Niebieskie Żródła w Tomaszowie i Zagroda Tatarska w Stobiecku. Letnia podróż z Radiem Łódź

1 godzina temu

Niebieskie Źródła w Tomaszowie Mazowieckim to miejsce, które potrafi zaskoczyć choćby tych, którzy "źródło” wyobrażają sobie jako zwykły strumień, wypływający spod ziemi. Tutaj woda nie tyle płynie, ile niemal oddycha. Wydobywa się spod piaszczystego dna, poruszając je delikatnie, jakby pod powierzchnią pracował niewidzialny mechanizm. To właśnie ten ruch, czystość wody i gra światła sprawiają, iż źródła przybierają niezwykłe odcienie błękitu, turkusu i zieleni.

fot. Radio Łódź

Spacer po rezerwacie ma w sobie coś kojącego. Drewniane pomosty prowadzą nad wodą, wokół słychać ptaki, szelest trzcin i cichy plusk. Najlepiej zatrzymać się na chwilę, spojrzeć w głąb wody i podziwiać urok Niebieskich Źródeł. To dobre miejsce zarówno na rodzinny spacer, jak i krótką wycieczkę. Jest w nim coś z małego cudu natury, który najlepiej oglądać bez pośpiechu.

Rezerwat niebieskie źródła to unikatowe na skalę europejską wywierzyska krasowe – mówi przewodnik Zbigniew Cichawa.

Woda wybija tutaj spod ziemi tworząc przepiękne rozlewisko, a w miejscu gdzie woda wybija w postaci mini gejzerów, dno przyjmuje barwę niebieskawą, czy bardziej szmaragdową – tłumaczy.

fot. Radio Łódź

Kolor, który jest widoczny, sprawia wrażenie tęczy. Woda pochłania promienie czerwone, a przepuszcza odbite od piaszczystego, białego dna promienie niebieskie. I wydaje się, iż dno jest kolorowe.

Niektórzy turyści przyjeżdżają tylko po to, żeby zobaczyć lęgowiska czapli siwej – zaznacza przewodnik.

Natomiast jeżeli chodzi o gatunki roślin, jest ich koło 400, w tym co najmniej kilkanaście unikatowych.

Z okolicą tą związana jest pewna legenda, mówi przewodnik. - W roku pańskim 1655 wojska szwedzkie niczym potop zalały Rzeczpospolitą, rabując, paląc, niszcząc, łzy na swojej drodze zostawiając. Skąpawszy się we krwi rycerstwa polskiego pod Inowłodzem, wojska szwedzkie poszły dalej, a jeden z oddziałów zabłąkał się w nadpilickich lasach. Z powodu deszczu schronił się w okazałej kaplicy poświęconej Matce Bożej. Nie zważając na świętość miejsca, żołnierze popełnili profanację, za co wnet zostali ukarani. Rozpętała się straszliwa burza, ziemia zatrzęsła się, rozstąpiła i kaplica z żołnierzami została pochłonięta przez odmęty. Po chwili wszystko uspokoiło się, wyszło słońce, a w miejscu gdzie stała kaplica wytrysnęło źródło, barwą podobne do lazurów nieba.

fot. Radio Łódź

I dlatego widoczne są malutkie gejzerki, wybijające z ziemi koloru niebieskiego – tłumaczy przewodnik.

Temperatura wody w ciągu roku utrzymuje się na stałym poziomie i wynosi około 9 stopni Celsjusza.

I pewną ciekawostką też może być fakt, iż tutaj wydaje się jakby było płytko, może z pół metra głębokości, natomiast te wywierzyska to jest ponad dwa metry głębokości. Woda jest krystalicznie czysta – podkreśla przewodnik.

Poza tym warto odwiedzić także tereny nad Pilicą oraz Groty Nagórzyckie, czyli dawne kopalnie piasku kwarcowego, piasku szklarskiego, który był wykorzystywany do produkcji szkła.

Kiedy zaczął się rozwijać przemysł szklarski, m.in. w pobliskim Piotrkowie, powstały huty szkła: Kara, Hortensia i Feniks i piasek z grot zaczął trafiać do Piotrkowa – wskazuje.

