Jakub Furman przed biegiem przyznał, iż od stycznia cały czas trenuje bieganie.
- Tydzień temu wziąłem udział w maratonie, dlatego też dzisiaj moja forma stoi pod znakiem zapytania. Temperatura powietrza dzisiaj jest idealna, ale mamy silny wiatr. Chyba będzie trzeba biegać w grupie, żeby coś osiągnąć – powiedział godzinę przez startem Jakub Furman.
Jak wspomniał, w ubiegłym roku 10 kilometrów w biegu ulicznym pokonał w ciągu 36 minut i 11 sekund. Przyznał, iż jego najlepsze miejsce dotychczas w zawodach „Nasza Dycha” w Gostyniu to "ósemka z 2025 roku.
Znalazł się w grupie 314 zawodników zapisanych na listach startowych. Pasjonaci biegania i tej formy spędzania wolnego czasu, mieli do wyboru start na dystansie 10 km trasą wytyczoną na gostyńskich ulicach, po raz pierwszy organizatorzy przygotowali dla zawodników trasę 5-kilometrową. Nasza dycha w Gostyniu to również szansa na sprawdzenie się w marszu nordic walking na 5 kilometrów.
Organizator i inicjator imprezy Bogdan Paluszkiewicz miał nadzieję, iż na dystansie 10 km padnie rekord. Dotychczas najszybciej pokonano gostyńską trasę w ciągu 29:35 sekund.
- Zobaczymy, może się uda, jednak jest silny wiatr – przyznał po rozpoznaniu w kwestii warunków pogodowych.
Rekord podczas tegorocznych zawodów nie padł. Najszybszy zawodnik trasę pokonał w ciągu 28 minut 47 sekund.











