Naukowcy wyjaśniają, dlaczego syjonizm jest niezgodny z katolicyzmem

goniec.net 5 godzin temu

Izrael finansuje „zalew” syjonistycznych „fałszywych proroków”, których celem jest zagłuszenie głosu katolików – uważa dr Matthew Tsakanikas.
W piątek podczas okrągłego stołu uczeni katoliccy wyjaśniali, dlaczego syjonizm, ideologia głosząca, iż ​​Żydzi mają „prawo” do Ziemi Świętej, jest niezgodny z katolicyzmem.

Dziennikarz Matt Gaspers , założyciel Veritatis Vox, zaprosił profesora Matthew Tsakanikasa, emerytowanego podpułkownika Gary’ego Taphorna i dziennikarza LifeSiteNews Patricka Delaneya, aby przedyskutować, czy syjonizm jest poparty Pismem Świętym, a także obalić niedawną sugestię ambasadora USA w Izraelu Mike’a Huckabee’ego, iż odrzucenie syjonizmu oznaczałoby uznanie, iż Bóg „zerwał” swoje przymierze z Żydami.

Dr Tsakanikas podkreślił, iż chrześcijański syjonizm stanowi narastający problem choćby w instytucjach katolickich, w dużej mierze dlatego, iż Izrael finansuje i zleca tysiącom pastorów działalność mającą na celu szerzenie chrześcijańskiego syjonizmu w USA i na całym świecie, aby „budować wizerunek Izraela”.

Nazwał to „powodzią fałszywych proroków, których celem jest zagłuszenie głosu katolików”, zauważając, iż grupy syjonistyczne przenikają w tej chwili choćby do instytucji katolickich, aby szerzyć swoją propagandę. Na przykład „chrześcijański syjonistyczny” Projekt Philos organizuje konferencje w instytucjach katolickich, „na których nakłania wszystkich do poparcia Izraela”, nie wspominając o udziale przywódców tego kraju w ludobójstwie.

Gaspers zwrócił uwagę na niedawne oświadczenie łacińskich patriarchów Ziemi Świętej, w którym odrzucili syjonizm, a także na odpowiedź Huckabeego. Patriarchowie stwierdzili, iż „Kościół katolicki odrzuca wszelkie interpretacje, które dążą do roszczenia sobie praw do ziemi palestyńskiej dla narodu żydowskiego w oparciu o Torę, promowaną przez chrześcijański syjonizm w USA”.

Następnie Huckabee zamieścił na Twitterze obronę chrześcijańskiego syjonizmu, w której zasugerował, iż odrzucenie syjonizmu jest równoznaczne z przekonaniem, iż Bóg „zerwał” swoje przymierze z Żydami.

„Myśl, iż Bóg jest w ogóle zdolny do zerwania przymierza, jest przekleństwem dla tych z nas, którzy uznają Pismo Święte za autorytet Kościoła” – napisał Huckabee 20 stycznia. „Jeśli Bóg może lub chciałby zerwać swoje przymierze z Żydami, to jaką nadzieję mieliby chrześcijanie na to, iż dotrzyma On swojego przymierza z nami?” – dodał.

Gaspers zasugerował, iż twierdzenie Huckabee’ego można porównać z „najwcześniejszą herezją”, obaloną przez św. Ignacego Antiocheńskiego, głoszącą, iż „stare przymierze wciąż obowiązuje”, w tym ideę, iż „aby zostać zbawionym, trzeba przestrzegać prawa Mojżeszowego”.

„Nie chodzi o to, iż Bóg łamie przymierze. Chodzi o to, iż Żydzi łamią przymierze, szczerze mówiąc” – powiedział Gaspers.

Następnie w wywiadzie dla NewsMax skrytykował inną wypowiedź Huckabee, w której ambasador stwierdził, iż bycie syjonistą „oznacza po prostu, iż wierzysz, iż naród żydowski ma boskie prawo, a szczerze mówiąc, geopolityczne prawo do ojczyzny, w której żyje od prawie 4000 lat”.

