Naukowcy i leśnicy szukają recepty na przyszłość opolskich lasów

11 godzin temu
Fot. Radio Doxa

Co dalej z opolskimi lasami? Nawiedzająca nasz region przynajmniej od kilku lat susza daje się we znaki i takim dużym ekosystemom. Co zrobić i czy coś można zrobić zwłaszcza w naszych sosnowych opolskich lasach – zastanawiali się uczestnicy konferencji naukowej „Lasy Opolszczyzny – przeszłość, teraźniejszość, przyszłość”.

– jeżeli chodzi o opolskie, to trzeba jasno powiedzieć, iż jest bardzo źle. To są miliony metrów sześciennych, które spodziewamy się, iż zamrą w ciągu najbliższych lat i będzie trzeba je usunąć – przestrzega prof. Jarosław Socha, z Wydziału Leśnego Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie.

– Te katastroficzne wizje, które przedstawiał prof. Socha, nie muszą się ziścić. Zmiany klimatu stały się w ostatnim dziesięcioleciu nagłe, nieprzewidywalne i coraz bardziej drastyczne. Żebyśmy się tego lasu nie pozbyli, musimy podjąć bardziej odważne kroki – odpowiada Marek Czader, zastępca dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach, ds. gospodarki leśnej.

– Wielkie tuzy hodowli, ale i ochrony lasu, zawsze mówiły, iż najlepiej chroni się go i hoduje siekierą. Przede wszystkim musimy skupić się na zastąpieniu pokoleń o malejącym przystosowaniu pokoleniem o lepszych zdolnościach – dodaje Remigiusz Brzeziński, główny specjalista w zespole ochrony lasu w Opolu.

Oczywiście zdolnościach przystosowawczych do tak gwałtownie zmieniających się warunków klimatycznych. Dotyczy to nie tylko sosny, o której mówiono dziś najwięcej podczas konferencji na Uniwersytecie Opolskim. Osobna kwestie to retencja, która opóźnia odpływ wody z terenów leśnych.

Jarosław Socha, Marek Czader, Remigiusz Brzeziński:

Dłuższa relacja:

Autor: Sebastian Pec

Idź do oryginalnego materiału