Ryzyko w imię akceptacji
Okres dorastania to czas, w którym grupa rówieśnicza staje się niezwykle ważna. To właśnie tam młody człowiek chce być zauważony, doceniony i „wystarczający”. Wyzwania często przedstawiane są jako coś „normalnego” lub „zabawnego”, dają obietnicę popularności lub uznania, wywierają presję: „jeśli nie weźmiesz udziału, wypadasz z grupy”.
Dlatego w ostatnich latach coraz częściej słyszymy o tzw. wyzwaniach, które krążą wśród dzieci i młodzieży.
- Nie każde wyzwanie jest groźne, ale część z nich przekracza granice bezpieczeństwa fizycznego i psychicznego. Szczególnie niepokojące są sytuacje, w których dochodzi do ryzykownych zachowań „na pokaz”. Młodzi ludzie podejmują działania bez świadomości skutków, granica między „zabawą” a realnym zagrożeniem zostaje zatarta — podkreślają policjanci.
Problem polega na tym, iż w takich sytuacjach świadomość konsekwencji schodzi na dalszy plan. W okresie dorastania umiejętność przewidywania skutków dopiero się kształtuje, dlatego decyzje podejmowane „tu i teraz” mogą mieć realny wpływ na zdrowie, samopoczucie i przyszłość.
Challenge to nie zabawa
Wśród wielu występujących wyzwań, jednym z narastających w okresie zwiększonej zachorowalności, jest internetowy „challenge” związany z podejmowaniem niebezpiecznych zachowań, polegających na niewłaściwym i nadmiernym stosowaniu leków. Tego typu działania, często promowane w mediach społecznościowych, mogą prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych oraz stwarzać realne zagrożenie dla życia i zdrowia uczestników.
W minionych latach głośno było o internetowych „wyzwaniach utraty przytomności”), które kończyły się choćby śmiercią. Popularne było także Skullbreaker Challenge, czyli trend polegający na tym, iż dwie osoby zachęcały trzecią do skoku, a potem podcinały jej nogi, co powodowało upadek na plecy lub głowę. Pojawiały się też „zadania” polegające na wybieganiu przed nadjeżdżające pojazdy.
Innym, choć nie tak groźnym wyzwaniem było Milk Crate Challenge – układanie wysokiej wieży z plastikowych skrzynek i próba przejścia po niej.
Rodzicu, o tym musisz pamiętać!
Warto pamiętać, iż niepokój u dziecka lub nastolatka nie zawsze pojawia się przed podjęciem wyzwania. Funkcjonariusze przypominają, iż czasem:
- dziecko boi się odmówić, bo zostało „wezwane” przez grupę,
- nie wie, jak się wycofać, żeby nie stracić relacji,
- lęk pojawia się dopiero później – gdy zaczyna rozumieć możliwe konsekwencje swoich działań.
- Zmiana zachowania, wycofanie, drażliwość, problemy ze snem czy nagłe spadki nastroju mogą być sygnałem, iż młody człowiek nosi w sobie trudne emocje, z którymi nie potrafi sobie sam poradzić. Wyzwania, które krążą wśród młodzieży, są często tylko wierzchołkiem góry lodowej, a rolą dorosłych nie jest bycie strażnikiem, ale bezpiecznym punktem odniesienia – kimś, do kogo można przyjść z problemem, zanim konsekwencje staną się zbyt poważne — zauważają mundurowi.
Nie chodzi o stałą kontrolę ani o straszenie. Najważniejsze są obecność i uważność:
- interesujmy się tym, co dziecko robi w sieci i poza nią,
- poświęcajmy dziecku czas, pytajmy, co ogląda, z kim rozmawia,
- zwracajmy uwagę na zmiany w zachowaniu i nastroju,
- patrzmy, co dziecko ma w swoim otoczeniu – na biurku, w plecaku, w pokoju.
Największym wsparciem dla dziecka jest świadomość, iż ma obok siebie dorosłego, który nie oceni, nie zbagatelizuje i nie przestraszy, ale pomoże zrozumieć, co się dzieje i jak bezpiecznie wyjść z trudnej sytuacji.
Dlatego, apelujemy o rozwagę oraz reagowanie dorosłych na wszelkie sygnały mogące wskazywać na udział dzieci i młodzieży w niebezpiecznych wyzwaniach internetowych.

14 godzin temu










![Poseł Grabowski w Rzekuniu. "Nie boimy się trudnych pytań" [WIDEO, ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/collage_11-0.jpg)



