Nie daj się hejtowi! Puławscy uczniowie spotkali się ze słynnym sędzią

2 dni temu
Zdjęcie: Nie daj się hejtowi! Puławscy uczniowie spotkali się ze słynnym sędzią


Mierzenie się z hejtem to codzienny problem wielu młodych ludzi. Często prowadzi do depresji, a choćby prób samobójczych.

O tym jak sobie radzić z hejtem mówił dziś (01.10) w Puławach sędzia piłkarski Szymon Marciniak. Spotkanie z uczniami puławskich i okolicznych szkół zorganizowano w ramach X Forum Profilaktycznego.

– Żeby poradzić sobie z hejtem warto uświadomić sobie kto jest hejterem – mówi Szymon Marciniak. – Hejterzy to są zwykle mali ludzie, którzy nie są zdolni do poświęceń, nie są w stanie siebie realizować. A wiadomo, iż dla nich najlepszym lekiem jest właśnie hejtowanie tych, którym się coś udaje, którzy chcą ciężko pracować po to, żeby spełniać swoje marzenia. Ten jad, który oni wysyłają, daje im taką pożywkę do tego, żeby samemu się gdzieś tam odnaleźć. Tak iż są to mali ludzie. zwykle siedzą właśnie za klawiaturą komputera, są bardzo często anonimowi, więc trudno, żebyśmy my, ludzie, którzy chcą coś osiągnąć, się tym przejmowali.

– Hejt jest obecny i ciężki w tych czasach. Nie tylko u młodzieży, u starszych. Sam kiedyś byłem hejtowany. Dlatego warto pomagać takim osobom. Czy się naśmiewają z wyglądu, czy iż jest biedny, to nie ma znaczenia i tak można zrobić komuś przykrość. A choćby ta osoba może mieć jakieś niedobre myśli po prostu.

Jak ty sobie poradziłeś z tym hejtem?

– Na początku miałem ciężko, psychicznie byłem wykończony, ale po czasie zrozumiałem, iż te słowa innych nie wnoszą nic do mojego życia. Tak naprawdę to ja sam sobie pomogłem.

– Ja zawsze starałem się znaleźć w sobie jakąś odskocznię – wspomina Szymon Marciniak. – Na początku było to bardzo mocno kino. Po każdym meczu szedłem sobie do kina, żeby głowę oczyścić z tych decyzji. Dziś już od wielu lat też bardzo lubię sporty walki i często idę posparować. Wtedy nie możesz myśleć o tym, co było wczoraj, bo jak się zapomnisz w ringu, to niestety możesz pojechać na mecz, a już było takie mecze, iż jechałem pudrowany lekko, bo po prostu za dużo myślałem o tym, co miałem do zrobienia na poprzednim meczu. Tak iż to też ważna rzecz, ci co lubią, to też usłyszą dzisiaj, żeby znaleźć sobie coś, co naprawdę daje im odskocznię, daje im spokój, daje im wyciszenie.

– To zjawisko dotyka młodzież na co dzień w środowisku szkolnym – mówi Grzegorz Oleszkiewicz, pełnomocnik prezydenta Puław ds. profilaktyki. – Jest to zjawisko, z którym młodzież sobie nie radzi, szczególnie w dobie komunikatorów cyfrowych. Często zostają sami z tymi negatywnymi komentarzami. Nie do końca wiedzą, jak sobie z tym poradzić. Chcemy po prostu pokazać, iż można inaczej, iż można skupiać się na rzeczach pozytywnych, nie tracić energii na negatywne komentarze, na nienawiść.

– Duża jest rola szkoły, robić szkolenia, warsztaty, edukować, ale wiadome, rodzica rola wielka – uważa Damian Miroński, nauczyciel wychowania fizycznego w szkole podstawowej w Bochotnicy. – Nie dać dziecku ekran i zostawić go z tym ekranem na pastwę losu i rób sobie co chcesz. Nie, trzeba edukować, rozmawiać o tym, trzeba też swoim przykładem. Nie pokazywać dzieciom tego, iż hejtujesz samemu. Skoro rodzic to robi, to i dzieciak będzie to robił, prawda?

– Przychodzą do nas dzieci, które są na granicy samobójstwa i to ze szkoły podstawowej, o średniej już nie mówiąc – opowiada Dariusz Perszko, dyrektor poradni psychologiczno-pedagogicznej w Puławach. – To nie są żarty, to jest zagrożenie życia z powodu tego, iż ktoś coś zrobił, iż ktoś użył inteligencji sztucznej do tego, żeby podrobić zdjęcia. Żeby pokazać parę zdjęć tej dziewczyny na przykład, można je przerobić i można wkręcić rodziców, iż ich córka robiła takie, a nie inne rzeczy. To są straszne sprawy. Można człowieka doprowadzić nie tylko do depresji, ale do granicy życia. Jestem po rozmowie z kimś takim, kto przeżył hejt w swojej klasie. Pytam tę dziewczynę, już teraz dorosłą osobę, czy doprowadziła to do końca. Ona mówi nie. A ja jestem za tym, żeby te osoby, które spowodowały hejt, żeby to były rzeczy wyświetlane i dokładnie karane. Bo o ile nie będą karane, to osoby krzywdzące nie będą wiedziały, iż są jakieś granice albo iż krzywdzą nawet.

A kara zależy od formy i siły obraźliwych wpisów czy komentarzy – hejterom grozi od kary grzywny choćby do kilku lat pozbawienia wolności.

ŁuG / opr. PrzeG

Fot. ŁuG

Idź do oryginalnego materiału