– Zabrakło dziś skuteczności i woli walki. Ale trzeba przyznać, iż zawodnicy zostawili na boisku dużo serca – mówił po meczu Krzysztof Stelmaszek, wiceprezes Sokoła.
Przyznał, iż wygrana rywala jest jak najbardziej zasłużona. Zawodnicy Sokoła popełniali dziś dużo błędów, a do pierwszej połowy mieli co najmniej dwie lub trzy sytuacje do strzelenia gola, jak chociażby strzał Michała z 4 metrów z głowy, czy Patryka w sytuacji sam na sam z bramkarzem.
– Najbardziej szkoda pierwszej straconej bramki po rzucie karnym, którego można było uniknąć – dodał.
W drugiej połowie dwie proste straty w obronie skończyły się bramkami.
– o ile na 12, 15 metrze zawodnicy tracą piłkę i dają rywalowi sytuację sam na sam z bramkarzem, to nie ma co się spodziewać, iż wynik będzie dobry – wyjaśnił.
Jeszcze przed Wielkanocą spotkają się na swoim boisku z Gródkiem, a już za tydzień zagrają na wyjeździe w Tykocinie.
Sylwia Matuk
Fot. Maciej Białobłocki



























































3 lat temu



![Emocje także na wyjazdach. Narew powalczy o kolejny triumf [HARMONOGRAM]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/sport/2026/img_7419_normal.jpg)


![Raków odpadł z Ligi Konferencji. Hajduk wygrał w Częstochowie [ZDJĘCIA]](https://miejska.pl/wp-content/uploads/2026/08/0C9A9410.jpg)








