Do niecodziennej sytuacji doszło w Złotoryi. Rodzice rannego dziecka pojawili się w Komendzie Powiatowej Policji, prosząc o pomoc. Ich syn podczas jazdy na rowerze na placu zabaw doznał poważnego urazu ręki i pilnie potrzebował pomocy medycznej.
Jak relacjonował ojciec chłopca, rodzina nie była w stanie gwałtownie dostać się do szpitala. Na karetkę trzeba było długo czekać, a on sam przyjechał na miejsce motocyklem, więc nie miał możliwości przewiezienia dziecka.
Na pomoc ruszyła asp. Justyna Opara z Komendy Powiatowej Policji w Złotoryi. Policjantka przebywała w tym czasie poza służbą, jednak nie wahała się ani chwili. Zaproponowała, iż zawiezie rodzinę własnym samochodem do Powiatowego Szpitala w Złotoryi.
Dzięki szybkiej reakcji funkcjonariuszki dziecko gwałtownie trafiło pod opiekę lekarzy. Po przyjeździe do szpitala chłopcem zajęli się medycy, a przy nim pozostali rodzice.
W tej sytuacji liczyła się przede wszystkim szybka decyzja i gotowość do pomocy — choćby poza godzinami służby.
















