Nie będę myślał o świecie. Felieton literacki

1 dzień temu

Jest takie zdjęcie w zbiorach Muzeum Północno-Mazowieckiego, które bardzo na mnie działa. Przedstawia wędkarza siedzącego na pychówce. Ubrany jest w kożuch, którego gruby kołnierz owija mu szyję. Ma wyciągniętą przed siebie wędkę, a powierzchnia Narwi jest płaska, gdzieniegdzie wymazana czarnymi odbiciami drzew. Za jego plecami majaczą drewniane budynki, na resztkach których kiedyś powstanie dzisiejsza Łomża. Na zdjęciu panuje spokój. Jakby ten człowiek był jedyny, który ocalał. Jakby siedząc na łódce zapomniał, iż świat wokół niego istnieje.
Idź do oryginalnego materiału