Mimo apeli lekarzy, frekwencja na bezpłatnych badaniach mammograficznych w południowo-wschodniej Wielkopolsce jest zatrważająco niska.
W tych powiatach wynik jest najgorszy
W subregionach kaliskim i konińskim uprawnionych do darmowej profilaktyki jest aż 228 tysięcy kobiet, jednak w badaniach wzięło udział zaledwie 72 tysiące z nich. Statystyki są nieubłagane: aż 7 na 10 kobiet rezygnuje z szansy na wczesne wykrycie raka piersi.
Najgorzej wygląda sytuacja w powiatach kępińskim i tureckim, gdzie z mammografii skorzystało 27% uprawnionych. Co więcej, w obu tych powiatach wskaźnik objęcia populacji przesiewową mammografią spadł w porównaniu z ubiegłym rokiem - informuje Narodowy Fundusz Zdrowia.
To tutaj kobiety badają się najchętniej
Statystyki pokazują, iż liderem w ilości wykonanych badań mammograficznych w Wielkopolsce jest powiat jarociński. Podczas gdy średnia wojewódzka zgłaszalności na badania wynosi 38%, w Jarocinie i okolicach na mammografię zdecydowało się 40% uprawnionych pań.
Gdzie w Wielkopolsce wykonasz darmową mammografię?
Mieszkanki regionu mogą skorzystać ze stacjonarnych pracowni mammograficznych realizujących program profilaktyki raka piersi w: Koninie, Słupcy, Turku, Kaliszu, Pleszewie, Krotoszynie oraz Kępnie. To jednak nie wszystko. Dla kobiet z mniejszych miejscowości ważnymi miejscami wykonywania badań są mobilne gabinety. Jak informuje NFZ do końca kwietnia mammobusy odwiedzą jeszcze 50 lokalizacji w subregionach kaliskim i konińskim.
https://zwielkopolski24.pl/zdrowie/tu-skorzystasz-z-darmowej-opieki-ginekologicznej-10-nowych-placowek-w-wielkopolsce/Vfmue8AglBenFX4u8lKbBezpłatna mammografia dla szerszej grupy kobiet
Od listopada 2023 roku bezpłatna mammografia jest dostępna dla szerszej grupy kobiet - w tej chwili kwalifikują się panie w wieku od 45 do 74 lat, które nie wykonywały badania w ciągu ostatnich 2 lat.
Eksperci alarmują: choć medycyna poczyniła ogromne postępy, rocznie z powodu raka piersi wciąż umiera kilka tysięcy Polek. Kluczem jest czas - nowotwór wykryty w pierwszym stadium jest wyleczalny u ponad 90 proc. pacjentek, jednak na wczesnym etapie nie daje on żadnych objawów.














