Niezwykłe plenerowe widowiska i kameralne przedstawienia z trzech kontynentów w Bielsku-Białej

3 godzin temu

Już w najbliższy piątek, 15 maja, dwoma pełnymi rozmachu widowiskami plenerowymi dla szerokiej publiczności rozpoczyna się w Bielsku-Białej Międzynarodowy Festiwal Sztuki Lalkarskiej. Potrwa do 20 maja. To już 31. edycja wydarzenia organizowanego od 1966 roku, w cyklu dwuletnim, niezmiennie przez Teatr Lalek Banialuka. Festiwal sprawi, iż pierwsza Polska Stolica Kultury stanie się na sześć dni także światową stolicą lalkarstwa.

Program 31. edycji festiwalu, dofinansowanego przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Województwo Śląskie i Miasto Bielsko-Biała, jest – jak podkreśla Jacek Popławski, dyrektor festiwalu i Banialuki – niezwykle bogaty, obejmuje blisko czterdzieści wydarzeń. Spektakle grane będą o różnych porach, od godzin porannych po wieczorne, nie tylko w Banialuce, ale też w Teatrze Polskim oraz w plenerze.

I właśnie niezwykle efektowne widowiska plenerowe zdominują dwa pierwsze wieczory festiwalu. W piątek, 15 maja, o 21.00 Plac Chrobrego ożywi pełen niespotykanych efektów świetlnych francuski spektakl „Sen Herberta”, ale nie tam on wystartuje. Rozpoczną go dwa pochody, które o 20.40 wyruszą z Placu Wojska Polskiego oraz z Rynku. Podświetlone, wielkie postacie na szczudłach będą w milczeniu, powolnymi gestami zapraszać przechodniów, by podążać za nimi na Plac Chrobrego, gdzie w rytm porywającej melodii odprawią magiczny rytuał wokół błyszczącej gwiazdy, która – jak w marzeniu sennym – wzniesie się wysoko w niebo.

Wydarzeniem następnego wieczoru będzie niezwykły wizualnie spektakl „Mu – kinematyka płynów”, prezentowany przez kolejną francuską formację na miejskim parkingu przy ul. Broniewskiego, gdzie planowana jest budowa nowej siedziby Banialuki. Przygotowania do tego widowiska trwały kilka dni, na placu ustawiono ogromny dźwig, który uniesie wysoko artystów, wspieranych na placu przez dziewiętnastu bielskich wolontariuszy.

Akcja spektaklu rozegra się po części wysoko ponad głowami publiczności. Lalkarze staną się alchemikami i przewodnikami widzów, których wciągną w fantastyczną, poetycką podróż poprowadzoną przez całą tablicę pierwiastków aż na Księżyc.

Obie prezentacje, adresowane do szerokiej publiczności, realizowane są bez słów, a wstęp na nie jest wolny. Organizatorzy zapewniają, iż oba przedstawienia zostaną zaprezentowane choćby w razie gorszej pogody, na przykład niewielkiego deszczu (warto wziąć parasol), a o ewentualnych zmianach będą informować w mediach społecznościowych. Ważne dla okolicznych mieszkańców jest i to, iż targ przy parkingu będzie w tę sobotę działał jak zwykle.

Spektakl „Mù – kinematyka płynów”, który będzie prezentowany bezpłatnie pod gołym niebem

Podczas festiwalu wystąpią cenieni lalkarze z Belgii, Francji, Holandii, Izraela, Japonii, Litwy, Niemiec, Norwegii, Słowenii, Szkocji, Szwajcarii, USA i oczywiście z Polski. Rywalizować będą o nagrodę główną – Grand Prix. Spektakle zaprezentują też studenci uczelni aktorskich z Wrocławia, Białegostoku, Kijowa i Bratysławy. Poza konkursem nie zabraknie także najnowszych widowisk Teatru Lalek Banialuka im. Jerzego Zitzmana.

