A tak poważnie to przy ulicy Włodarzewska wzdłuż płotu ciągnącego się od posesji 84 aż po ulicę Zadumaną KTOS przyciął porastające gałęzie i zapomniał dokładnie posprzątać po swojej robocie.
Na razie poplątane gałęzie trzymają się ale jak podeschną to na pewno ciężar tej grubszej spowoduje , iż te mniejsze suche wreszcie kiedyś puszczą i taki grubszy konar poleci i miejmy nadzieję , iż na przechodzącą osobę .
Dziwię się , iż okoliczni mieszkańcy korzystający z tego chodnika nie widzą tego?
Czy w obecnych czasach wrażliwość i spostrzegawczość ludzka opiera się tylko na ilości znajomych i laików na Tic toku?









