Napięcia geopolityczne wywołane przez Trumpa przenoszą się na igrzyska. Presja, by pokonać USA, rośnie. "To już nie jest tylko mecz"
Zdjęcie: Prezydent Donald Trump w Waszyngtonie, 27 stycznia 2026 r. W tle pierścienie olimpijskie w Cortinie d'Ampezzo we Włoszech, 27 stycznia 2026 r.
Prezydent Donald Trump nie będzie reprezentował Stanów Zjednoczonych podczas ceremonii otwarcia włoskich igrzysk olimpijskich na słynnym stadionie San Siro w Mediolanie. Jednak jego cień z pewnością będzie wisiał nad trwającym dwa tygodnie widowiskiem sportowym, które rozpoczyna się w piątek. W Mediolanie sport coraz trudniej oddzielić od polityki, a olimpijska rywalizacja nabiera znaczenia wykraczającego daleko poza walkę o medale. — Udawanie, iż wszyscy jesteśmy jedną szczęśliwą rodziną, cóż, to już przeszłość — podkreśla Charlie Angus, były poseł do parlamentu kanadyjskiego.

1 godzina temu














