Nie jesteśmy partią ludzi z dużych miast, tu pracujemy dla Polski powiatowej

nos-portal.pl 2 dni temu

ROZMOWA. Szpital w Ostródzie będzie musiał stanąć przed procesem restrukturyzacji, jak i inne placówki zdrowia w regionie. Tam potrzebne jest konkretne działanie, nie gadanie – mówi Katarzyna Królak, nowa przewodnicząca Koalicji Obywatelskiej w powiecie ostródzkim i posłanka na Sejm RP.

Katarzyna Królak od lat społeczniczka i takim gronie czuje się najlepiej / Fot. Marcin Tchórz

Została pani nową przewodniczącą powiatowych struktur Koalicji Obywatelskiej, co jest do zrobienia na teraz, na już?

– Przede mną i całym zarządem powiatowym jest olbrzymie wyzwanie. Żeby móc robić coś konkretnie jeszcze musi się ukonstytuować zarząd powiatowy KO. Chcemy to zrobić do 28 marca. Tego dnia powołamy zarząd i będziemy mogli działać, bo sam przewodniczący może niewiele, ale już całą drużyną możemy ruszyć mocno do roboty. Czeka nas sporo pracy, jak zbudowanie jedności w partii, bo jesteśmy z różnych środowisk zarówno Platformy Obywatelskiej jak i Nowoczesnej. Budowanie jedności jest najważniejsze, bo zjednoczeni będziemy silniejsi przed tym co czeka nas w 2027 roku. Teraz mamy rok przyspieszenia w kraju, bo przyspieszają inwestycje. Jednak w przyszłym roku czekają nas wybory, które będą wyborami o wszystko. choćby patrząc na to co wydarzyło się z programem SAFE to mogą być wybory o tym czy być w Unii Europejskiej czy nie być Unii. Jak ma wyglądać Polska i jak ma rozwijać się Polska.

– Porozmawialiśmy sobie o sprawach ogólnopolskich, które mają znaczenie dla potencjalnego Kowalskiego z powiatu ostródzkiego, ale tym on – mówiąc kolokwialnie – nie wyżywi się. Czym pani przewodnicząca i zarząd będziecie zajmować się by rzeczonemu Kowalskiemu żyło się lepiej?

– Mamy sześć kół w gminach na terenie powiatu. I te struktury musimy uaktywnić bardziej niż dotychczas. Musimy pracować w różnych aspektach, ale jak będziemy działać na rzecz demokracji to przełoży się na wybory do parlamentu. Postaram się, żeby nasze koła pojawiły się w każdej gminie. Popracujemy nad tym, żeby KO nie była postrzegana jako formacja dla ludzi z większych miast. Chcę żeby KO była dostępna dla mieszkańców z terenów wiejskich.

Posłanka Katarzyna Królak została nową przewodniczącą powiatowych struktur KO / Fot. Marcin Tchórz

– Słuchając tego jako potencjalny Kowalski, który ma obojętny stosunek do polityki, wciąż nie usłyszałem konkretów. Zatem pytam dalej, co konkretnie powiatowa KO chce czynić by przekonać do siebie mieszkańców?

– Pokażemy iż nie jesteśmy partią ludzi z dużych miast. Mamy sporo do pokazania tego co już zrobiliśmy na rzecz tak zwanej Polski powiatowej. Jako Koalicja 15 października zrobiliśmy naprawdę dużo rzeczy. Patrząc na tereny wiejskie sprawiliśmy, iż w jednej wsi mogą działać dwa koła gospodyń wiejskich, bo to my zmieniliśmy. Dodatki dla ochotniczych straży pożarnych, dla strażaków, którzy brali udział w działaniach. Dodatki dla sołtysów. To zrobiła już Koalicja 15 października. Opieka żłobkowa dla dzieci do lat trzech. Województwo warmińsko-mazurskie było na pierwszym miejscu w kraju z białymi plamami czyli miejscami gdzie nie było żadnej opieki dla dziecka do lat trzech. Biorąc pod uwagę tę edycję konkursu dotyczącego pierwszego gminnego opiekuna i żłobków Warmia i Mazury są teraz na pierwszym miejscu w kraju w niwelacji wspomnianych białych plan. Często żłobek w takiej gminie jak Miłomłyn nie ma racji bytu, ponieważ nie ma wystarczającej liczby dzieci na otwarcie takiej placówki. Ale piątka dzieciaczków w gminnym opiekunie jest OK. To jest świetny program, który dotyczy terenów wiejskich.

Do tego trzeba doliczyć opiekę prenatalną dla kobiet w ciąży, dzisiaj takie badania są dla każdej kobiety bez względu na to ile lat skończyła czy jakieś obciążenia genetyczne miała wcześniej.

– Dość płynnie przeszliśmy do tematu zdrowia. Od jakiegoś czasu w powiecie ostródzkim nie mamy porodówki, ponieważ mała liczba porodów i wysokie koszty utrzymania, sprawiły, iż taki oddział zniknął z ostródzkiego szpitala i mapy powiatu. Trzeba trochę pojeździć po regionie by ratować demografię…

– Nie odnosząc się konkretnie do szpitala w Ostródzie – choć za chwilę do tego wrócimy – obserwowałam rozmowy w tej kwestii placówek zdrowia z Iławy i Nowego Miasta Lubawskiego. Wspomniane szpitale porozumiały się w zakresie oddziałów jakie mają u siebie. To zahamowało walkę o lekarza, która czasami kończyły się kontraktami z kosmicznymi wynagrodzeniami dla medyków. Placówki iławska i nowomiejska porozumiały się. Wygląda na to, iż porozumienie wyszło na dobre jednym i drugim, a przede wszystkim z korzyścią dla pacjentów.

