Nie zawsze się wygrywa

slowopodlasia.pl 1 godzina temu
Podlasie Biała Podlaska – Stal Kraśnik 1:1 (1:0)Bramki: Wnuk 39’ – Buhai 60’Podlasie: Jeż – Orzechowski, Nojszewski, Dmitruk, Kopytov (67’ Grochowski), Wnuk (67’ Kosieradzki), Maluga, Urbański, Mróz, Andrzejuk, Konaszewski.Stal: Topór – Czterech, Martinez (55’ Bystrej), Król, Łukawski, Doumbouya, Zawistowski, Matheus, Peciak (46’ Babor), Marcinkowski, Buhai (87’ Tonin).Żółte kartki: Konaszewski, Mróz, Urbański – Peciak, Doumbouya.Stal Kraśnik do Białej Podlaskiej przyjechała z nożem na gardle. Porażka w tym meczu praktycznie oznaczałaby degradację do IV ligi. W ekipie gości na ławce rezerwowych zasiadł Dionata Tonin, były zawodnik Huraganu Międzyrzec Podlaski.W 3. minucie Patryk Peciak uderzył ponad bramką bialczan zza pola karnego. Pierwszą groźną akcję Podlasie przeprowadziło w 5. minucie. Piłkę wzdłuż bramki zagrał Dmytro Kopytov, ale nikt nie zamknął akcji. W 12. minucie w polu karnym z piłką u nogi znalazł się Adrian Wnuk, ale jego strzał obronił Erik Topór. Po chwili po drugiej stronie boiska z rzutu wolnego strzelił Sacha Marte Martinez. Jeż z dużymi kłopotami wybił piłkę na róg, po którym głową obok bramki Podlasia piłkę posłał Duarte Rocha Matheus. W 20. minucie bliski pokonania bramkarza gości był Kopytov, zabrakło centymetrów. Sześć minut później do zagranej w pole karne piłki przez Jana Mroza najwyżej wyskoczył Piotr Urbański, ale piłka po jego główce nie wpadła do bramki. W 39. minucie, po rzucie rożnym z lewej strony, najprzytomniej pod bramką Stali zachował się Adrian Wnuk i Podlasie objęło prowadzenie.Druga połowa zaczęła się od strzału w bramkarza Dawida Nojszewskiego i ponad bramką Mroza. W odpowiedzi prosto w Jeża strzelił wprowadzony na boisko Danny Babor. W 54. minucie Mróz był w dogodnej sytuacji, ale strzelił prosto w Topora. W 61. minucie piłkę głową do bramki Podlasia skierował Vlasyslav Buhai, przy biernej postawie bialskich obrońców. Dwie minuty później Tomasz Andrzejuk świetnie zagrał w pole karne do Mroza. Ten jednak szukał kolegów pod bramką zamiast strzelić. W 73. minucie Mróz dorzucił w pole karne do Malugi, który skierował piłkę klatką piersiową w kierunku bramki Stali, jednak ta przeleciała obok słupka. Trzynaście minut później Nojszewski dośrodkował z prawej strony na głowę Malugi, którego strzał minimalnie minął światło bramki. W 90. minucie Podlasie przeprowadziło kontrę, którą strzałem zakończył Michał Grochowski. Piłkę złapał bramkarz gości. Chwilę później sędzia zakończył to spotkanie.Podlasie nie podtrzymało passy wygranych z rzędu, ale od siedmiu spotkań w lidze bialczanie nie zaznali smaku porażki i oby tę passę przedłużyli jeszcze przez dwie kolejki, które pozostały do zakończenia rozgrywek. Dzięki temu remisowi Stal jest ciągle w grze o utrzymanie w lidze.Maciej Oleksiuk, trener Podlasia Biała Podlaska - Dzisiaj Stal była wymagającym rywalem. Mimo to zagraliśmy swoje, zagraliśmy dobry mecz. Szkoda iż nie udało się podwyższyć prowadzenia, szkoda też iż nie udało się utrzymać tego 1:0. Taka jest piłka. Od siedmiu meczów jesteśmy niepokonani. Mamy jeszcze dwa mecze ligowe i mecz pucharowy w środę. Robimy wszystko żeby walczyć jak najlepsze rezultaty. W lidze jak najlepsze miejsce i jak najwięcej punktów. Puchar jest naszym celem. Jan Mróz, piłkarz Podlasia Biała Podlaska- Nie zawsze się da wygrać. Wiedzieliśmy, iż ta dla Stali to będzie taki mecz można powiedzieć o życie. Jak w tym meczu nie zapunktuje to tak naprawdę będzie się żegnać z tą ligą. Wiedzieliśmy, iż będą bardzo mocno nastawieni, iż to będzie ciężki mecz dla nas. Aczkolwiek w pierwszej połowie uważam, iż to my byliśmy stroną dominującą. Na pewno stworzyliśmy więcej sytuacji i gdzieś tam w mojej opinii na gorąco z boiska mogliśmy wygrywać więcej niż 1:0. Druga połowa była trochę taka mocno szarpana Zrobiły się duże przestrzenie. Szkoda bo zostawiliśmy dużo sił na boisku. Szkoda, iż nie udało się piąty mecz z rzędu wygrać i zrobić tą historyczną rzecz w tym sezonie. Trudno nie zawsze da się wygrać. Od roku jestem w Białej czuję się tu bardzo dobrze i myślę, iż będzie jeszcze lepiej. W środę jedziemy na Puchar do Radzynia. Zagram przeciwko moim byłym kolegom. Mam nadzieję, iż będzie bardzo fajny mecz, iż kibice przyjdą i iż wygramy oczywiście.
Idź do oryginalnego materiału