Niezwykła przemiana kapitana Górnika Zabrze. Pałeczkę przejął... sympatyczny Czech. "Jak jestem wkurzony, zawsze gram lepiej"

roosevelta81.pl 19 godzin temu

Erik Janża był w ostatnich sezonach najczęściej karanym żółtymi kartkami piłkarzem Górnika Zabrze. W tym sezonie kapitan drużyny z Roosevelta imponuje opanowaniem na boisku i mimo wejścia rozgrywek w decydującą fazę jeszcze nie pauzował.

Słoweniec występuje w Górniku od sezonu 2019/20 i długo dominował w klasyfikacji kolekcjonerów upomnień od arbitrów. Co ciekawe, Janża często częściej oglądał żółte kartki niż... strzelał bramki czy asystował.

W premierowym sezonie w trójkolorowych barwach lewy obrońca zabrzańskiej drużyny rozegrał 36 spotkań, w których zaliczył sześć asyst i obejrzał pięć "żółtek". Sezon później Janża zaliczył raptem dwie asysty i obejrzał sześć kartek w 28 występach. W kolejnych sezonach defensor Zabrzan zanotował po 32 występy: w okresie 2021/22 zdobył bramkę, dołożył siedem asyst, dziewięć żółtych i jedną czerwoną kartkę. Rok później Erik pobił swój rekord, notując dwie bramki, osiem asyst i... jedenaście żółtych kartek! Sezon 2023/24 przyniósł 23 występy, cztery asysty, sześć żółtych i jedną czerwoną kartkę.

Był to zarazem przełom, bo od zeszłorocznych rozgrywek Janża wyraźnie spuścił z kartkowego tonu. W minionych rozgrywkach rozegrał 28 meczów, strzelił dwie bramki, dołożył osiem asyst i obejrzał zaledwie trzy żółte kartki - pierwszy raz od czasu transferu do Polski nie pauzując z powodu nadmiaru upomnień.

W bieżącym sezonie reprezentant Słowenii ma na koncie 23 występy, trzy bramki, zero asyst i... trzy żółte kartki, zatem w dalszym ciągu nie musiał pauzować. - Może się trochę uspokoiłem. Zebrałem tylko trzy kartki. W tym okresie sezonu w poprzednich latach miałem ich zwykle 6-7 - przyznaje Janża.

Pałeczkę po lewym obrońcy górniczej drużyny przejął dość niespodziewanie... Patrik Hellebrand. Środkowy pomocnik Górnika uchodzi za piłkarza niezwykle spokojnego, który praktycznie się nie denerwuje. Mimo to w tym sezonie został napominany przez sędziów już sześć razy. - Dlaczego? Bo jest nerwowy - śmieje się kapitan Trójkolorowych.

Janża jest zadowolony ze słabnącej tendencji kartkowej, ale widzi w tym pewne zagrożenie. - Rozmawiałem z trenerem o moich kartkach. Powiedział, iż mam utrzymać kontrolę nad sobą, żeby sędziowie nie dawali mi "głupich" żółtych kartek. Na razie wychodzi to dobrze, ale ja zawsze kiedy jestem wkurzony, to gram lepiej. Mam nadzieję, iż w niedzielę wyjdę na boisko wkurzony - puentuje z uśmiechem gracz 14-krotnych mistrzów Polski.

Idź do oryginalnego materiału