"Najbardziej lubię kończenie dzieła, takie jego dopieszczanie"

slowopodlasia.pl 1 godzina temu
Kiedy zaczęła się pani przygoda ze sztuką?Moja przygoda ze sztuką zaczęła się bardzo dawno. jeżeli ktoś lubi tworzyć, robi to adekwatnie od dziecka. Później pojawiły się szkoły. Najpierw poszłam do Studium Reklamy, które również było w pewnym stopniu szkołą artystyczną. Następnie studiowałam wychowanie plastyczne w Wyższej Szkole Pedagogicznej im. Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie. Zdarzały się też dłuższe przerwy w tworzeniu. Dzieci i rodzina sprawiały, iż nie zawsze miałam na to czas. Kiedy jednak udało się już trochę uporządkować te obowiązki, znalazł się również czas na twórczość.Czy pamięta pani moment, w którym zdecydowała, iż chce związać się z działalnością artystyczną?Właściwie nie pamiętam konkretnego momentu. To przyszło w naturalny sposób. Zawsze chciałam robić coś artystycznego. Najpierw skończyłam tutaj liceum ekonomiczne, ale bardzo chciałam zajmować się czymś związanym z plastyką, dlatego później poszłam do Studium Reklamy. Kiedy już tam trafiłam, wiedziałam, iż jest to kierunek dla mnie.Jak wspomina pani początki swojej twórczości?Myślę, iż najbardziej rozwijałam się i tworzyłam podczas studiów. Sama sytuacja trochę to wymuszała, ponieważ trzeba było wykonywać różne prace.Jak pani twórczość zmieniała się na przestrzeni lat?Trudno mi powiedzieć, jak się zmieniła i czy w ogóle bardzo się zmieniła. Na pewno w jakiś sposób ewoluowała, ale moje upodobanie do rysunku pozostało. Dyplom robiłam właśnie z rysunku i do dziś jest on mi najbliższy.Skąd czerpie pani inspiracje?Inspiracje po prostu przychodzą. Z tymi skałami było tak, iż kiedy pierwszy raz pojechałam w Góry Stołowe i zaczęliśmy po nich chodzić, zobaczyłam fantastyczne formacje skalne. Od razu wiedziałam, iż muszę je narysować. Kiedy widzi się coś pięknego i niepowtarzalnego, pojawia się chęć, żeby to utrwalić. Podobnie jest, kiedy patrzymy na piękne niebo i myślimy, jak wspaniale byłoby je namalować. Nie zawsze jednak udaje się to odwzorować, ponieważ natura jest tak piękna, iż czasami trudno ją oddać.Jakie tematy najbardziej interesują panią jako artystkę?W tej chwili zajmuję się cyklem poświęconym skałom. Od pewnego czasu pozostaję przy tym temacie, ponieważ fascynują mnie one pod względem faktury i kompozycji. Są dla mnie bardzo nierzeczywiste. w tej chwili jest to temat, który najbardziej mnie interesuje. Prawdopodobnie później pojawi się kolejny, ale myślę, iż jeszcze trochę pozostanę przy skałach. Dobrze jest stworzyć większy cykl, ponieważ wtedy prace lepiej prezentują się na ekspozycji i tworzą spójną całość.Jak ważna w pani twórczości jest natura?Natura jest dla mnie bardzo ważna. Kocham ją, uwielbiam i zachwycam się nią. Skały również są przecież częścią przyrody. Dla mnie są jednocześnie piękne, nierzeczywiste i monumentalne. Człowiek przy nich wydaje się bardzo mały. Myślę, iż wszystko, co tworzymy, ma jakiś związek z naturą. choćby kiedy powstają abstrakcje, gdzieś pozostają z nią połączone.Jak ważne podczas tworzenia są emocje i osobiste doświadczenia?Myślę, iż emocje towarzyszą każdemu podczas tworzenia. Jestem osobą ekspresyjną i być może dlatego odpowiada mi ołówek. Mam silną, dynamiczną kreskę i jest to dla mnie przestrzeń, w której mogę wykorzystać swoją energię. Emocje na pewno znajdują odzwierciedlenie w moich pracach.Co daje pani największą satysfakcję podczas tworzenia?Najbardziej lubię kończenie dzieła, takie jego dopieszczanie. Kiedy mogę już powiedzieć, iż praca jest skończona, siadam, patrzę na nią i szukam jeszcze miejsc, w których można coś poprawić albo uzupełnić. Lubię moment, kiedy mam czas właśnie na takie dopieszczanie pracy. Nie zawsze jest to możliwe, ponieważ czasami trzeba ją już oddać, ale ten etap sprawia mi dużą przyjemność.Jak ważna jest dla pani reakcja odbiorców na prezentowane prace? Na pewno jest ważna. Jestem osobą, która potrzebuje pewnego dowartościowania, dlatego pozytywny odbiór ma dla mnie znaczenie. Ważna jest jednak każda reakcja. Również negatywna może być czasami potrzebna. jeżeli ktoś coś tworzy, robi to również dla odbiorców. Muzyk gra po to, żeby ludzie go słuchali, a obraz powstaje również po to, żeby ludzie go oglądali. Co chciałaby pani przede wszystkim przekazać poprzez swoją twórczość? Kiedy tworzę, adekwatnie nie zastanawiam się nad tym, co konkretnie chcę przekazać. Pojawia się pomysł i chcę go zrealizować. Być może niektórzy od początku zakładają, iż ich dzieło będzie miało jakiś filozoficzny podtekst. U mnie tak nie jest. Pokazuję pewien twór przyrody. Czasami chcę pokazać siłę skały, czasami jej nierzeczywistość, a innym razem dziwne kształty i linie, które się w niej pojawiają.W Galerii Podlaskiej wystawę "Skalne Miasto" można oglądać do 2 września, od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00 - 16:00.CZYTAJ TEŻ:Coraz więcej Polek wybiera służbę w wojsku. Przyciąga je z WOTŻwirownia w Berezie: Wyłowiono ciało drugiego mężczyznyPOWIAT RADZYŃSKI: Kładą asfalt w Tchórzewie
Idź do oryginalnego materiału