Badania przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Ottawskiego pokazały, iż odpowiednio przygotowane drewniane zrębki mogą zmniejszyć liczbę kleszczy choćby o 99 proc.
Badania prowadzono przy trasach spacerowych
Eksperyment przeprowadzono na terenach rekreacyjnych wokół Ottawy, gdzie od lat występuje dużo kleszczy przenoszących boreliozę.
Naukowcy rozsypywali przy ścieżkach dwa rodzaje zrębków z drewna jesionowego. Część z nich była zwykła, a część została zabezpieczona specjalnym środkiem stosowanym do zwalczania pasożytów.
Wyniki okazały się bardzo wyraźne. W miejscach, gdzie zastosowano impregnowane zrębki, liczba dorosłych kleszczy i nimf spadła choćby o 99 proc. w ciągu dwóch sezonów.
Także zwykłe zrębki przyniosły efekty. W tym przypadku liczba pajęczaków zmniejszyła się o niemal połowę.
Dlaczego zrębki działają?
Jak tłumaczą autorzy badań, kleszcze potrzebują wilgoci do przetrwania. Warstwa drewnianych zrębków oddziela ścieżkę od wilgotnej roślinności i utrudnia pajęczakom przemieszczanie się w stronę ludzi.
W praktyce oznacza to mniejsze ryzyko kontaktu z kleszczem podczas spaceru czy wycieczki rowerowej.
- Badanie pokazuje, iż istnieją różne sposoby zarządzania środowiskiem, które mogą skutecznie ograniczać liczbę kleszczy w najważniejszych miejscach
- zaznaczyła prof. Manisha A. Kulkarni, współautorka publikacji.
Badaczka podkreśla, iż metoda jest stosunkowo prosta i niedroga. Drewniany materiał mógłby pochodzić np. z wycinki drzew lub miejskich prac porządkowych.
Borelioza to coraz większy problem
Wyniki badań pojawiają się w momencie, gdy rośnie liczba chorób przenoszonych przez kleszcze.
W Polsce w 2025 roku odnotowano około 30 tys. przypadków boreliozy. Najwięcej zakażeń pojawiło się w województwach mazowieckim, lubelskim, podkarpackim i warmińsko-mazurskim.
Specjaliści przypominają, iż borelioza nie jest jedynym zagrożeniem. Kleszcze mogą przenosić również kleszczowe zapalenie mózgu, anaplazmozę czy babeszjozę.
- w okresie wiosenno-letnim obserwujemy wyraźny wzrost liczby pacjentów zgłaszających się po ukąszeniach kleszczy oraz z objawami chorób odkleszczowych. Warto pamiętać, iż w przypadku kleszczowego zapalenia mózgu jedyną skuteczną formą ochrony pozostaje szczepienie, które znacząco zmniejsza ryzyko ciężkiego przebiegu choroby
- mówi dr Agata Błońska z Centrów Medycznych Medyceusz w Łodzi.
Kleszczy może być coraz więcej
Eksperci od dawna zwracają uwagę, iż liczba kleszczy rośnie m.in. przez łagodniejsze zimy i wyższe temperatury.
Znaczenie ma także coraz większa liczba zwierząt, które są naturalnymi żywicielami tych pasożytów, przede wszystkim jeleni i gryzoni.
Zdaniem naukowców choćby proste działania ograniczające kontakt ludzi z kleszczami mogą w przyszłości odegrać istotną rolę na terenach spacerowych i rekreacyjnych.

2 godzin temu













