NAJEM SAMOCHODU W LEASYS? ZDECYDOWANIE ODRADZAMY!

1 godzina temu
Wynajem bez obowiązku kupowania samochodu był i czasem dalej jest bardzo dobrą formą użytkowania samochodów, zwłaszcza z napędem elektrycznym. Zwłaszcza, gdy do zakupu, ale też najmu samochodu elektrycznego można było dostać dopłatę rządową w wysokości prawie 30 tysięcy złotych. Od 2026 roku nie ma już dopłat do elektryków, ale obowiązują inne preferencje podatkowe dla samochodów z napędem elektrycznym i wodorowym (zero emisyjne). Tylko samochody zero emisyjne mają wyższy, wynoszący 225 tysięcy złotych limit amortyzacji. W tej cenie mieści się większość samochodów choćby klasy premium. Dla porównania limit amortyzacji diesla czy samochodu z silnikiem benzynowym to tylko 100.000 zł. Czyli firma kupując czy biorąc w leasing samochód z silnikiem benzynowym kosztujący 200.000 zł (netto +nieodliczony VAT) w koszty zaliczy tylko połowę wydatku. Nieco wyższy limit amortyzacji jest dla samochodów hybrydowych, ale tylko tych, które wykazują emisji CO₂ poniżej 50 g/km. Wtedy mogą być zaliczane w koszty firmy do 150.000 zł. Niestety, to informacja tylko przydatna przedsiębiorcom. Osoba prywatna która kupi samochód z napędem elektrycznym nie ma z tego tytułu w tej chwili żadnych preferencji, ani dopłat. Inaczej było w programach wsparcia jak MojeAuto, z których mogli korzystać zarówno przedsiębiorcy, jak i osoby prywatne. Nasze redakcyjne doświadczenia z ponad 4 lat jazdy elektrykami są mieszane. To świetne samochody, problem może być obsługa najmu. A tak naprawdę problemy przy zwrocie pojazdu. Wcześniej, choć był to samochód z silnikiem benzynowym, po raz pierwszy spróbowaliśmy wynajmowania samochodu, zamiast kupna, podpisując umowę najmu z LeasePlan. Od lipca 2024 firma zmieniła się w Ayvens. Wynajmowanym samochodem była Alfa Romeo Stelvio. Świetny samochód z koncernu Stellantis, chętnie byśmy taki kupili na dłużej. Umowa najmu bez opłaty wstępnej, za cenę brutto coś około 1760 zł miesięcznie była naprawdę korzystna. Umowa na 2 lata. Drobna pułapka przy zwrocie: samochód odbierany w Gliwicach, ale nie doczytaliśmy w umowie, iż zwrot… w Warszawie. Warto na ten szczegół zwrócić uwagę, aby nie okazało się, iż firma wyznaczy wam np. Szczecin. Mimo wszystko, zwrot Alfy Romeo do leasePlan przebieg bezproblemowo, nie licząc próby obciążenia nas za drobne uszkodzenie zderzaka. Wynajmowane samochody mają oczywiście pełne Auto Casco, ale firma może was obciążyć za ponadprzeciętne zużycie, albo nie nieprawione uszkodzenia. Tam było w przypadku LeasePlan. Alfa już na początku użytkowania, chyba w 2020 roku, miała lekką parkingówkę. Pęknięcie zderzaka tylnego i pęknięty odblask. Zgłosiliśmy szkodę z AC, LeasePlan zainkasowało wypłatę odszkodowania, ale…. odmówiło naprawy samochodu. Składaliśmy reklamację, bez skutku. Firma zmusiła nas do jazdy z widocznym, niewielkim uszkodzeniem przez 1,5 roku. Oczywiście potwierdzali, iż to uszkodzenie nie będzie brane pod uwagę przy zwrocie, samochodu, ale i tak wystawili za nie fakturę. Reklamacje, noty. Ostatecznie anulowali dopłatę. Ale może ktoś w dużej firmie dostając fakturę po prostu ją zapłaci, nie dostrzegając, iż jest niesłuszna? To nasza spekulacja, ale może na to liczono w LeasePlan. Druga umowa najmu to był już elektryk Peugeot e208 w umowie najmu na 24 miesiące. Dotacja z NFOŚiGW na którą czekaliśmy chyba 9 miesięcy, ale w końcu przyszła. Za to sam koszt najmu był bardzo niski, to były lata 2022-24, i elektryczny Peugeot kosztował nas 1150 zł brutto. Przeglądy w cenie, płaciliśmy za ubezpieczenie. Firmą finansującą była Stellantis Finanse i była to umowa z do której nie mamy żadnych zastrzeżeń. Samochód odebrany w Tandem+ w Sosnowcu, i tam też w kilkanaście