W piątek, 27 lutego 2026 roku, odszedł Wojciech „Sęp” Dudziński – założyciel i przez blisko 4 dekady wokalista „Ryczących dwudziestek”, jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich zespołów szantowych. Artysta miał 60 lat i od dłuższego czasu zmagał się z ciężką chorobą. Ceremonia pogrzebowa odbędzie się 4 marca o godz. 12 w Bytomiu. Artysta spocznie na cmentarzu przy ulicy Kwiatowej.

Fot. Warszawa w Pigułce
„Po ciężkiej chorobie odpłynął…”
Wiadomość o śmierci Dudzińskiego przekazali w mediach społecznościowych jego przyjaciele i współpracownicy. Kolega z zespołu Arek Wasik napisał:
„Śmierć nigdy nie przychodzi oczekiwana. Dziś zabrała mi kolejną bliską osobę. Po długiej i ciężkiej chorobie odszedł Wojtek »Sęp« Dudziński. »Sępuniu« do zobaczenia…” – Arek Wasik, Ryczące Dwudziestki.
Sam zespół opublikował krótki, symboliczny komunikat: „Po ciężkiej chorobie odpłynął… Wojtek »Sęp« Dudziński”. Kilka słów, które wystarczyły, by wywołać falę wspomnień i pożegnań wśród tysięcy fanów muzyki żeglarskiej w całej Polsce.
Do odejścia Dudzińskiego odniósł się też wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka, który opublikował osobiste pożegnanie na Facebooku:
„Coraz nas mniej… Żegluj tam po swoich oceanach i śpiewaj swoim cudnym głosem najpiękniejsze pieśni” – Michał Gramatyka, wiceminister cyfryzacji.
40 lat z „Ryczącymi dwudziestkami” – 12 albumów i kanon szant
Wojciech Dudziński był jednym z założycieli „Ryczących dwudziestek” – zespołu, który powstał w 1983 roku w Bytomiu, gdy jego członkowie mieli po 20 lat. Stąd nazwa: nawiązuje do pasa wód oceanicznych zwanego ryczącymi czterdziestkami, a liczba dwadzieścia pochodzi od wieku muzyków w chwili założenia grupy.
Przez niemal 4 dekady „Sęp” był twarzą i głosem formacji. Razem z zespołem nagrał 12 albumów, a wśród wydanych przez grupę utworów znalazły się kompozycje, które na stałe wpisały się w kanon polskiej muzyki żeglarskiej – w tym „Hiszpańskie dziewczyny”, śpiewane do dziś na festiwalach i przy ogniskach nad wodą.
„Ryczące dwudziestki” wypracowały własny, charakterystyczny styl – śpiew czysto wokalny z wyraźnym podziałem na barwy głosu, wzbogacony elementami gospel i bluesa. To wyróżniało ich na tle innych wykonawców sceny szantowej i przyciągało publiczność daleko poza środowisko żeglarskie. Zespół koncertował na wszystkich ważniejszych festiwalach szantowych w Polsce, a poza granicami kraju grał m.in. w Norwegii, Szwecji, Niemczech, Danii, na Węgrzech i w USA.
Solowy debiut i odejście z zespołu
Poza działalnością z „Ryczącymi dwudziestkami” Dudziński realizował się też solowo. W 2009 roku wydał album „Chodź ze mną” – nagrany wspólnie z Jolą Korycką zbiór ballad inspirowanych muzyką irlandzką i szkocką. Płyta pokazała szersze spektrum artystycznych zainteresowań muzyka i zebrała pozytywne recenzje środowiska.
W lutym 2025 roku Wojciech Dudziński opuścił skład „Ryczących dwudziestek” z przyczyn zdrowotnych. Był to trudny moment dla całego środowiska – wielu fanów utożsamiało brzmienie zespołu właśnie z jego głosem. Przez kolejne miesiące choroba postępowała. Artysta nie wrócił już na scenę.
Kolejna strata w ciągu kilku tygodni
Śmierć Dudzińskiego to już druga poważna strata polskiego środowiska szantowego w lutym 2026 roku. 11 lutego odeszła Dominika Żukowska – ceniona wokalistka, która przez lata występowała w duecie z Andrzejem Koryckim. Miała 41 lat.
Dla samych „Ryczących dwudziestek” to kolejna bolesna utrata. Kilka lat temu odszedł współzałożyciel grupy Andrzej „Qni” Grzela. W 2025 roku zmarł Janusz „Yasieq” Olszówka – autor większości aranżacji i wieloletni producent zespołu. Odejście „Sępa” boleśnie kończy historię Ryczących Dwudziestek tamtego pokolenia. Należy jednak zaznaczyć, iż zespół działa nadal, z młodszą ekipą.
Wojciech „Sęp” Dudziński zostanie pochowany 4 marca 2026 roku o godz. 12 w Bytomiu, na cmentarzu przy ulicy Kwiatowej. Jego głos – ten charakterystyczny, szorstki, morski – zostanie w nagraniach. I w pamięci tych, którzy choć raz słyszeli „Hiszpańskie dziewczyny” przy blasku campingowej latarki.

2 godzin temu