Bogaty program znakomitych artystów z trzech kontynentów adresowany jest do dzieci, młodzieży i dorosłych, więc każdy może znaleźć coś dla siebie. Słów pada w tych spektaklach niewiele, nie trzeba się obawiać bariery językowej. W większości przedstawień lalkowych do publiczności przemawia przede wszystkim budząca emocje akcja ukazywana poprzez misternie prowadzoną animację, a wrażliwość i wyobraźnia widzów dopełniają reszty. choćby nie rozumiejąc słów, można głęboko przeżywać oglądane widowisko. Będą zresztą streszczenia i w razie potrzeby tłumaczenia na język migowy.

Festiwalowa oferta dla najmłodszych dzieci (3+) to trzy spektakle: subtelna, inspirująca opowieść o sensie przyjaźni „Lew i ptak” (Litwa), polski „Baaach!” o budowaniu relacji z najmłodszymi w świecie, który czasem się rozpada, oraz „Blup?” (Słowenia) o niezwykłej wodnej istocie pojawiającej się naukowcom. Do nieco starszych dzieci (6+) adresowane są cztery podróże do miniaturowych krain, czyli „Krótkie baśnie” (Belgia) i dwuczęściowa, egzotyczna produkcja amerykańsko-japońska „Pewnej zimowej nocy/Latarnia w kształcie piwonii” – opowieść o duchach, miłości i wizycie magicznej istoty u samotnika żyjącego w górach. Dla młodzieży i dorosłych są pozostałe festiwalowe widowiska: „Drakula – sen Lucy” (Francja/Norwegia) o kobiecej walce z demonem symbolizującym dominację i zależność, „Ragnarok” (Szkocja) łączący nordyckie mity ze współczesnością, „Untiefe – otchłań bez dna” (Niemcy) – refleksja nad ludzkim cierpieniem, „Blind” (Holandia) – solowy występ artysty, który w młodości cierpiał na utratę wzroku, „Mycelium – ożywcza wspólnota” (Szwajcaria), w której dźwięk i ruch, ciało i głos aktorki, a choćby ciasto na chleb są ze sobą splecione, „Edith i ja” (Izrael) o cierpiącej na depresję śpiewaczce ratowanej przez… Edith Piaf, a „Loco” (Belgia) to obłąkane poszukiwania tożsamości nawiązujące do „Pamiętnika szaleńca” Mikołaja Gogola.

Warto też zwrócić uwagę na spektakle studenckie: „POV: Masz 12 lat i prze***ne” (Wrocław) – o szkolnej przemocy i poszukiwaniu sensu życia w tym świecie, „Muppet Fatalista i jego muppet” (Białystok) – na podstawie powiastki filozoficznej Diderota, „Niewiarygodne epizody z życia chwalebnego Pana Perepiczki” (Kijów) – tytułowy bohater szuka prezentu, który zaspokoi wszystkie podstawowe potrzeby jego ukochanej, „Granice” (Bratysława) – o relacjach interpersonalnych, manipulacji, problemach z samooceną i presji zadowalania innych. Banialuka zaprezentuje poza konkursem „Sajlen disko” i „Zagubionego chłopca”.

Festiwal to nie tylko znakomite spektakle. Przygotowano także serię inspirowanych światem teatru warsztatów artystycznych dla dzieci i dorosłych, w tym seniorów (m.in. tworzenie motanek – tradycyjnych słowiańskich lalek, fantazyjnych zwierzęcych form na bazie czapki z daszkiem czy też wizualnych kolaży oddających atmosferę i emocje konkretnego fragmentu sztuki). Z kolei uczestnicy najmniejszego na świecie biura podróży dostaną maleńkie figurki, które staną się ich przewodnikami po Bielsku-Białej. Będzie choćby Uniwersytet Lalek – prelekcje z zakresu reżyserii, scenografii i muzyki. Wydarzenia te zaplanowano w Willi Sixta, Kubiszówce i Książnicy Beskidzkiej. Wstęp wolny (obowiązują zapisy) lub za symboliczną kwotę (5 lub 10 zł).

Oglądać też można wyjątkową wystawę plakatów przypominających 60 lat festiwalu, rozproszoną w przestrzeni miejskiej oraz w instytucjach kultury.

Odwiedź stronę internetową Teatru Lalek Banialuka i dowiedz się więcej – TUTAJ!

Artykuł sponsorowany

Idź do oryginalnego materiału