Nie żyje wybitny pisarz, Wiesław Myśliwski. Dziś pogrzeb na Powązkach w Warszawie. Był 3 razy w Grudziądzu i raz w Łukcie, na zaproszenie grudziądzkiego literata, Stanisława Raginiaka

egrudziadz.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Nie żyje wybitny pisarz, Wiesław Myśliwski. Dziś pogrzeb na Powązkach w Warszawie. Był 3 razy w Grudziądzu i raz w Łukcie, na zaproszenie grudziądzkiego literata, Stanisława Raginiaka


Zmarł wieku 94 lat. Prozaik, jeden z najwybitniejszych polskich pisarzy współczesnych. Dwa razy otrzymał Nagrodę Literacką „Nike”. Napisał takie powieści, jak „Widnokrąg”, „Pałac”, „Kamień na Kamieniu” czy „Traktat o łuskaniu fasoli”. Był genialny, a przy tym skromny.

Wielu znawców literatury i czytelników uważa, iż Wiesław Myśliwski, wybitny pisarz, zasłużył na Nagrodę Nobla. Jego proza z jednej strony prosta, z drugiej – głęboka filozoficznie, urzeka pięknem języka, pokorą wobec świata, ludzi i Stwórcy.

Wiesław Myśliwski był trzy razy w Grudziądzu i raz w Łukcie, na zaproszenie grudziądzkiego literata, Stanisława Raginiaka, który tak wspomina wybitnego pisarza: „- Dziś, 17 kwietnia 2026 r. pogrzeb Pisarza Wiesława Myśliwskiego, mojego Mistrza prozy polskiej, z którym znałem się ponad 30 lat (…). Niestety, do Warszawy nie pojechałem.

By uczcić raz jeszcze literacką wielkość Wiesław Myśliwskiego, ośmieliłem się zamieścić szczególne zdjęcie Pisarza i Jego Małżonki Wacławy. Fotografia jest dlatego wyjątkowa (głównie dla mnie), gdyż wykonana została w ogrodzie mojego rodzinnego domu w Łukcie 3 sierpnia 2003 roku. Państwo Myśliwscy tańczą tango, przy muzyce świetnego zespołu Marka Sujkowskiego z Jonkowa koło Olsztyna. Zdjęcie (stopklatka) pochodzi z dość długiego filmu z pobytu Pisarza na promocji mojej książki Dwie linie. „

Jak obliczył Stanisław Raginiak, wielki pisarz był obecny w jego życiu od około 40 lat: „- Poznaliśmy się w Mielcu, gdzie na początku mojej drogi literackiej otrzymałem II nagrodę w ogólnopolskim konkursie poetyckim. W. Myśliwski był w jury, po uroczystości podszedł do mnie i powiedział mi coś znamiennego. Potem (po napisaniu do mnie listu!!!) przyjechał pierwszy raz do Grudziądza, na moje zaproszenie. Był tu jeszcze dwukrotnie. Przy okazji promocji moich opowiadań Dwie linie, Mistrz (po przeczytaniu), uznał, iż zasłużyłem na to, żeby przyjechał do Łukty i powiedział o książce. Promocja była wielkim świętem. W. Myśliwski nie wierzył, iż na takim spotkaniu może być… 200 osób. Tego dnia (jak widać na zdjęciu zrobionym dziś z afisza z tamtego wydarzenia), Mistrz pogratulował też mojej Córce Elżbiecie pracy dyplomowej o jego powieści Widnokrąg. Sześć lat wcześniej Myśliwski docenił moją książkę Ostatnie piętro samotności-raport z izby wytrzeźwień (drukował ją w piśmie Sycyna).

Wspomnień jest dużo – na książkę, mam filmy, zdjęcia. Dodam nieskromnie, iż jestem jedynym piszącym, z którym Mistrz jest na zdjęciu, afiszu. Niejednokrotnie bywałem u niego w domu przy ulicy Nowoursynowskiej, przegadaliśmy wiele godzin…”

Odszedł wybitny, polski pisarz. Zacytujmy fragment z powieści Wiesława Myśliwskiego „Kamień na kamieniu”: „Mówią rzeki, zboża. Cały świat jest jedną mową. Gdybyś tak się w ten świat dobrze wsłuchał, mógłbyś choćby usłyszeć, co sto lat temu mówili, a może tysiące. Bo słowa śmierci nie znają.”

(Marz)

Idź do oryginalnego materiału