Nasze medalistki na Olimpiadzie w Tokio

2 godzin temu

Dziesięć dni rywalizacji na najwyższym światowym poziomie, komplet trybun i atmosfera wielkiego sportowego święta. Podczas Igrzysk Deaflympijskich w Tokio reprezentacja Polski w tenisie stołowym kobiet wywalczyła brązowy medal w rywalizacji drużynowej, zapisując się w historii tej imprezy. Co szczególnie warte podkreślenia, Polki były jedyną europejską drużyną, która stanęła na podium, zarówno w turnieju kobiet, jak i mężczyzn.

XXV Letnie Igrzyska Głuchych (Deaflympics) w Tokio odbyły się w dniach 1526 listopada 2025 roku, gromadząc sportowców z ponad 90 krajów, w tym liczną reprezentację Polski, która rywalizowała w m.in. lekkoatletyce, pływaniu, koszykówce, judo, kolarstwie i tenisie. Zawody rozgrywano w legendarnej Tokyo Metropolitan Gymnasium, w tej samej hali, w której odbywały się olimpijskie rozgrywki w 2021 roku. Każdego dnia trybuny wypełniało od 2 do 5 tysięcy kibiców, co zapewniło uczestnikom wyjątkową atmosferę i rangę porównywalną z największymi imprezami sportowymi na świecie.

Igrzyska Deaflympijskie w Tokio zgromadziły ponad 140 polskich sportowców rywalizujących w różnych dyscyplinach. Na tym tle medal tenisistek stołowych nabiera szczególnego znaczenia. Polska drużyna pokonała po drodze uznane i faworyzowane zespoły z Korei, Hongkongu oraz Tajpej, meldując się na podium mimo bardzo silnej i wyrównanej stawki. To wynik, który potwierdza realną konkurencyjność polskiej kadry na światowej arenie.

Brązowy medal w drużynowej rywalizacji kobiet zdobyły: Gabriela Dyszkiewicz, Julia Leszczyńska oraz Monika Śmiżewska. Złoty medal wywalczyła reprezentacja Chin, srebro przypadło gospodyniom – Japonkom, natomiast trzecie miejsce i miejsce na podium przypadło Polsce. Wynik ten zasługuje na szczególną uwagę w kontekście bardzo silnej obsady turnieju i dominacji zespołów azjatyckich w światowym tenisie stołowym.

Droga do medalu była efektem długofalowej, konsekwentnej pracy. Przygotowania do igrzysk trwały dwa lata. Zawodniczki na co dzień trenują w swoich macierzystych klubach, natomiast kadra narodowa regularnie spotykała się na zgrupowaniach oraz konsultacjach szkoleniowych, średnio raz na kwartał. najważniejsze okazało się dopracowanie detali technicznych, odpowiednie przygotowanie taktyczne oraz gotowość do podejmowania odważnych decyzji już w trakcie turnieju, często pod presją wyniku i silnych przeciwniczek.

Trenerem kadry narodowej niesłyszących jest Karol Dyszkiewicz, który na co dzień prowadzi zajęcia w klubie Rentpong w Luboniu przy ul. Żabikowskiej 5. Jego wkład w sukces reprezentacji był znaczący. Bezpośrednio przygotowywał liderkę zespołu, Gabrielę Dyszkiewicz, oraz pozostałe zawodniczki, a podczas samych igrzysk kilka niestandardowych, trafnych decyzji taktycznych pozwoliło Polkom wyprzedzić wyżej notowane rywalki. W realiach turniejowych, gdzie poziom sportowy jest bardzo wyrównany, właśnie takie detale często decydują o awansie do strefy medalowej.

Za zdobycie medalu Igrzysk Deaflympijskich zawodniczki otrzymały prawo do emerytury olimpijskiej i nagrodę finansową Ministerstwa Sportu.

Najbliższym celem reprezentacji są Mistrzostwa Świata, planowane za dwa lata, najprawdopodobniej w Grecji. Do tego czasu zespół zamierza kontynuować sprawdzony model pracy, łącząc codzienne treningi klubowe z cyklicznymi konsultacjami i zgrupowaniami kadry narodowej. Celem jest nie tylko utrzymanie obecnego poziomu, ale także dalsze zbliżanie się do ścisłej światowej czołówki.

Brązowy medal w Tokio to nie tylko wymierny sukces sportowy, ale także wyraźny dowód na to, iż konsekwentna, nowoczesna praca szkoleniowa oraz solidne zaplecze treningowe pozwalają realnie rywalizować z najlepszymi zespołami świata. W tym przypadku z najlepszymi na świecie.

Na szczególne wyróżnienie zasługuje również Gabriela Kulczycka, która zaprezentowała się bardzo dobrze w rywalizacji indywidualnej, deblowej oraz w mikście. We wszystkich trzech konkurencjach dotarła do ćwierćfinałów, a jej drogę do strefy medalowej za każdym razem zatrzymywały reprezentantki Chin, które podczas tych igrzysk potwierdziły swoją światową dominację.

Fakt, iż polska zawodniczka regularnie rywalizowała na tym etapie turnieju z Chinkami, najlepiej obrazuje bardzo wysoki poziom sportowy zawodów. Mecze ćwierćfinałowe miały w praktyce charakter spotkań o medal, a różnice poziomów były minimalne. O wynikach decydowały przede wszystkim detale techniczne, trafność decyzji taktycznych oraz odporność mentalna w kluczowych momentach spotkań.

Dla całej polskiej kadry był to wyraźny sygnał, iż obrany kierunek szkoleniowy pozwala nie tylko skutecznie walczyć drużynowo o podium, ale również realnie zbliżać się do światowej czołówki w konkurencjach indywidualnych, co otwiera nowe perspektywy przed kolejnymi startami na najważniejszych imprezach międzynarodowych.

Idź do oryginalnego materiału