Z dyrektorem i menedżerem Ultrapur Omegi Gniezno, Radosławem Majewskim m.in. na temat oceny sezonu zasadniczego, zatrudnienia nowego trenera przed play-offami oraz celów sportowych rozmawia Łukasz Wojciechowski-Gądek.
Gnieźnieńscy żużlowcy zakończyli sezon zasadniczy Krajowej Ligi Żużlowej na trzecim miejscu. Jak ocenia Pan ten wynik z perspektywy sezonu i problemów z kontuzjami, jakie przytrafiały się w tym roku?
Drużyna zrealizowała swój cel, jakim był awans do fazy play-off Krajowej Ligi Żużlowej. Trzecie miejsce oceniam jako umiarkowany wynik. Musimy jednak pamiętać, iż adekwatnie przez cały sezon zmagaliśmy się z problemami zdrowotnymi naszych zawodników. Z kontuzjami mierzyli się Adam Ellis, Norbert Krakowiak i Kevin Fajfer, nie mamy przede wszystkim Patryka Budniaka, który świetnie rozpoczął sezon. Niedyspozycje w trakcie meczów również miały wpływ na końcowe wyniki, chociażby w Świętochłowicach, Krakowie czy Landshut. Czasami trzeba było podejmować decyzje, które z perspektywy kibica mogły być niezrozumiałe, ale wynikały z sytuacji zdrowotnej zawodników. To wszystko sprawiło, iż po dobrym początku rywalizacji w lidze rundę zasadniczą kończymy na trzecim miejscu.
W ostatnim czasie kolejne kontuzje odnieśli Kevin Fajfer i Norbert Krakowiak. Co z ich zdrowiem i jak będzie wyglądać ich przyszłość w klubie?
Kevin Fajfer wrócił do jazdy i z bardzo dobrej strony pokazał się w domowym meczu z Kolejarzem Opole. Jego dyspozycja wygląda bardzo obiecująco przed najważniejszą fazą rozgrywek. Serca do walki Kevinowi nie można odmówić. Bardzo mocno liczę na tego zawodnika, bo sukces jest możliwy tylko wtedy, kiedy cała drużyna pracuje na wynik. Norbert Krakowiak wrócił do treningów i znalazł się w awizowanym zestawieniu na półfinał z Landshut Devils..
Ultrapur Omega Gniezno przed play-offami zatrudnił nowego trenera, Norberta Kościucha. Czy to dobry ruch i jak można ocenić warsztat i osiągnięcia tego szkoleniowca?
Uważam, iż to dobry ruch. W przeciwnym razie nie decydowalibyśmy się na taką zmianę. Norbert ma duże doświadczenie przede wszystkim jako zawodnik, a jako trener pracował w ubiegłym roku w Pile. Liczymy na jego wiedzę, świeże spojrzenie i dobre przygotowanie zespołu do najważniejszej części sezonu.
W pierwszej rundzie play-off KLŻ gnieźnieńscy żużlowcy zmierzą się w dwumeczu z Landshut Devils. Jak ocenia Pan tę drużynę i jej mocne strony?
Landshut to bardzo wymagający rywal, szczególnie na swoim torze. Mają kilku doświadczonych i skutecznych zawodników, z powodzeniem ścigają się także ich juniorzy. Dlatego czeka nas trudny dwumecz. Na pewno nie lekceważymy rywala. W play-offach nie ma miejsca na kalkulacje – trzeba po prostu pojechać swoje.
Przed sezonem jasno zostało powiedziane, iż w tym roku jeszcze nie jesteście gotowi na pierwszą ligę. Czy podtrzymuje Pan te słowa i jakie jest Pana zdanie na temat oczekiwań kibiców w internecie wobec drużyny?
Nie odpuszczamy walki o pierwszą ligę. We wszystkich spotkaniach, które pozostały nam do końca sezonu chcemy pokazywać się z jak najlepszej strony i wygrywać. Kibice mają prawo do swoich oczekiwań, a my chcemy przede wszystkim, żeby drużyna walczyła w każdym meczu i dawała im powody do satysfakcji.
Ostatnia aktualizacja artykułu: 15 sierpnia 2026 o godz. 18:27:59

1 tydzień temu
