minut zwrócony. Żadnych kruczków, cudów, dopłat. Samochód oczywiście nie miał żadnych uszkodzeń, poza normalnymi śladami użytkowania. Peugeot e208 to też samochód, choć niewielki, to wspominany go z wielką przyjemnością. Gdy w roku 2025 trafiło nam się skorzystać z serwisu Fiata (Fiat 600e- nasz kolejny najem elektryka) oczywiście w Tandem+ Sosnowiec, dostaliśmy ulepszoną wersję elektrycznego Peugeot e208 na czas naprawy (kilka tygodni). I był to bardzo przyjemny czas, gdy korzystaliśmy z ulepszonej wersji Peugeot e208. Trochę poprawiony zasięg, bogate wyposażenie. Możemy „w ciemno” polecić ten samochód. redakcyjny Fiat 600e. Ładny, wygodny, kapryśny. Zacinał się bez powoduFiat 600e: ta maszyna się zacina. A Leasys to okropna firmaJest kwiecień 2024, gdy żegnamy się z Peugeot e208 i w salonie Tandem+ (salon polecamy w ciemno, za jakość obsługi) odbieramy Fiata 600e. Nowe dziecko fabryki Fiata w Tychach, więc myślimy sobie: możemy zachować się patriotycznie. Nasz 600e był z początku produkcji i nasz egzemplarz był jednym z pierwszych zarejestrowanych w Polsce. 600e RED to wersja niestety dość ubogo wyposażona, ale bateria robiła już 380 km zasięgu. W najgorszych warunkach 300 km było pewne, więc Fiatem dało się już dojechać do Warszawy, co dla Peugeot e208 było nieosiągalne (zasięg ok 280 km optymalnie). Po dwóch latach użytkowania Fiat 600e zostawił mieszane wspomnienia. Ładny (naszym zdaniem), wygodny, prowadził się bardzo dobrze. Jak jechał. Problemem 600e było to, iż się zacinał. Znikające ekrany to najmniejszy z problemów, choć uciążliwy, gdy jedzie się bez informacji o prędkości. Radio nie działa, nic nie działa. Choć jedzie się (sprawdziliśmy, iż światła i kierunkowskazy były!) 600e trafiał z tego powodu kilka razy do serwisu, gdzie aktualizowano mu oprogramowanie i.. tak kilka razy. Gorzej gdy Fiat 600e stawał bez powodu w trakcie jazdy, co się zdarzyło chyba 4 razy. Wyprzedzasz, a tu w połowie manewru 600e wyrzuca wszystkie błędy i masz sekundę, dwie na zjazd na pobocze. A z naprzeciwka inny samochód zbliża się zdecydowanie zbyt szybko… Przy drobniejszych usterkach Fiat 600e nie tracił poczucia humoru. Zawsze stwierdzał, ze u niego wszystko w porządku! Wadą była też jego obsługa zdalna. Aplikacja po odbiorze 600e z salonu... nie uwzględniała tego modelu, więc nie dało się z niej korzystać. A to norma w elektrykach, iż można np. zdalnie włączyć ładowanie. We Fiacie ta usługa praktycznie nigdy nie działała przez 2 lataByło to więc nieprzyjemne i niebezpieczne. Tak Fiat 600e dwa razy trafił na lawecie do serwisu. Raz postał, postał i… ruszył, jak gdyby nigdy nic. Ale trzeba przyznać, iż od ostatniej takiej kłopotliwej usterki we wrześniu 2025 doszło wreszcie do wskazania, iż przyczyną kłopotów może być sterownik zmiany przełożenia, rodzaj siłownika (elektryki nie mają typowej skrzyni biegów). Po wymianie siłownika Fiat 600e nie zaciął się już do ostatniego dnia użytkowania czyli do 7 kwietnia 2026 kiedy nie bez problemów, udało nam się Fiata zwrócić. Leasys Polska: dlaczego radzimy „unikać jak ognia”?Jak już wspomniałem, obsługą najmu zajmowała się Leasys Polska sp. z o.o., firma całkowicie zależna od koncernu Stellantis, który Fiata w Tychach wyprodukował. Umowa na 24 miesiące, przeglądy w cenie, ubezpieczenie po naszej stronie. Koszt miesięczny 1930 zł brutto. Bieżąca obsługa umowy poprawna, ale tak jest zawsze. W najmie o jakości firmy świadczy to, jak się z nią rozstajemy. A Leasys to firma tak dziwna iż do opisu pasują tylko obelgi, przekleństwa i niewybredne epitety. Najpierw o umowie, co przeoczyliśmy: umowa na 24 miesiące, ale tak naprawę na 25 co ma swoje konsekwencje. My płaciliśmy za ubezpieczenie, więc 600e został ubezpieczony od