Ponad 1100 osób podpisało się pod petycją „Nie zamykajcie porodówki przy Lubartowskiej w Lublinie – w obronie pacjentek i personelu”. Inicjatorem petycji jest Jacek Krajl. Jego żona niedawno była pacjentką oddziału, który ma być przeniesiony z ulicy Lubartowskiej do szpitala przy alei Kraśnickiej.
– Najbardziej niepokoi mnie bezpieczeństwo i komfort przyszłych mam, bezpieczeństwo ich dzieci – mówi Jacek Krajl. – Przenoszenie kilkuset porodów rocznie w jedno miejsce budzi realne obawy o tłok i spadek jakości opieki.
W ubiegłym roku przy Alei Kraśnickiej było ponad 1200 porodów, a przy Lubartowskiej ponad 550 porodów. Jak tłumaczy dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Lublinie Piotr Matej, to łącznie mniej niż w 2022 roku w jednym oddziale położniczym przy Alei Kraśnickiej.
– Te liczby pokazują, iż oddział przy Alei Kraśnickiej jest gotowy do przyjęcia większej liczby pacjentek, bez spadku jakości opieki nad nimi – podkreśla dyrektor Matej. – My nie likwidujemy porodówki. Po prostu w tej chwili jeden duży szpital ma dwa jednoimienne oddziały: ginekologię, położnictwo i neonatologię. Panie, które dotychczas rodziły czy te, które potencjalnie mogą rodzić, zapraszamy do lokalizacji Kraśnicka 100, która też ma bardzo dobre warunki. Bowiem zarówno jeden, jak i drugi oddział jest wyremontowany, służy pacjentkom w bardzo dobrych i komfortowych warunkach pobytu.
Porodówka z ulicy Lubartowskiej ma działać do końca kwietnia tego roku.
MaK/ opr. DySzcz
Fot. pixabay.com

5 godzin temu