Z kolei w okolicach Pilicy znajduje się zalew.

Zagroda Tatarska na terenie Stobiecka

Zagroda Tatarska to jedno z najbardziej niezwykłych miejsc na mapie Radomska. Położona na terenie dawnego Stobiecka Miejskiego, przenosi odwiedzających w świat tradycyjnej architektury, codziennej pracy i obyczajów mieszkańców regionu sprzed ponad stu lat.

Autentyczne gospodarstwo, wzniesione w 1875 roku cieślę Adama Gałwę dla rodziny Dziegieciów zachowało swój pierwotny układ i wyjątkowy charakter.

fot. Radio Łódź

Rodzina Dziegieć mieszkała tutaj przez kilka pokoleń. Ostatnio byli to starsi państwo, małżeństwo - które pewnie gdyby nie wichura, która przeszła przez Stobiecko w 2008 roku - dożyliby tutaj swoich ostatnich dni – mówi Barbara Sitek z Muzeum Regionalnego w Radomsku.

W 2008 roku trąba powietrzna zniszczyła zagrodę. Po tym zdarzeniu wykupił ją i wyremontował Urząd Miasta Radomska, po czym przekazał w zarząd Muzeum Regionalnego im. Stanisława Sankowskiego w Radomsku.

fot. Radio Łódź

Mamy legendę przekazywaną z pokolenia na pokolenie, która głosi, iż w dawnych wiekach mieli tu zostać osiedleni, sprowadzeni przez rycerza jeńcy tatarscy tzw. sto biesów (czyli stu Tatarów) i od tego miała wywodzić się nazwa Stobiecko Miejskie – opowiada Barbara Sitek.

Wiadomo, iż mieszkańcy Stobiecka trudnili się uprawą tatarki, czyli gryki. W pobliskich młynach mielono ją na różne gatunki kaszy i kaszą handlowano na jarmarkach i targach.

Nawet Anna Jagiellonka kazała sobie przywozić na dwór królewski kaszę ze Stobiecka, nazywaną radomską – podkreśla Sitek.

Kobiety w Stobiecku wypiekały też tatarczuch; ciemny placek z mąki tatarczanej, w tej chwili wpisany na listę produktów tradycyjnych.

fot. Radio Łódź

Zagroda Tatarska to drewniana chałupa, stodoły, obora oraz dawna wozownia tworzą zwartą, niemal zamkniętą przestrzeń, która niegdyś chroniła domowników i ułatwiała prowadzenie gospodarstwa. Wnętrza wypełniają tradycyjne sprzęty, narzędzia i przedmioty codziennego użytku.

fot. Radio Łódź

Izba była najważniejszym pomieszczeniem w chałupie wiejskiej, tam się skupiało całe życie rodzinne. Wyposażenie składa się z tych przedmiotów, które zachowały się po ostatnich właścicielach, jak łóżko, kołyska, ława, szafa, stół, to te większe. Są też i i drobniejsze elementy wyposażenia, które służyły gospodyni do przygotowywania posiłków, jak garnki żeliwne, miski gliniane, niecki drewniane, dzierża do zagniatania ciasta na chleb, kosze, koszyczki. W kąciku higienicznym mamy lustro, mamy wiadro, miskę, konew i magiel ręczny, który służył do prasowania odzieży.

fot. Radio Łódź

Dziś obiekt tętni życiem podczas warsztatów, lekcji muzealnych, pokazów dawnych rzemiosł oraz wydarzeń folklorystycznych. To doskonałe miejsce dla rodzin, miłośników historii, regionalnych tradycji i spokojnego odkrywania mniej znanych atrakcji województwa łódzkiego.

Podczas wycieczki warto odwiedzić również pobliskie Gidle, znane z cennych zabytków sakralnych. Szczególne wrażenie robi barokowy zespół klasztorny dominikanów z bazyliką Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, a także zabytkowy kościół św. Marii Magdaleny.

Ciekawym uzupełnieniem wyprawy będzie także Muzeum Ludowe Ziemi Przedborskiej w Przedborzu.



Idź do oryginalnego materiału