Gaspers przeanalizował Pismo Święte, aby ocenić, czy współcześni Żydzi rzeczywiście mają „boskie prawo” do Ziemi Świętej. Najpierw wskazał na fragment z Księgi Rodzaju 17, jeden z fundamentów argumentacji chrześcijańskich syjonistów:

Bóg powiedział Abrahamowi: „Ustanowię przymierze moje między mną a tobą i między twoim potomstwem po tobie w ich pokoleniach, przymierzem wiecznym, abym był Bogiem twoim i twojego potomstwa po tobie. I dam tobie i twemu potomstwu ziemię, na której przebywasz, całą ziemię Kanaan na wieczną własność, i będę ich Bogiem”.

Gaspers zauważył, iż św. Paweł „właściwie daje nam poprawną interpretację tego fragmentu”, wyjaśniając, iż „potomstwo” Abrahama odnosi się do Chrystusa Jezusa i wszystkich, „którzy są w Nim ochrzczeni”: „ Abrahamowi i jego potomstwu dane zostały obietnice. Nie mówi: i jego potomkom, jak gdyby chodziło o wielu, ale jak o jednym: i twojemu potomkowi, którym jest Chrystus” ( Gal. 3,16) .

Dr Tsakanikas wskazał na kolejny przykład, w którym obietnica Starego Testamentu spełnia się przez Chrystusa, którego Nowe Przymierze zastępuje Stare Przymierze. Księga Liczb głosi, iż „kapłaństwo ustanowione przez Pinchasa jest wiecznym, wiecznym przymierzem”. To „wieczne” kapłaństwo jest kontynuowane i „zastąpione” przez kapłaństwo Jezusa Chrystusa, zauważył dr Tsakanikas.

W konsekwencji syjoniści mylą się, gdy twierdzą, iż obietnica Boga dana „Izraelowi” oznacza, iż ​​współcześni Żydzi mają prawo do ziemi Izraela, ponieważ to chrześcijanie są teraz „prawdziwymi Żydami” – kontynuował profesor.

„Tylko Żydzi nie mają prawa siłą wypędzać innych ludzi z kraju, ponieważ Jezus jest królem Izraela. Jest królem Judy. Jest prawdziwym Izraelem” – powiedział dr Tsakanikas.

My, chrześcijanie, kontynuujemy prawdziwy judaizm, ponieważ nigdy nie utraciliśmy świątyni. To Jezus Chrystus. przez cały czas mamy arcykapłana, Jezusa Chrystusa. przez cały czas mamy wieczną ofiarę, Jezusa Chrystusa. I mamy naród kapłanów, wszystkich ochrzczonych w Chrystusie.

Delaney podkreślił, iż oświadczenie Huckabee’ego ma „niebezpieczne” konsekwencje dla Stanów Zjednoczonych, które już się ujawniają. „Wskazuje ono, iż jesteśmy niebezpiecznie blisko ustanowienia w USA religii państwowej, a to herezja syjonizmu” – powiedział Delaney.

Zwrócił uwagę, iż w różnych stanach uchwalane są już prawa zakazujące „antysemityzmu”, które „są ukierunkowane na prześladowanie katolicyzmu”, ponieważ katolicyzm sprzeciwia się syjonizmowi, a anty-syjonizm jest w tej chwili powszechnie interpretowany jako „antysemityzm”.

Podpułkownik Taphorn, odpowiadając na oświadczenie Huckabee’ego X, stwierdził, iż „Bóg nie złamał przymierza. To Żydzi złamali przymierze” i w ten sposób utracili prawo do Ziemi Obiecanej.

Porównał sytuację Żydów po Chrystusie do sytuacji dzierżawców z przypowieści Chrystusa o winnicy, w której dzierżawcy zabili syna właściciela winnicy.

