Nocna prohibicja w Płocku coraz bliżej? Płocczanie się wypowiedzieli, niedługo decyzję podejmie rada

2 godzin temu

Coraz więcej miast w Polsce wprowadza tzw. nocną prohibicję. Oznacza to tyle, iż w określonych godzinach alkoholu nie można kupić w żadnym sklepie: ani spożywczym, ani monopolowym, ani na stacji benzynowej. Zakaz nie obejmuje restauracji, barów i pubów, czyli krótko mówiac miejsc, w którym ten alkohol można spożyć.. Takie przepisy funkcjonują już w wielu miastach w całej Polsce, m.in. w Krakowie.

Ogromne zainteresowanie nocną prohibicją pojawiło się po przepychankach w Warszawie, gdzie w 2025 roku były 2 projekty wprowadzenia nocnej prohibicji, a potem rada się z tego wycofała. Stanęło na okresie pilotażowym w dwóch dzielnicach, choć jak zapowiedział prezydent Rafał Trzaskowski jeszcze w tym roku zakaz ma zostać rozszerzony na całą stolicę. W czasie warszawskiej sesji, na której odrzucono projekt, cytowane były wypowiedzi specjalistów, m.in. lekarzy pracujących na szpitalnych oddziałach ratunkowych czy policji. Służby miały jednoznacznie wskazywać na wprowadzenie nocnej prohibicji.

Tym tropem poszły władze w Płocku. Przez cały grudzień Płocczanie mieli szansę wypowiedzieć się w konsultacjach społecznych. Miasto od kilku miesięcy ma nową, dość prostą i intuicyjną platformę do takich celów. Prohibicja nie była pierwszym, ale chyba do tej pory najważniejszym tematem poddanym konsultacjom społecznym w Płocku w tej formie.

Werdykt mieszkańców, którzy wzięli w konsultacjach, jest dość wyraźny: chcemy nocnej prohibicji.

Rusza procedowanie nocnej prohibicji

Konsultacje były pierwszym krokiem, ale przy tym są wyraźnym oczekiwaniem mieszkańców - tak przynajmniej odczytuje to ratusz. Wyniki tu nie pozostawiają złudzeń: w konsultacjach wzięło udział 1616 osób, finalnie uznano 1599 głosów, w tym aż 1563 głosy oddane drogą elektroniczną. Za wprowadzeniem nocnej prohibicji opowiedziało się 1129 osób (70,61%), a przeciw 470 (29,39%). Większość osób chciałaby prohibicji już od godz. 22:00, ale są tacy (20%) którym wystarczy od 23:00, a i tacy, którzy za granicę uznali godzinę 24:00 (6,73%).

- 1008 głosów pochodziło od mężczyzn, a 591 od kobiet

- precyzował prezydent Andrzej Nowakowski na konferencji prasowej.

Miasto zapytało też o zdanie Rady Mieszkańców Osiedli. Za wprowadzeniem nocnej prohibicji opowiedziało się 8 z nich:

  • Borowiczki,
  • Ciechomice,
  • Góry,
  • Imielnica,
  • Kochanowskiego,
  • Kolegialna,
  • Podolszyce Południe,
  • Tysiąclecia.

Na Łukasiewicza nie było kworum, Miodowa i Dworcowa nie mają w ogóle rady. Winiary, Wyszogrodzka i Zielony Jar nie zabrały głosu. Negatywną opinię przedstawiło 5 rad: Międzytorze, Podolszyce Północ, Pradolina Wisły, Skarpa i Trzepowo. W Płocku jest 19 Rad Osiedli Mieszkańców.

Ratusz zapytał też o zdanie instytucje i komisje. Projekt poparła, jak nietrudno się domyślić, Miejska Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, ale też:

  • straż miejska,
  • izba wytrzeźwień,
  • Ośrodek Medyczno-Psychologiczny "VIDE".

Wypowiedziała się też Okręgowa Izba Lekarska w Płocku - jak mówił prezydent, opinia była bardzo jednoznacznie i popierała wprowadzenie nocnej prohibicji. Tak jednoznacznego zdania nie przedstawiła Komenda Miejska Policji w Płocku, choć jak mówił prezydent w przesłanej opinii wskazano na dużą wagę problemu.

- Kolejnym krokiem będzie przygotowanie projektu uchwały na lutową sesję Rady Miasta Płocka. W najbliższym miesiącu projekt uchwały, wprowadzający ograniczenie sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych, będzie konsultowany zgodnie z przepisami

- mówi Andrzej Nowakowski.

Zakaz, podobnie jak w innych miastach, ma nie obejmować restauracji, barów i pubów.

Zakaz już od wiosny?

W Płocku na 13 stycznia 2026 roku funkcjonuje 211 punktów sprzedaży detalicznej alkoholu. Statystycznie na 1 sklep z alkoholem w Płocku przypada na 498 mieszkańców.

W najbliższych tygodniach radnych czeka odpowiedź pytanie czy wprowadzać nocną prohibicję, a jeżeli tak, to pozostaje kwestia szczegółów: w jakich godzinach czy vacatio legis.

- Dziś o okresie przejściowym jeszcze nie rozmawiamy. W mojej ocenie nie jest on potrzebny. Może być tak, iż zakaz wejdzie w życie od 1 marca. Pamiętajmy, iż to decyzja rady

- mówi prezydent Nowakowski.

Prezydent Andrzej Nowakowski przyznaje, iż osobiście jest zwolennikiem wprowadzenia nocnej prohibicji.

Przeciwnicy wprowadzenia nocnej prohibicji wskazują, iż zakaz nie ostudzi zapału fanów alkoholu i powstaną nielegalne punkty sprzedaży wysokoprocentowych trunków, tzw. "meliny". Na to odpowiedzi nie ma - jeżeli zakaz wejdzie w życie i takie punkty powstaną, poradzić sobie z nimi będzie musiała policja.

Idź do oryginalnego materiału