Są problemy z realizacją niektórych inwestycji w ramach programu „Czyste Powietrze”. Chodzi o działania takie jak termomodernizacja domów czy wymiana źródła ciepła, na które dotacje przyznaje Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Do Radia Lublin zgłosiła się mieszkanka Wisznic, której firma nie dokończyła inwestycji i dotąd nie zwróciła pozyskanych na ten cel środków.
CZYTAJ: Zamiast „Czystego Powietrza” przenikliwy mróz. Zimę spędziła bez ogrzewania
Pani Patrycja z Wisznic, która otrzymała dotację na termomodernizację domu i wymianę kotła, nie przewidziała, iż mogą ją spotkać poważne problemy w związku z realizacją inwestycji.
– Zostało wykonane ocieplenie, ale nie została dokończona inwestycja – montaż kotła na pellet. I Fundusz będzie domagał się zwrotu od nas pierwszej transzy zaliczki 50 tys. zł, bo firma nie wywiązała się z umowy. Firma wzięła te pieniądze, całe 50 tys. wpłynęło na konto wykonawcy. Moim zdaniem to na pewno nie jest nasza wina. Czy to wina Funduszu, czy wykonawcy, to powinien już osądzać w tym momencie może sąd . Nie wiem – mówi pani Patrycja.
Bo umowa jest zawarta pomiędzy panią a Funduszem, a pani firmie dała pełnomocnictwo?
– Tak. I to był największy błąd, iż daliśmy pełnomocnictwo – stwierdza pani Patrycja.
Jaki pani ma ostateczny termin, żeby tą inwestycję dokończyć?
– Nam termin już minął 6 lutego. Teraz jest 90 dni, żeby rozliczyć się z Funduszem z inwestycji, która opiewała na ponad 100 tys. zł. – odpowiada pani Patrycja.
Czyli chodzi o to, żeby przedstawić wszystkie faktury wykonanych prac?
– Tak. Ten termin upływa na początku maja i wtedy Fundusz wyśle mi pismo o zwrot 50 tys. zł. Dlaczego ja mam to zwracać, skoro firma to wzięła? A firma nie przyszła, nie wykonała. Fundusz mówi, iż my za to odpowiadamy. Ale jak my za to odpowiadamy? Czy ja mam wziąć wykonawcę, przyciągnąć go i powiedzieć „montuj”? Przecież to jest niewykonalne – mówi pani Patrycja.
– Z tego, co się orientowaliśmy, tak jest u wielu ludzi. Złożyliśmy zawiadomienie na prokuraturę, ale doszły nas już słuchy i to od wielu ludzi, iż takie sprawy są po prostu umarzane i trzeba się dalej odwoływać. A poza tym, o ile w przyszłości ktoś do mnie przyjdzie i powie, iż muszę zmienić piec, bo to jest nieekologiczne, bowiem teraz zostaliśmy z kopciuchem, będę może musiała płacić kary. Absolutnie wyśmieję taką osobę, bo próbowaliśmy być ekologiczni, a teraz nie śpimy po nocach. Chcę jeszcze podkreślić, iż i wykonawca, i przedstawiciel, który do nas przyszedł, żeby tą umowę podpisać, wiedzieli, iż mamy trudną sytuację. Dostaliśmy 100% dofinansowania. Nie dopłacaliśmy nic ze względu na sytuację finansową i ponieważ mamy dziecko chore na rzadką chorobę genetyczną. Jeździmy po lekarzach, wydajemy pieniądze. Chcieliśmy skorzystać z ekologicznego programu, a teraz się zastanawiamy, czy nie zbierać na adwokatów, czy może szykować maty i iść nocować pod Ministerstwem Klimatu, jak nam zabiorą dom? Było już pisane: do Ministerstwa Klimatu, do prezydenta Nawrockiego, do różnych biur poselskich. I cisza – dodaje pani Patrycja.
Firma, która miała wykonać montaż kotła dla pani Patrycji, działa na terenie całego kraju. Prezes firmy, jak twierdzi, nie ma sobie nic do zarzucenia, a za całe zamieszanie, jego zdaniem, odpowiada Fundusz.
– Nasza firma funkcjonuje od 2020 roku. Na dzień dzisiejszy zamknięte inwestycje naszej firmy w Wojewódzkim Funduszu, czyli zrealizowane w 100%, a nie zapłacone, to 2373 sztuki. Jestem w stanie dostarczyć każdy numer wniosku o płatność do tej inwestycji, której do tej pory nam Wojewódzki Fundusz nie zapłacił. Te zaległości ze strony Wojewódzkiego Funduszu sięgają już choćby 720 dni. Dodatkowo nasza spółka pozwała Wojewódzki Fundusz w Lublinie za umowę, która została zrealizowana, a niewypłacona od 720 dni. W tej sprawie była już pierwsza rozprawa przeciwko Funduszowi. Możemy dostarczyć sygnaturę akt w tej sprawie, żeby pani miała do tego wgląd i wiedziała, iż to, co teraz mówię, jest prawdziwe. o ile chodzi o tego klienta, dla którego nie zdążyliśmy wykonać inwestycji, nasza spółka zobowiązuje się do zwrotu wszystkich pieniędzy dla wszystkich beneficjenta, dla którego nie zdążyła wykonać inwestycji. To, iż nasza spółka nie zdążyła wykonać inwestycji, jest związane z opieszałością urzędników Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, którzy nie wypłacają nam środków. Na dzisiaj mamy niewypłacone 43 mln 200 tys. zł za zrealizowane inwestycje – mówi prezes firmy.
– Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wywiązuje się ze swoich zadań. Wprowadził też w związku z modyfikacją programu udogodnienia i większą ochronę dla beneficjentów – mówi Łukasz Chomicki, rzecznik Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Lublinie. – Umowy o dotacje w programie Czyste Powietrze mają charakter dwustronny. To oznacza, iż to beneficjenci odpowiadają za realizację inwestycji. W ostatnim czasie wydłużyliśmy jednak okres na rozliczenia wniosków, aby umożliwić spokojne dokończenie prac i spełnienie warunków programu przez beneficjentów. Trzeba zaznaczyć, iż naszym kluczowym celem jest przede wszystkim ochrona beneficjentów. W marcu 2025 roku ogłoszona została nowa wersja programu Czyste Powietrze. Zmiany mają między innymi zapobiegać nadużyciom. W nowym modelu programu istotną rolę odgrywają operatorzy programu Czyste Powietrze. Są nimi gminy i Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Wspierają oni mieszkańców na każdym etapie – od weryfikacji dokumentów, przez nadzór nad inwestycją, po jej rozliczenie. Wprowadzono także obowiązkowy audyt energetyczny, który precyzyjnie określa zakres prac i wydatków. Dodatkowo zaostrzone zostały wymagania dla wykonawców. Zwiększono kontrolę nad inwestycjami i transparentność rozliczeń, co przekłada się na większe bezpieczeństwo dla beneficjentów. Wojewódzki Fundusz w Lublinie oferuje również porady prawne dla osób poszkodowanych. W przypadku oszustwa lub porzucenia inwestycji zapewniamy wsparcie w dochodzeniu swoich praw.
– Opóźnienia w wypłatach wynikały z bardzo dużej liczby złożonych wniosków oraz szeregu błędów, jakie zawierały, a co za tym idzie konieczności kierowania ich do korekty. W chwili obecnej liczba wniosków z opóźnioną płatnością jest znikoma. Prawdopodobnie już w maju wnioski o płatność będą realizowane na bieżąco – dodaje Łukasz Chomicki.
– Spraw związanych z szeroko rozumianą termomodernizacją i przyznawanymi dotacjami z wojewódzkich funduszy jest bardzo dużo. W roku 2025 czy 2026 nie było praktycznie tygodnia, żeby ktoś do mnie nie przyszedł z taką sprawą. W większości z nich spółki nie wykonały przedmiotów umów. Były to umowy w zakresie instalacji fotowoltaiki czy pieca, wymiany stolarki. Konsumenci mieli w ramach tych umów dostać dotacje z funduszu. Dostawali te dotacje, które w formie zaliczek były przesyłane na konta firmy, która miała wykonać przedmiot umowy. No i ani przedmiotu umowy, ani pieniędzy. Ludzie wielokrotnie pisali do tych firm, żeby realizowały umowy. Czasami się zdarzało, iż ta umowa była realizowana w części i na tym się zakończyła współpraca. Ale do mnie trafiały przede wszystkim sytuacje, w których zwykle nic nie zrobili. Mijał rok, dwa, a pieniądze były przejęte przez te firmy. Teraz już rzadziej się z tym spotykam, ale w grudniu było parę osób, które dostały wezwanie do zwrotu zaliczek z Funduszu. A na logikę, dlaczego konsument miałby oddawać coś, czego w ogóle na oczy nigdy nie widział? – pyta powiatowy rzecznik konsumentów w Białej Podlaskiej, Ewa Tymoszuk.
– W takich sytuacjach każę składać zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do organów ścigania – policji albo prokuratury. Pomagam konsumentom w pisaniu odpowiednich pism, czy to jest reklamacja, czy wezwanie do wykonania umowy, czy odstąpienie od umowy. Czasami występuję na ich rzecz, niemniej sukcesy tych wystąpień są połowiczne, bo zwykle to samo do mnie ta spółka napisze, co i temu konsumentowi – iż mają problemy, nie są niczemu winni, to jest wina Funduszu, doszło do zastojów, na które oni nie mają wpływu i tak dalej, i tak dalej. Ale generalnie te ich tłumaczenia, nie rzutują na daną sytuację, bo konsument dalej nie ma wykonanej umowy, a boi się, iż będzie zmuszony oddawać Funduszowi jakieś pieniądze. Choć przyznam się, iż jeszcze nie spotkałam się z konsumentem, który oddawałby te pieniądze. Jak to się dalej ta konkretna sprawa potoczy, ciężko mi przewidzieć. Na razie sprawy wyglądają w większości tak, iż w przypadku firm, które nic nie wykonały albo częściowo wykonały, dochodzi do rozwiązania umów. A w sytuacji, kiedy nic nie wykonali, to zawiadomienie do prokuratury i czekamy – dodaje Ewa Tymoszuk.
Dodajmy, iż w województwie lubelskim z programu „Czyste Powietrze” skorzystało już 28 000 beneficjentów.
Dodajmy, iż Ministerstwo Klimatu i Środowiska przygotowało projekt specustawy, która ma na celu ochronę beneficjentów oszukanych przez nieuczciwych wykonawców. Przewiduje ona zawieszenie dochodzenia zwrotu zaliczek od poszkodowanych, a także pomoc beneficjentom w przypadku firm objętych postępowaniem karnym.
MaT / opr. ToMa
Fot.

7 godzin temu






![Suunto Vertical 2 outdoorowy twardziel, który dobrze rozumie biegaczy [TEST]](https://biegowe.pl/wp-content/uploads/2026/04/Suunto_Vertical-2-All-Black-Perspective-right-B-All-Black-watchface-c29-marlin_EN-e1776491687993.png)






