NFZ chce ograniczyć finansowanie niektórych badań diagnostycznych. To zła wiadomość dla pacjentów

2 godzin temu
Zdjęcie: NFZ chce ograniczyć finansowanie niektórych badań diagnostycznych. To zła wiadomość dla pacjentów


Narodowy Fundusz Zdrowia zapowiedział, iż ograniczy finansowanie niektórych badań diagnostycznych wykonanych ponad limit. Chodzi o kolonoskopię, gastroskopię, rezonans magnetyczny i tomograf komputerowy. Za te świadczenia fundusz będzie płacił 40 proc., a nie, jak obecnie, 100 proc. Świętokrzyscy lekarze, z którymi rozmawialiśmy, krytycznie oceniają te plany. Wskazują, iż stracą pacjenci.

Zdaniem doktora nauk medycznych Wojciecha Przybylskiego, wojewódzkiego konsultanta ds. zdrowia publicznego, zapowiedź Narodowego Funduszu Zdrowia spowoduje, iż przychodnie nie będą chciały wykonywać badań diagnostycznych ponad limit przyznany przez fundusz.

– To rozwiązanie niekorzystne z punktu widzenia pacjentów, ale też i szpitali. Część pacjentów będzie musiała być hospitalizowana, bo wówczas w ramach pobytu w szpitalu, będzie im wykonywana ta diagnostyka. Natomiast to ograniczenie finansowania niektórych badań diagnostycznych dotyczyć będzie przecież także szpitali, a za przekroczenie ryczałtu w lecznicy NFZ nie zapłaci – dodał dr Wojciech Przybylski.

Także dr Dariusz Saletra, dyrektor regionu PZU Zdrowie zwraca uwagę, iż ograniczenie zapłaty za świadczenia spowoduje utrudnienie dostępu do diagnostyki, a to będzie skutkować poważnymi problemami.

– Spowoduje za cztery, pięć lat wysyp bardziej rozwiniętych nowotworów. Natomiast o ile chodzi o problem płacenia przez NFZ tylko części wynagrodzenia za wykonaną usługę, to prawdopodobnie dojdzie do sytuacji, iż przynajmniej część pacjentów za te badania będzie musiała płacić z własnej kieszeni. Wydłużą się kolejki i będzie po prostu trudniej się dostać na takie badanie, które jest płacone przez NFZ – dodał dr Dariusz Saletra.

Negatywnie zapowiedzi Narodowego Funduszu Zdrowia ocenia także Michał Bator, dyrektor generalny Centrum Medyczne Zdrowie.

– Przy obecnym limicie, jaki mamy podpisany z Narodowym Funduszem Zdrowia my już prawie wykorzystaliśmy cały ten budżet do końca roku. Dlatego czas oczekiwania na badania tak podstawowe, jak rezonans magnetyczny będzie bardzo wydłużony. Pacjenci, którzy do tej pory mogli się dostać na badanie ze względu na nielimitowane świadczenia niemalże od ręki, bo w ciągu dwóch, czy trzech tygodni – teraz będą musieli na nie czekać po kilka miesięcy, choćby rok. Poziom diagnostyki i rozpoznawania chorób bardzo na tym ucierpi – dodał Michał Bator.

Cięcia mają także objąć ambulatoryjną opiekę specjalistyczną. W ten sposób Narodowy Fundusz Zdrowia w skali roku chce zaoszczędzić około 800 mln zł.



Idź do oryginalnego materiału