dnia rejestracji czyli od 8 kwietnia 2024. Ale samochód nam wydano 12 kwietnia. Zapłaciliśmy firmie Leasys za 4 dni, bo to oni są właścicielem pojazdu, na nie mogliśmy go używać. Przy zwrocie jest podobnie, a choćby gorzej, bo zgodnie z umową płacimy za ubezpieczenie „do końca użytkowania”. Ten okres firma liczy do końca miesiąca, w którym nastąpił początek najmu. U nas był to 12 kwietnia ‘24 (choć płaciliśmy za ubezpieczenie od 8.04.) Nasz błąd, przeoczyliśmy ten szczegół, iż najem będzie nie do 8, nie do 12.04.2026, tylko do 30 kwietnia. Ale dlaczego mamy płacić za cały rok ubezpieczenia? Umowa nie regulowała tego precyzyjnie, czy płacąc 3200 zł ubezpieczenia za użytkowanie samochodu przez 2 tygodnie, dostaniemy zwrot? Od marca pytaliśmy więc Leasys przez ich portal, pisząc maile (po kilka): jak i kiedy mamy zwrócić Fiata? Czy zwrot ma być 7 kwietnia, w ostatnim dniu kiedy pojazd jest przez nas ubezpieczony, czy później? Ale o ile później, to jak z rozliczeniem ubezpieczenia? Przez miesiąc Leasys nie odpowiedziało na żadne pytanie. Dalej analizujemy umowę, więc pod koniec korespondencji wysyłamy oświadczenie: odmawiamy wykupu polisy od 8 kwietnia. Wykorzystaliśmy zapis z umowy, iż o ile wynajmujący nie ubezpieczy pojazdu, zrobi to Leasys. Ułatwiamy więc firmie sprawę i dwa tygodnie wcześniej wysyłamy informację, iż odmawiamy wykupu ubezpieczenia, proszę sobie Fiata ubezpieczyć, a nas obciążyć składką od 8.04 do dnia zwrotu pojazdu. Jak się domyślacie, ze strony Leasys żadnej odpowiedzi. I co tu robić? Firma ubezpieczy własny samochód czy nie? Wybieramy bezpieczniejsze rozwiązanie powiadamiamy Leasys, iż wobec braku odpowiedzi na pytania o zwrot i rozliczenie najmu, korzystamy z prawa wcześniejszego zwrotu pojazdu i ZGODNIE Z UMOWĄ 7 kwietnia 2026 zwracamy Fiata w miejscu wydania (Tandem+ Sosnowiec). Oczywiście ze strony Leasys żadnej reakcji. 7 kwietnia zjawiamy się więc umytym Fiatem do Tandemu. Nie wiedzieliście tak zaskoczonych sprzedawców! „Ale my już nie przyjmujemy zwrotów z Leasys! -słyszymy. -A my mamy w umowie zwrot w miejscu wydania! Darujemy czytelnikom dalsze szczegóły, bo Tandem + ostatecznie choćby prezes firmy, stanęli na wysokości zadania, były choćby telefony do prezesów z Leasys. My upieraliśmy się, ze na drugi koniec polski nie zamierzamy jechać, a punkty zwrotu w regionie raz w rozmowie się pojawiały to znikały. „Gdzieś pod Pyrzowicami może pan zwrócić” -naprawdę, tak usłyszeliśmy na infolinii Leasys. Dzwonimy się upewnić czy nam tam samochód przyjmą. „Nie, ten punk zwrotów już nie przyjmuje”. Robi się wieczór, gdy chcą nas wysłać do Pszczyny. Ostatecznie prezesi Tandem+ (wielkie dzięki za pomoc i empatię) i ktoś w Leasys, ustalają, iż Fiat 600e zostanie w Tandem+. Oględziny, kopia protokołu i gwałtownie zapominamy o koszmarze. Niestety, miesiąc później mail z firmy Leasys Polska, z działu windykacji mail z żądaniem… zwrotu Fiata 600e! WJ 9008M. Ktoś widział taki samochód, bo firmie Leasys chyba zginął. -Zgubiliście Fiata? -pytaliśmy w odpowiedzi na wezwanie. To niestety nie koniec historii. Leasys do dzisiaj nie potwierdziło, czy Fiat się znalazł, nie potwierdzili też rozliczenia i zakończenia najmu. Temat będzie więc miał ciąg dalszy. A nasze wnioski i rekomendacje są proste: polecamy elektryki. Peugeot e208 był super, Fiat 600e z zastrzeżeniami (bo się zacinał). Serwis i obsługa w Grupa Tandem (m.in. Tandem+ Sosnowiec, ale również Częstochowa, Będzin, Kielce, Katowice) na najwyższym poziomie. Pochodzenie firmy która wywodzi się z Myszkowa zobowiązuje. Leasys Polska sp. z o.o. -trzymać się od tej firmy z daleka!(artykuł będzie aktualizowany w miarę rozwoju sytuacji ze zwrotem samochodu do Leasys)
Idź do oryginalnego materiału