Natomiast wracając do szpitala w Ostródzie to właśnie wybory pacjentów w znacznej mierze zdecydowały o zamknięciu porodówki. Ponad rok temu moje dzieci stanęły przed dylematem gdzie rodzić i wybór wyglądał w ten sposób, iż wszędzie – w Elblągu lub Olsztynie – ale nie w Ostródzie. Przed każdym szpitalem powiatowym jest duża praca do wykonania – czy zamyka, czy nie zamyka oddziały – mam na myśli komunikację. Żeby był odbierany pozytywnie. Patrząc na placówki zdrowia w województwie wiem, iż zła komunikacja, złe przekazy mogą spowodować finalnie dużo złego. Tymczasem szpital ostródzki jest na etapie podejmowania decyzji, które oddziały zostaną i jakie oddziały trzeba będzie zamknąć, ze względu na to, iż nie ma między innymi dobrej obsługi czy sprzętu.

Lokalnie musimy intensywniej pokazywać co robi się w Polsce powiatowej – mówi posłanka Królak / Fot. Marcin Tchórz

– W przestrzeni medialnej krążą różne informacje o zaległościach finansowych ostródzkiej placówki zdrowia. Wprawdzie sytuacja nie jest tak zła jak w Bartoszycach, gdzie zadłużenie szpitala jest na poziomie ponad 100 milionów. Jednak to żaden powód do radości, może w tej kwestii powiatowe struktury KO będą mogły jakoś pomóc, zadziałać?

– Szpital w Ostródzie, podobnie jak placówka w Bartoszycach, która jest w trudniejszej sytuacji będzie musiał stanąć przed procesem restrukturyzacji. Z tym iż sytuacja bartoszyckiego szpitala jest bardziej skomplikowana, bo do najbliższego szpitala jest ponad 80 kilometrów i NFZ nie przychyli się do zamknięcia oddziałów. O tyle Ostródzie jest łatwiej, iż może restrukturyzować się w takim kierunku, żeby zostawić oddziały potrzebne mieszkańcom i żeby nie było to ze szkodą dla lokalnej społeczności. Musi zadbać o dobrą komunikację i promocję, no i faktyczne wdrażanie restrukturyzacji. Nie mówienie o tym, nie kreatywna księgowość, a faktyczne działanie, żeby tutaj było bezpiecznie dla mieszkańców. W tej kwestii w ogóle nie powinno być sporów między radnymi powiatowymi, bo jeżeli chodzi o bezpieczeństwo i zdrowie mieszkańców powiatu to jest sprawa ponad podziałami.

– O szpitalach prawdopodobnie można by długo rozmawiać, ale tutaj niech lepiej będzie jak mówi Donald Tusk: „robimy, nie gadamy”. Zatem cóż jeszcze ma do zrobienia powiatowa KO oczywiście w miarę swoich możliwości i kompetencji?

– Zależy mi, żeby Rządowy Program Dróg Lokalnych był osiągalny dla gmin wiejskich. Bo fajnie, iż z naszego powiatu Ostróda i Morąg ostatnio dostały pieniądze na drogi, ale nie dostała, żadna z gmin wiejskich. Dlatego będę występowała do MSWiA, żeby w ramach wspomnianego wcześniej programu zrobić dwie kategorie, bo nigdy w życiu gminna droga nie wygra w konkursie z drogą miejską wiodącą do szpitala, gdzie są pasy dla pieszych i oświetlenie. To są dodatkowe punkty premiujące gminy miejskie, a utrudniają ubieganie się o środki małym gminom. Tym trzeba się zająć. W powiecie wszystkie samorządy wiedzą, iż mogą na mnie liczyć przy skracaniu drogi dostępu do ministerstw. Między czasem kiedy złożyło się wniosek na Polski Ład, a teraźniejszością nastąpiły kosmiczne zmiany i zdarza się, iż trzeba zmienić przedmiot inwestycji. Zresztą w czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości w ramach Polskiego Ładu do samorządów rozdane zostały czeki na kwotę 100 miliardów złotych. Do końca 2023 roku nasi poprzednicy wydali 25 miliardów. Tymczasem obecny rząd na pokrycie prezentów z czeków PiS tylko w tym roku wydał już 18 miliardów. Tak iż to jeszcze będzie się ciągnąć.

– Odniosłem wrażenie, iż Waszym zadaniem, jako struktur powiatowych jest lepsza promocja na poziomie miast, gmin, powiatu tego co już zostało zrobione przez Wasz rząd?

– Przed nami dużo zadań. My tutaj lokalnie musimy intensywniej pokazywać co robi się w Polsce powiatowej za sprawą decyzji podejmowanych przez rząd w Warszawie. Poza tym będziemy mieć wpływ na zarząd, bo mamy delegata do rady regionu w osobie Adriana Godlewskiego. Jako zarząd powiatu będziemy odpowiadać za kształt list, a mi zależy, żeby na nich znaleźli się ludzie, którzy pracują na rzecz lokalnych społeczności. Chcę żeby zarząd powiatu był reprezentowany przez członków z każdej gminy, gdzie mamy koło. Postaram się, żeby rada powiatu spotykała się częściej.

Idź do oryginalnego materiału