Nerwowa końcówka meczu siatkarzy KPS, ale komplet punktów został w Płocku

2 godzin temu

KPS był zdecydowanym faworytem tego meczu. Choćby dlatego, iż prowadzi w drugoligowej tabeli, a goście ją zamykają. W środę KPS pokonał na wyjeździe SMS II Spała, który wstawił do składu wielu zawodników z SMS I, występującego w pierwszej lidze.

Płock. Druga liga siatkarzy

W pierwszej rundzie KPS miał duże problemy w Olsztynie, wygrał, ale "tylko" 3:2. Tym razem kibice liczyli na komplet punktów na własnym parkiecie.

KPS, którego głównym sponsorem jest Orlen, rozpoczął z znacznie zmienionym składzie, w porównaniu z ostatnim meczem. Po dość wyrównanym początku uzyskał kilkupunktowe prowadzenie, skutecznie atakował m,in. Stanisław Dróżdż. Gospodarze wygrali seta 25:18.

W drugiej partii KPS gwałtownie wypracował przewagę, po bloku Bruno Romanuttiego było już 12:4, goście nie mieli argumentów i KPS wygrał gładko do 12.

W trzecim secie wkradło się jakieś rozprężenie, przy stanie 6:9 trener Marcin Lubiejewski poprosił o czas. Pomogło, po asie Kacpra Bobrowskiego i boku Dróżdża gospodarze prowadzili 15:12. Po kontrze Romanuttiego na tablicy wyników pojawiło się 22:18 i ok. 300 kibiców klaskało, powoli zbierając się do wyjścia.

Ale w siatkówce nie ma bezpiecznej przewagi. Waleczny zespół z Olsztyna zaczął świetnie serwować, w szeregi KPS wdarła się niepewność i zdenerwowanie. W nerwowej końcówce lepsi okazali się goście, wygrywając seta do 25.

To już była spora niespodzianka, a na dodatek rozochocona młodzież AZS szła po coś więcej. W czwartym secie AZS wygrywał 5:2, ale wówczas gospodarze zaczęli grać nieco dokładniej, widać było pełne zaangażowanie i walkę o każdą piłkę. Zrobiło się 7:5 dla miejscowych.

Po ataku Fryderyka Polusa i dwóch asach Bobrowskiego KPS wygrywał 16:11, ale znów coś się zacięło. Grę ciągnął Romanutti, ale to było za mało , AZS doszedł na po 21, a po czasie dla KPS wyszedł na prowadzenie 22:21! Znów o wyniku zadecydowała dramatyczna końcówka, miejscowi zapunktowali podwójnym blokiem, wygrali seta do 23 i cały mecz 3:1.

Siatkówka. Ścisk w tabeli

MVP sobotniego meczu, podobnie jak w Olsztynie, został argentyński atakujący KPS Bruno Romanutti. KPS utrzymał prowadzenie w tabeli, ale jest w niej bardzo ciasno.

Już w sobotę 28 lutego o godz. 17:00 KPS znów zagra na własnym parkiecie. Rywal będzie nieco lepszy, bo zajmujący szóste miejsce w tabeli Huragan Błonie. Zapraszamy do hali Chemika przy ul. Kobylińskiego. Wstęp wolny, emocje i atrakcje gwarantowane!

Idź do oryginalnego materiału