„Kiedy więc Żydzi nie dotrzymali… winnicy zgodnie z zasadami gry z właścicielem, zostali wypędzeni” – powiedział Taphorn, opowiadając dalej, jak ta przypowieść rozgniewała Żydów „do tego stopnia, iż ​​byli gotowi zabić Jezusa, bo wiedzieli, iż mówi o nich”. Zabicie syna Bożego to „największy grzech przeciwko przymierzu” – dodał. „A jednak chrześcijańscy syjoniści, to po prostu wchodzi jednym uchem, a wychodzi drugim. Po prostu tracą wzrok”.

Na poparcie spostrzeżenia Delaney, iż Stany Zjednoczone są w tej chwili przesiąknięte syjonizmem do tego stopnia, iż ​​katolicy są zagrożeni, dr Tsakanikas wskazał na rezolucję , w której Izba Reprezentantów oświadczyła, iż ​​„stanowczo potępia i demaskuje drastyczny wzrost antysemityzmu w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie”. Rezolucja wyraźnie „ wyraźnie i stanowczo stwierdza, iż ​​antysyjonizm jest antysemityzmem”.

„ My, katolicy, jesteśmy nazywani antysemitami, jeżeli nie popieramy tego, czego nie możemy poprzeć, czyli religijnego lub teologicznego syjonizmu. To atak na katolicyzm, prawda? To atak na katolików” – powiedział dr Tsakanikas.

Nawiązując do przypowieści Chrystusa o winnicy i jej dzierżawcach z Ewangelii Mateusza 21:33, powiedział, iż Jezus „ ostrzegł ich: jeżeli nie przyjmiecie mojej władzy, zostaniecie wypędzeni z Jerozolimy, a Bóg będzie miał innych dzierżawców”.

„Więc jeżeli ktoś prorokuje i mówi wszystkim Żydom: wróćcie i zajmijcie tę ziemię, jest wasza z boskiego prawa. Nie musicie słuchać Jezusa. Czy to prawdziwi prorocy, czy fałszywi prorocy…?”

„Forma syjonizmu, która rości sobie prawo do boskiego prawa i powrotu do ziemi, jednocześnie odrzucając Jezusa, to fałszywi prorocy z Księgi Jeremiasza 27” – oświadczył dr Tsakanikas.

Delaney poszedł dalej i nazwał „hardkorowy ruch syjonistyczny” „antychrystem”.

Ten ruch i lobby izraelskie w USA „sprzyjały tego rodzaju religijnemu układowi w imię sprawy, która w swej istocie jest antychrystusowa” – powiedział Delaney. „Chodzi o podważenie i obalenie praktycznie całego porządku świata, który powstał w wyniku Wcielenia Syna Bożego i uczynił świat o wiele bardziej ludzkim”.

Jednym z głównych rezultatów tego ruchu jest „wojna… która jest wojną antychrystusową, uniemożliwiającą nam pokój na Bliskim Wschodzie” – powiedział Delaney. Co gorsza, „dokonuje ludobójstwa”.

Argumenty tych katolickich uczonych znajdują wyraźne poparcie w słowach papieża św. Piusa X, który w 1904 roku powiedział Theodorowi Herzlowi o swoich staraniach o uzyskanie poparcia Watykanu dla utworzenia państwa żydowskiego w Palestynie:

„Nie możemy aprobować tego ruchu. Nie możemy powstrzymać Żydów przed udaniem się do Jerozolimy, ale nigdy nie moglibyśmy tego usankcjonować. Ziemia Jerozolimy, jeżeli nie zawsze była święta, została uświęcona życiem Jezusa Chrystusa. Ja, jako Głowa Kościoła, nie mogę twierdzić inaczej. Żydzi nie uznali naszego Pana; dlatego nie możemy uznać narodu żydowskiego”.

za lifesite news

Idź do oryginalnego materiału