„Na Wildzie mieszka szatan”, ale… w pozytywnym znaczeniu. Społecznicy chcą pokazać historię i potencjał dzielnicy

1 godzina temu

Jak podkreślał społecznik, Wilda przez lata miała opinię dzielnicy surowej i nieco owianej legendą. Dziś jednak coraz częściej mówi się o niej jako o miejscu pełnym energii, lokalnych inicjatyw i silnej sąsiedzkiej tożsamości.

– Na Wildzie przez cały czas mieszka ten słynny „szatan”, ale to już bardziej energia działania niż zła legenda – żartował podczas rozmowy Grzegorz Kmita-Patyczak.

Jednym z najbardziej rozpoznawalnych projektów organizowanych przez stowarzyszenie są Niedzielne Spacery Wildeckie. To cykl bezpłatnych spacerów z przewodniczką Anną Gawrysiak-Knez, która od lat przybliża mieszkańcom mniej znane historie dzielnicy. Tegoroczna edycja skupia się m.in. na trzech głównych ulicach Wildy.

Po kwietniowym spacerze po Górnej Wildzie przyszedł czas na ulicę Wierzbięcice, jedną z najważniejszych arterii dzielnicy. Spacer rozpocznie się w niedzielę o godzinie 11:00 przy Nowym Rynku.

Jak podkreślają organizatorzy, spacery mają nie tylko przypominać historię Wildy, ale również pokazywać zmiany zachodzące w przestrzeni miejskiej. Wierzbięcice są jednym z przykładów udanej rewitalizacji – dawniej ruchliwa i niebezpieczna ulica dziś stała się spokojniejszą przestrzenią z wydzielonym torowiskiem tramwajowym, ścieżką rowerową i szerszymi chodnikami.

W kolejnych miesiącach uczestnicy spacerów poznają także wildecką gastronomię, historię architekta Władysława Czarnieckiego oraz mniej znane kulturalne oblicze dzielnicy.

Dużą część tegorocznych działań zajmą również przygotowania do obchodów 70. rocznicy Poznańskiego Czerwca 1956. Stowarzyszenie planuje projekt „Poznański Czerwiec – wildeckie ulice pamiętają”, który ma przypominać o wydarzeniach rozpoczętych właśnie na Wildzie, w okolicach zakładów Cegielskiego.

Organizatorzy chcą nie tylko popularyzować wiedzę historyczną, ale także zaangażować mieszkańców w tworzenie lokalnej pamięci. Trwa już otwarty konkurs na plakat związany z rocznicą. Zwycięska praca zostanie wydrukowana i pojawi się w witrynach sklepów na trasie historycznego przemarszu demonstrantów. Główna nagroda wynosi symboliczne 1956 złotych.

W planach jest także organizacja wielkiego sąsiedzkiego stołu na Rynku Wildeckim oraz spotkania z osobami, które pamiętają wydarzenia czerwca 1956 roku lub brały w nich udział.

W rozmowie nie zabrakło także refleksji o samej Wildzie. Zdaniem Grzegorza Kmity-Patyczaka dzielnica zachowała wyjątkowy, niemal autonomiczny charakter. Mimo bliskości centrum Poznania pozostaje miejscem kameralnym, pełnym zieleni i lokalnych więzi.

Społecznik zwracał uwagę na ogromny potencjał terenów nad Wartą, Dębiny oraz Wolnych Torów. Jak podkreślał, rozwój tych przestrzeni powinien odbywać się z poszanowaniem zieleni i charakteru dzielnicy.

– Wilda jest trochę miastem w mieście. To miejsce, gdzie wszystko jest blisko i gdzie ludzie naprawdę angażują się w życie lokalnej społeczności – mówił.

Na zakończenie rozmowy zaprosił mieszkańców także na sobotnie spotkania biegowe parkrun w Dębinie. Jak zapewniał, to kolejne miejsce, gdzie można poczuć prawdziwą energię Wildy.

Idź do oryginalnego materiału