Dlaczego urządzeń nie zamontowano bezpośrednio w miejscach publicznych tak jak w innych miastach? Wyjaśnia Aleksander Czerniak, współautor projektu i prezes OSP Gryf w Szczecinie:
„Zamysł był taki, żeby pierwotnie defibrylatory były zamontowane w przestrzeni publicznej, ale była pełna obawa o to, iż te defibrylatory niestety mogą paść ofiarami kradzieży. Jeden z autorów podsunął pomysł: może zamontujmy te defibrylatory w komunikacji miejskiej, bo tak naprawdę nasza komunikacja miejska praktycznie dociera w każdy zakątek Szczecina.”











