Jeszcze niedawno mówili o niej z ironią, niechęcią, a czasem wprost z pogardą. Straszyli kosztami, problemami technicznymi i rzekomą nieopłacalnością. Dziś ci sami ludzie z uśmiechem mówią o sukcesie, rozwoju i wielkiej zmianie dla miasta. Tunel w Świnoujściu, który przez lata był obiektem brutalnej krytyki, stał się nagle inwestycją, którą wszyscy chcą chwalić i do której wszyscy chcą się podłączyć.
12 milionów przejazdów, których nie da się zagadać
Ponad 12 milionów samochodów przejechało już przez . To nie jest statystyka do manipulowania ani liczba, którą da się przykryć politycznym komentarzem. To twardy dowód na to, iż inwestycja była potrzebna, wykorzystywana i realnie zmieniła sposób funkcjonowania miasta.
Tunel przestał być wizją, a stał się codziennością mieszkańców i turystów. Zniknęły wielogodzinne kolejki do promów. Zniknęło planowanie życia pod rozkład przeprawy. Zmienił się rytm miasta i jego dostępność komunikacyjna.
Świnoujście bez bariery wody
Dla tunel okazał się przełomem cywilizacyjnym. Miasto, które przez dziesięciolecia było zakładnikiem geografii, nagle zaczęło funkcjonować jak normalny organizm miejski. Dojazd stał się przewidywalny, szybki i niezależny od pogody czy awarii promów.
To otworzyło nowe możliwości dla turystyki, biznesu i inwestycji. Świnoujście przestało być postrzegane jako trudnodostępna wyspa, a zaczęło być widziane jako nowoczesny ośrodek nadmorski z pełną infrastrukturą drogową.
Gdzie byli ci, którzy dziś chwalą
Najciekawsze w tej historii jest jednak coś innego. Najwięksi krytycy tunelu dziś mówią o nim z zachwytem. Opowiadają, jaka to piękna i potrzebna inwestycja. Podkreślają jej znaczenie dla rozwoju miasta, regionu i turystyki. Padają słowa o wizji, odwadze i odpowiedzialności.
Problem polega na tym, iż jeszcze kilka lat temu te same osoby mówiły coś zupełnie odwrotnego. Krytykowały każdy etap budowy. Kwestionowały sens. Wieszczyły katastrofę finansową i techniczną. Dziś próbują przypinać sobie symboliczne medale za sukces, którego wcześniej nie chciały widzieć.
Przewrotność polityczna w czystej postaci
To klasyczny przykład politycznej przewrotności. Gdy projekt był trudny i ryzykowny, łatwo było go atakować. Gdy okazał się sukcesem, nagle stał się „nasz”, „wspólny” i „oczywisty”. Tyle iż mieszkańcy pamiętają. Internet pamięta. Archiwa wypowiedzi nie znikają.
Tunel w Świnoujściu nie potrzebuje dziś obrońców ani propagandy. Broni się sam, każdego dnia, gdy tysiące samochodów przejeżdżają pod Świną bez stresu i straty czasu.
Fakty zamiast narracji
Fakty są proste. Tunel działa. Miasto zyskało. Mieszkańcy zyskali. Turyści zyskali. Gospodarka lokalna zyskała. A polityczne narracje zmieniają się dokładnie tak, jak zmienia się kierunek wiatru.
12 milionów przejazdów to nie jest opinia. To werdykt.

1 godzina temu





