Nie saniami, a powozem zajechał Mikołaj do Borucina

1 miesiąc temu
Śniegu brak, więc Mikołaj musiał zmienić plany i do Borucina przyjechał do dzieci powozem zaprzężonym w konia. Renifery prawdopodobnie z niecierpliwością czekały na śnieg, za to powóz Mikołaja lśnił i błyszczał rozświetlony lampkami.
Idź do oryginalnego materiału