Nie mają boiska, a i tak są najlepsze w Polsce

1 godzina temu

Juniorki młodsze Swarka wygrały Ogólnopolską Olimpiadę Młodzieży! Tym samym hokeistki na trawie ze Swarzędza obroniły tytuł mistrzyń Polski wywalczony przed rokiem. – Innej możliwości nie było. Byłyśmy faworytkami i nie brałyśmy pod uwagę innego scenariusza – zgodnie podkreślają zawodniczki.

Ich słowa potwierdza trener Mateusz Nowakowski. – Jeszcze przed rozpoczęciem sezonu założyliśmy sobie taki cel i konsekwentnie go realizowaliśmy. Ten sukces to efekt długofalowej polityki klubu, która jest prowadzona we wszystkich kategoriach młodzieżowych. Jak to wygląda? Projekt, który prowadzę wystartował cztery lata temu. To właśnie wtedy ten zespół rozpoczął swoje występy w gronie juniorek młodszych. W pierwszym roku, kiedy dziewczyny były najmłodsze w stawce, nie awansowaliśmy do Olimpiady. W kolejnych latach następował już jednak znaczący progres. Rok później zdobyliśmy wicemistrzostwo Polski, w kolejny sezonie było już złoto. Teraz je obroniliśmy – wylicza szkoleniowiec zespołu, który w przygotowaniach do Olimpiady wspierał powiat poznański.

Warto dodać, iż większość dziewczyn, które triumfowały w Toruniu, bo tam odbyły się finały, na co dzień gra także w drużynie juniorek starszych. Co więcej, dwie z nich miały już możliwość występowania na boiskach ekstraklasy. – To ważne, aby w klubie była zachowana ciągłość szkolenia. Większość zawodniczek z naszego zespołu, teraz trafi do starszej kategorii wiekowej. Na ich miejsce przyjdą o kilka lat młodsze zawodniczki i one także będą miały czas, aby na koniec walczyć o tytuły. Grupa, którą prowadzę gra ze sobą już od sześciu lat. Oczywiście dochodziło do pewnych roszad w składzie, ale były one kosmetyczne – mówi Mateusz Nowakowski. Wiele dziewczyn z mistrzowskiej swoją przygodę z hokejem rozpoczynało bardzo wcześniej, jeszcze w wieku przedszkolnym.

– Niektóre z nich trenują choćby dziesięć lat. Kolejne dołączyły po tym jak trafiły do Szkoły Podstawowej nr 5, która ma klasy sportowe o profilu hokeja na trawie – dodaje. Jak się okazuje to recepta na sukces, ponieważ klub ze Swarzędza jest w tej chwili prawdziwym hegemonem w tej dyscyplinie sportu. I to nie tylko w przypadku grup młodzieżowych, które każdego roku zdobywają cały worek medali. Głównie tych z najcenniejszego kruszcu. W tym roku Swarek, po raz pierwszy w historii, zdobył także tytuł mistrzyń Polski seniorek na otwartych boiskach. A wszystko to nie mając choćby własnego obiektu z prawdziwego zdarzenia! – Trenujemy na boisku przy „piątce”, ale ono nie jest pełnowymiarowe. Jego nawierzchnia też nie jest taka, jak na obiektach, na których gramy o medale – mówi Oliwia Konieczka.

– Zawsze lepiej grać u siebie, bo treningi w Poznaniu, i przede wszystkim dojazdy na nie, na pewno nie są komfortowe – dodaje Klara Lisikiewicz, która została wybrana najlepszą zawodniczką turnieju finałowego Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży. To boisko ma niedługo powstać, ale póki co klub ze Swarzędza musi radzić sobie w inny sposób. – Mecze gramy w Poznaniu, a trenujemy u siebie, na połówce boiska. Jedną jednostkę treningową mamy na obiekcie AZS AWF Poznań, być może niedługo będziemy mogli też korzystać z boiska przy Politechnice Poznańskiej. To i tak byłoby nieźle, bo trudno pomieścić wszystkie grupy na naszym szkolnym boisku. My rozpoczynamy treningi o godz. 20.30, a kończymy o 22.00. A to przecież uczennice, dziewczyny po 15, 16 lat – podkreśla szkoleniowiec.

Tym bardziej warto docenić sukcesy, które osiąga Swarek. – Hokej to nasze życie, podporządkowaliśmy mu większość czasu. Trenujemy praktycznie codziennie. Oczywiście pozostało szkoła, ale większość z nas z tą dyscyplina sportu wiąże swoje plany – zapewnia Klara Lisikiewicz. – Każda z nas chce trafić najpierw do drużyny seniorek, a potem do reprezentacji kraju. Niektóre myślą o kontynuowaniu gry w zagranicznych klubach – przyznaje Aleksandra Krzyżaniak. Ona, tak jak i jej koleżanki, na turnieju w Toruniu mogły liczyć na wsparcie kibiców. – To przede wszystkim nasi rodzice, którzy są z nami na dobre i na złe. Jeżdżą z nami praktycznie na każdy mecz. Bez względu na to czy to sparing, czy pojedynek o tytuł mistrza Polski. Gramy nie tylko dla siebie, ale także dla nich – podkreślają zawodniczki.

fot. Polski Hokej Na Trawie Facebook

Idź do oryginalnego materiału