Nie żyje Józef Kotarba! Pracował w ZNTK w Nowym Sączu, współtworzył Solidarność i zostawił po sobie ślad, którego nie da się wymazać

1 godzina temu

Rytro żegna człowieka, którego życie było gotowym scenariuszem na film o pracowitości, patriotyzmie i cichej służbie dla innych. W wieku 89 lat zmarł śp. Józef Kotarba – wieloletni pracownik ZNTK w Nowym Sączu, społecznik, współtwórca Solidarności, zaangażowany w rozwój lokalnej infrastruktury i budowę kościoła parafialnego w Rytrze. Rodzina podkreśla, iż nie przeszedł przez życie obojętnie, a jego motto brzmiało prosto: „módl się i pracuj”. Uroczystości pogrzebowe odbędą się w piątek, 6 lutego 2026 roku w Kościele Parafialnym w Rytrze. O godz. 13.00 rozpocznie się modlitwa różańcowa, a o 13.30 zostanie odprawiona msza święta żałobna. Różaniec w kaplicy na cmentarzu w Rytrze zaplanowano dzień wcześniej – w czwartek, 5 lutego o godz. 17.00.

40 lat w ZNTK. Pracę zaczął jako nastolatek

Józef Kotarba związał całe swoje zawodowe życie z Zakładami Naprawczymi Taboru Kolejowego w Nowym Sączu. Pracę podjął już jako młodociany pracownik – w wieku kilkunastu lat – i pozostał w jednym zakładzie przez ponad cztery dekady. Przez lata pełnił funkcję kontrolera jakości i wykonawstwa. Rodzina podkreśla, iż swoją solidnością i rzetelnością zasłużył na liczne odznaczenia oraz uznanie współpracowników.

Współtworzył Solidarność. „To była prawdziwa Solidarność”

W latach 80. aktywnie angażował się w działalność Solidarności. Współtworzył struktury związku w ZNTK i był delegatem krajowym, reprezentując zakład, w którym w tamtym okresie pracowało choćby 4–5 tysięcy osób. Jak wspominają bliscy, był częścią tej Solidarności, która rodziła się z odwagi i odpowiedzialności, a nie z politycznych kalkulacji.

Spółka wodna w Rytrze i walka o wodociągi

Przez dziesiątki lat działał społecznie w Spółce Wodnej w Rytrze. Od początku wspierał ideę zwodociągowania gminy – inicjatywy, która miała ogromne znaczenie dla mieszkańców. Swoją pracę wykonywał bez wynagrodzenia, a na zakończenie działalności pełnił funkcję przewodniczącego Komisji Rewizyjnej. Dla wielu osób w Rytrze był przykładem człowieka, który zamiast mówić o zmianach – po prostu je robił.

Budowa kościoła i prace, które zostały na pokolenia

Józef Kotarba od samego początku angażował się w budowę nowego kościoła parafialnego w Rytrze. Wykorzystywał swoje umiejętności techniczne i zaplecze warsztatowe, wykonując wiele elementów, które do dziś służą parafii. Rodzina wskazuje, iż stworzył m.in. konstrukcję pod obraz Matki Bożej Uzdrowienia Chorych, konstrukcję głównych drzwi wejściowych, okna pod witraże, a także maszynę do cięcia kamienia używanego przy elewacji świątyni. Pomagał również przy parafialnej elektrowni wodnej, wykonując liczne prace techniczne. Bliscy wspominają, iż ogromną dumę sprawiało mu pokrycie kościoła blachą miedzianą. Miał mówić, iż „to będzie na pokolenia”.

Krzyż na Połomii. Dzieło życia po przejściu na emeryturę

Choć przeszedł na emeryturę, nie przestał działać. W 2006 roku, mając 70 lat, wykonał 12-metrowy krzyż parafialny na Połomii z okazji 75-lecia parafii Rytro. Było to jedno z tych dzieł, które wrosły w krajobraz i stały się symbolem miejsca. Rodzina podkreśla, iż był z tego wyjątkowo dumny – chciał, aby parafia miała krzyż w punkcie widokowym, który będzie widoczny i istotny dla kolejnych pokoleń.

Muzyk z duszą. Akordeon, „Józiki” i szkoła u prof. Dobrzańskiego

Nie był tylko technikiem i społecznikiem. Był także muzykiem. Ukończył szkołę gry na akordeonie u prof. Dobrzańskiego z Nowego Sącza. Jak wspomina rodzina, po całym dniu pracy w ZNTK jeździł na lekcje wieczorami, wracał po północy, a rano znów stawał na siódmą w zakładzie. I tak przez długi czas. Był również organizatorem zespołu muzycznego „Józiki” – w którym grali dwaj szwagrowie o imieniu Józef. Zdjęcia z różnych lat pokazują go z akordeonem, wśród muzyków, w trakcie uroczystości i wydarzeń, które dziś są już częścią lokalnej historii.

„Polska była dla niego najważniejsza”. Patriotyzm w czasach, gdy nie wolno było mówić

Rodzina wspomina, iż Józef Kotarba był człowiekiem głęboko przywiązanym do Polski i wartości patriotycznych. W czasach PRL miał wielokrotnie rozmawiać z proboszczem parafii – śp. ks. Józefem Woźniackim – o sprawach, o których wtedy mówić nie wolno było: o Katyniu, historii Polski, sytuacji w kraju. Był człowiekiem odważnym w sposób spokojny, bez demonstracji. Takim, który swoje poglądy nosił w sercu i w czynach.

Ostatnie pożegnanie w Rytrze

Śp. Józef Kotarba zmarł 2 lutego 2026 roku w wieku 89 lat. Rodzina podkreśla, iż był człowiekiem ambitnym, pracowitym i niezwykle użytecznym dla mieszkańców. Jego życie było dowodem na to, iż można zostawić po sobie coś więcej niż tylko wspomnienia – można zostawić trwały ślad. Uroczystości pogrzebowe odbędą się 6 lutego 2026 roku w Kościele Parafialnym w Rytrze. Różaniec rozpocznie się o godz. 13.00, a msza święta żałobna o godz. 13.30. Dzień wcześniej, 5 lutego o godz. 17.00, modlitwa różańcowa zostanie odmówiona w kaplicy na cmentarzu w Rytrze.

Fot.: archiwum rodzinne

Idź do oryginalnego materiału