Nie da się przejść obok niego obojętnie. Pojawił się z akordeonem i zrobił furorę

1 godzina temu

To kolejny dowód na to, iż największa impreza w naszym mieście potrafi przynieść sporo niespodzianek i nie warto szykować się wyłącznie na to, co znalazło się w oficjalnym programie wydarzenia. Przyjazdu tej pełnej optymizmu postaci nie dało się bowiem przewidzieć.

Spacerujących ulicą Królewską w trakcie Święta Róży mógł zaskoczyć nietypowy widok. Wśród tłumu pojawił się mężczyzna z akordeonem, który nie tylko grał, ale również głośno śpiewał. Trudno było przejść obok niego obojętnie.

https://kutno.net.pl/wydarzenia/miliony-polakow-maja-wazny-obowiazek-chodzi-o-zdrowie-za-jego-niespelnienie-grozi-kara/A6eOiAISyTYMCDqac0ac

Niecodzienny widok w centrum

Towarzyszyły mu dwa charakterystyczne napisy: „Ludzie. Uśmiechajta się do siebie każdego dnia. Bądźmy dla siebie dobrzy, wdzięczni. I życzliwi dla drugiego. Życzy Muzyk” oraz „Ludzie. Uśmiechać się. Co nam zostało?”. Proste hasła doskonale pasowały do atmosfery ulicznego spotkania, a sam muzyk gwałtownie przyciągał uwagę kolejnych osób.

Pan Paweł zachęca do bycia dobrym dla innych (fot. T. Zagórowski)

Ponieważ trudno było obok niego przejść obojętnie, również zatrzymaliśmy się na chwilę i poprosiliśmy o krótką rozmowę. Okazało się, iż pan Paweł pochodzi z okolic Łodzi, a w tej chwili mieszka w okolicach Warszawy. Do Kutna przyjechał po tym, jak o Święcie Róży opowiedział mu znajomy.

- Powiedział, iż są tutaj tysiące ludzi, a ludzie mnie kochają i ja kocham ludzi. Staram się być dla ludzi dobry, a oni mi to odwzajemniają. Rozbawiam ich, przypominam im lata 80-te, 90-te. Jak to kiedyś było. Jak ludzie bawili się w ten sposób przy muzyce na jarmarkach, bazarkach. Młodzi mogą tego nie pamiętać, ale starsi pamiętają – opowiada nam pan Paweł.

Poniżej nagranie z występu pana Pawła na ulicy Królewskiej w trakcie Święta Róży w Kutnie. Pod nim dalsza część artykułu.

Pan Paweł nie jest przypadkowym gościem ulicznych imprez. Odwiedza różnego rodzaju wydarzenia w całej Polsce. Wszędzie pojawia się z akordeonem, śpiewem i charakterystycznym poczuciem humoru.

Muzyka, która wywołuje uśmiech

Jak sam przyznaje, szczególnie zależy mu na kontakcie z ludźmi. Nie chodzi wyłącznie o muzykę. Ważne są reakcje przechodniów, wspólna zabawa i choćby krótka chwila oderwania od codziennych problemów.

- Te wszystkie festyny są organizowane w Polsce bardzo dobrze. Organizatorzy są fajni, a przede wszystkim ludzie są wspaniali. Ludzie jak mnie widzą na ulicy to się cieszą, a ja się cieszę, iż mogę ich rozbawić w tych trudnych czasach. Za to dziękuję dzieciom, młodzieży, całym rodzinom – iż mają o mnie dobre zdanie – podkreśla pan Paweł.

"Ludzie mnie kochają i ja kocham ludzi" mówi muzyk (fot. T. Zagórowski)

Jego obecność wśród uczestników Święta Róży pokazała, iż czasami do wywołania uśmiechu naprawdę kilka potrzeba. Kilka dźwięków akordeonu, odrobina humoru i przypomnienie, iż obok nas są inni ludzie, z którymi warto podzielić się dobrym słowem.

Co ciekawe, pan Paweł już zapowiedział swoją obecność na kolejnym dużym wydarzeniu w naszym regionie. Tym razem będzie można spotkać go podczas Święta Kwiatów, Owoców i Warzyw w Skierniewicach.

Być może znów pojawi się z akordeonem, znów zatrzyma przechodniów i znów przypomni im o swojej najważniejszej zasadzie: uśmiechajmy się do siebie i bądźmy dla siebie dobrzy.

https://kutno.net.pl/swieto-rozy-2026/tylko-do-godziny-22-wyjatkowa-strefa-przyciaga-mieszkancow/1UhS2nXjodWSnoivMVrT
Idź do oryginalnego materiału