Prof. dr hab. inż. Tomasz Ruman (Fot. arch. Politechniki Rzeszowskiej x2)Projekt „Metaboliczne biomarkery raka prostaty” (2026–2030) uzyskał dofinansowanie przez Narodowe Centrum Nauki (NCN) w ramach konkursu OPUS 29, w kwocie ponad 2,7 mln zł. Cel? Odnalezienie nowych biomarkerów, czyli biologicznych sygnałów świadczących o obecności raka prostaty. W projekcie udział biorą naukowcy z Politechniki Rzeszowskiej i urolodzy ze Szpitala Powiatowego w Kolbuszowej.
Zespól badawczy ze strony Politechniki tworzą prof. dr hab. inż. Tomasz Ruman, dr hab. Joanna Nizioł, prof. PRz, dr inż. Aneta Płaza-Altamer, doktorantka Szkoły Doktorskiej Politechniki Rzeszowskiej, mgr inż. Wiktoria Szuberla, studentka stypendystka Wiktoria Krukar z Wydziału Chemicznego. Ze strony szpitala zaś dr n. med. Tadeusz Ossoliński, specjalista chirurg, urolog FEBU, dr n. med. Krzysztof Ossoliński, specjalista urolog FEBU oraz lek. Anna Ossolińska, specjalista urolog FEBUz Oddziału Urologii Ogólnej i Onkologicznej SP w Kolbuszowej.
od lewej: lek. med. Alicja Ossolińska, dr n. med. Tadeusz Ossoliński, dr n. med. Krzysztof OssolińskiOznaczenie PSA nie zawsze daje jednoznaczną diagnozę
Rak prostaty to jeden z najczęściej występujących nowotworów u mężczyzn na całym świecie – każdego roku diagnozuje się go u ponad 1,4 mln osób. Wczesne wykrycie choroby daje bardzo dobre rokowania. Jednak im później zostanie zdiagnozowana, tym szanse na skuteczne leczenie gwałtownie maleją. Dlatego tak ważne są precyzyjne i wiarygodne metody diagnostyczne.
Obecnie najczęściej stosowanym testem wykrywającym raka prostaty jest oznaczenie poziomu PSA, czyli swoistego antygenu sterczowego. Choć badanie to odegrało istotną rolę w poprawie wykrywalności choroby, niestety posiada poważne wady. PSA potrafi „fałszywie alarmować” – jego poziom może być podwyższony także z innych powodów niż nowotwór. Bardzo duży procent osób przechodzi więc niepotrzebne biopsje polegające na pobraniu kilkunastu małych fragmentów prostaty czy też poważniejsze leczenie, mimo iż ich zdrowiu tak naprawdę nic nie zagraża.
Chcą odkryć nowe sposoby diagnostyki raka prostaty
„W odpowiedzi na ten problem powstał projekt badawczy, który ma na celu odnalezienie nowych biomarkerów, czyli biologicznych sygnałów świadczących o obecności raka prostaty” – czytamy na stronie Politechniki Rzeszowskiej.
Zespół w ramach badań poszukuje w setkach próbek pochodzących od pacjentów związków chemicznych, zwłaszcza małych cząsteczek (metabolitów), których poziomy są zawyżone lub zaniżone w tkankach, krwi lub moczu u osób chorych na raka prostaty w porównaniu z osobami zdrowymi. W ramach projektu zespół zastosuje zaawansowane technologie, takie jak: laserowa spektrometria mas z wykorzystaniem nanocząstek metalicznych, obrazowanie spektrometrią masową (MSI) w dwóch i trzech wymiarach oraz wysokosprawna chromatografia cieczowa sprzężona z nowoczesną spektrometrią mas (UHPLC-UHRMS). Dzięki tym metodom naukowcy będą mogli „zajrzeć” w głąb tkanek nowotworowych i przeanalizować ich skład chemiczny.
Jak piszą naukowcy „Umożliwi to zidentyfikowanie zmian metabolicznych i ustalenie, które szlaki biochemiczne są aktywne w trakcie rozwoju nowotworu. Badacze planują również porównać profil metabolitów w raku prostaty z tymi obserwowanymi w innych nowotworach układu moczowego, np. w raku pęcherza czy nerki, aby wyodrębnić biomarkery unikatowe dla prostaty. Co ważne, analiza związków obecnych w krwi i moczu może prowadzić do opracowania nieinwazyjnych testów diagnostycznych, które nie będą wymagały pobierania fragmentów tkanki”.
W dłuższej perspektywie badania te mogą się przyczynić do ograniczenia zbędnych zabiegów medycznych i rozwoju terapii celowanych, dopasowanych do konkretnego pacjenta, czyli do rozwoju medycyny personalizowanej, która jest przyszłością współczesnej onkologii.

12 godzin temu















