Niezwykła historia transplantologii ze Szpitala Kopernika w Łodzi

reporter-ntr.pl 2 dni temu

Na przeszczep czeka się miesiącami, czasem latami. Tu wystarczyło zaledwie 18 minut. Ta historia zaskoczyła choćby doświadczonych lekarzy.

– Wcześniej nie słyszałem o takim przypadku. To pokazuje jednak, iż jeżeli nie możemy już pomóc osobie, która zmarła, możemy pomóc innym ludziom – podkreśla dr n. med. Bogusław Sobolewski, kierownik Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii Szpitala Kopernika w Łodzi.

Gdy nie można już uratować jednego życia

Za przeszczepem często kryją się miesiące, a choćby lata czekania i nadziei. W tej historii oczekiwanie trwało zaledwie 18 minut. Jedna osoba mogła zostać dawcą narządów, druga czekała na przeszczep. Takie sytuacje się nie zdarzają. Kiedy informacje o dawcy trafiły do systemu, okazało się, iż pasuje on do pacjenta oczekującego na narządy.

To jednak nie tylko kwestia szybkiego działania systemu. To intensywna praca lekarzy, koordynatorów i specjalistów, którzy muszą dokładnie sprawdzić, czy narządy mogą zostać przeszczepione konkretnej osobie. Liczy się między innymi zgodność biologiczna, a także inne ważne parametry.

Oddział Anestezjologii i Intensywnej Terapii Szpitala Kopernika w Łodzi jest największym takim oddziałem w regionie. Ma 26 łóżek. W ubiegłym roku leczono na nim 753 pacjentów. Dla wielu pobyt na intensywnej terapii oznaczał szansę na powrót do zdrowia i codziennych zajęć. Niestety, nie wszystkich udaje się uratować. W niektórych przypadkach lekarze stwierdzają śmierć mózgu. To nie to samo co śpiączka. Oznacza nieodwracalne ustanie funkcji mózgu, potwierdzone zgodnie z obowiązującymi procedurami. choćby jeżeli serce przez cały czas bije, człowiek nie żyje.

– To bardzo trudne chwile. Rozmawiamy z rodzinami, wyjaśniamy, co się stało i dlaczego nie mogliśmy już pomóc. Jednocześnie tłumaczymy, iż w takiej sytuacji możemy pomóc kilku innym chorym – mówi doktor Sobolewski.

To rozmowy, w których trudno znaleźć odpowiednie słowa. Rodzina mierzy się ze stratą bliskiej osoby, a lekarze wyjaśniają, iż pobranie narządów może dać szansę innym pacjentom. Potrzebne są wtedy spokój, empatia i czas na zrozumienie tego, co się wydarzyło.

11 dawców w ubiegłym roku, w tym roku już 12

W ubiegłym roku w Szpitalu Kopernika w Łodzi przeprowadzono 11 pobrań wielonarządowych. W tym roku było ich już 12.

Jeden dawca może pomóc kilku osobom. Wszystko zależy od tego, które narządy mogą zostać pobrane i czy będą odpowiednie dla oczekujących pacjentów. Dlatego tak ważna jest kooperacja szpitala z Poltransplantem, który koordynuje w Polsce proces przeszczepiania narządów.

Zespół szpitala wykonuje potrzebne badania, a koordynator przekazuje informacje o dawcy. Poltransplant szuka odpowiednich biorców i ustala, komu można przeszczepić narządy. Następnie do szpitala przyjeżdżają zespoły medyczne z ośrodków, w których będą wykonywane przeszczepienia.

– Tu nikt się nie ściga i nikt nie walczy o pacjenta dla swojego ośrodka. Najważniejsze jest to, żeby narządy pasowały do biorców. Liczy się to, by mogli dostać szansę na nowe życie – podkreśla doktor Sobolewski.

Dla osób czekających na przeszczep to często szansa na dalsze życie i powrót do codzienności. Na możliwość spędzania czasu z bliskimi, pracy czy zwykłych zajęć.

Transplantacja wymaga współpracy wielu osób, dokładnych badań i odpowiedniego dopasowania narządów. Jej początkiem bywa jednak bardzo trudna chwila – śmierć bliskiej osoby. W takiej sytuacji decyzja o przekazaniu narządów może pomóc innym rodzinom zachować to, co najcenniejsze.

– Pamiętajmy, iż choćby jeżeli nasz bliski odejdzie, możemy pomóc innym ludziom. Na samą stratę nie mamy wpływu, ale możemy dać komuś innemu szansę na życie – apeluje doktor Sobolewski.

Zdrowie to priorytet

Szpital Kopernika w Łodzi jest jedną z placówek medycznych, dla których organem prowadzącym jest Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego. Zdrowie mieszkańców pozostaje jednym z najważniejszych priorytetów samorządu. W 2026 roku na ochronę zdrowia przeznaczono 256 milionów złotych, z czego około 100 milionów trafi bezpośrednio do tych placówek.

Samorząd województwa łódzkiego inwestuje także w profilaktykę. Na programy zdrowotne przeznaczono 5,7 miliona złotych, aby mieszkańcy regionu mogli wcześniej wykrywać choroby i lepiej dbać o zdrowie. W kwietniu ruszył projekt „Łódzkie dla profilaktyki”. To aż 145 działań profilaktycznych dla 300 tysięcy mieszkańców regionu: od badań i konsultacji po edukację zdrowotną.

AK/lodzkie.pl

Idź do oryginalnego materiału