„Na dupę i do stania. Dać trzy razy z miotły” — pisała matka. Ojczym odpowiadał: „Mam rzemyk”

1 godzina temu


Rodzice nie tylko regularnie bili dziewczynkę – planowali to na zimno. W wiadomościach omawiali, jak katować dziecko, żeby nie zostawiać widocznych śladów, które ktoś mógłby zauważyć w przedszkolu.
Szokująca korespondencja

„Na dupę i do stania. Dać trzy razy z miotły” — pisała matka Karolina P.
„Mam rzemyk” — odpowiadał ojczym Robert S.
„Nie biję jej już, ale liść od razu za kłamstwo, to choćby nie zdąży zapiszczeć”
„Zawsze starałem się walnąć w czoło, najtwardsze miejsce w ciele człowieka, ale wiesz, jak ona się wierci…”

Omawiali też, iż bicie po twarzy zostawia ślady na dwa tygodnie, więc lepiej bić w inne miejsca. Dziewczynka była karana m.in. staniem całą noc pod ścianą, polewaniem lodowatą wodą, wlewaniem wody do nosa pod prysznicem czy zmuszaniem do jedzenia papieru toaletowego.
Jak to się ujawniło?
Sprawę odkryto w 2025 roku, gdy pijany ojczym wezwał policję po kłótni z matką. Gdy funkcjonariusze weszli do mieszkania, zastali 5-latkę siedzącą w kącie pokoju. Miała tak ogromny obrzęk oka, iż nie mogła go otworzyć. Nie była w stanie chodzić. Policjantka wzięła ją na ręce i wyniosła z mieszkania.
W szpitalu dziewczynka przepraszała lekarzy i personel – tak bardzo była przyzwyczajona do winy za wszystko.
Wyrok i obecna sytuacja
Matka Karolina P. i ojczym Robert S. zostali skazani prawomocnym wyrokiem. Oliwia w tej chwili przebywa w rodzinie zastępczej, gdzie powoli odzyskuje poczucie bezpieczeństwa.
Prokurator Zdzisław Kowalski, który brał udział w sprawie apelacyjnej, powiedział dosłownie:
„Miałem wrażenie, iż czytam akta sprawy funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa z lat 50. ubiegłego wieku.”
Sprawa Oliwii po raz kolejny pokazuje, jak bardzo system ochrony dzieci w Polsce wciąż kuleje – mimo iż dziewczynka chodziła do przedszkola, nikt nie zauważył dramatu, który rozgrywał się w domu.
To jeden z najbardziej wstrząsających przypadków znęcania się nad dzieckiem w Wielkopolsce w ostatnich latach.

Idź do oryginalnego materiału