
Późno zabieram się za pisanie. Siedzę w dyrektorskim gabinecie (czyli w pracy). Wróciłem z pielgrzymkowej drogi, trochę się ogarnąłem i zaglądnąłem (przyznam, iż dość pobieżnie) w mailową skrzynkę. Ostatecznie pracę zostawiam na jutro (choć rano postaram się uczestniczyć we Mszy Świętej na trasie pielgrzymki).
Sporo się dzisiaj działo. Parę kilometrów w nogach jest. Dużo śpiewu, modlitwy, ciekawych treści. Wielu spotkanych ludzi. Myślami jednak zostałem przy plebanijnym stole w parafii św. Wawrzyńca. Nie, nie dlatego, iż stół był tak obficie zastawiony (choć był), ale ze względu na naszą „księżowską” rozmowę, która się tam odbyła. W głowie utkwiły mi słowa jednego z kolegów skierowane do innego księdza: „Fajnie, iż tu jesteś, chociaż nie musiałeś!”.
No właśnie… Pojawiło się we mnie pytanie, czy ktokolwiek musi być na pielgrzymce? Odpowiedź przyszła bardzo gwałtownie – nie, nikt na pielgrzymkę iść nie musi. Nie chodzi oczywiście o sytuację, kiedy ktoś, mówiąc „muszę iść na pielgrzymkę”, ma na myśli w rzeczywistości głęboką wewnętrzną potrzebę.
Przecież nikt nie jest na „pielgrzymkowym etacie”. Nie ma prawnego obowiązku wychodzenia na pielgrzymi szlak. Nie płaci się określonej kwoty od konkretnej ilości bąbli, liczby wyśpiewanych piosenek czy „machnięć” drogowym lizakiem. Na pielgrzymce (jak ufam) każdy jest, bo tego chce.
Pomyślałem jednak dziś mocno o ludziach, którzy nie mogą być na pielgrzymce. Może bardzo chcą, ale nie mogą.
Zaraz, zaraz… a może to właśnie oni tak naprawdę na niej są?
pielęgniarka… biegająca między jednym, a drugim łóżkiem pacjentów na przepełnionym oddziale.
matka… wstająca w nocy kilka razy, by zaradzić wołaniu gorączkującego dziecka: „mamo, pić!”
mąż… pokonujący kolejne kilometry dojeżdżając dzień w dzień do pracy, by utrzymać swoją rodzinę.
ksiądz… jadący z kościoła do kościoła na Mszę Świętą, bo zgodził się zastąpić innego kolegę, który poszedł na pielgrzymkę.
Ostatecznie o losie tego felietonu zadecydował jeden z przydrożnych krzyży. Po drodze było ich kilka, ja zatrzymałem się przy jednym i z jedną myślą. Nie ważne czy na pielgrzymce czy w domu lub szpitalu. Ważne, iż przy Jezusie.
Opole – Strzelce Opolskie, 19.08.2026
ks. Łukasz Waligóra

1 tydzień temu













