Gorący przynajmniej z dwóch powodów, pierwszy to temperatura prawdziwie letnia, drugi to rozpoczęcie sezonu koszykarskiego w I lidze i mecz Noteci u siebie z ŁKS-em Łódź, klubem któremu po dwóch ubiegłorocznych porażkach mamy coś do udowodnienia....
Tytułowe zdjęcie to oddanie honoru naszym graczom, którzy zakończyli już karierę, ale przez cały czas wszystkim kojarzą się z nieustępliwą walką i zostawianiem na parkiecie mnóstwa serducha i potu.
Zastrzeżenie numerów Mikołaja Groda i Aleksandra Filipiaka to było pierwsze wielkie koszykarskie wydarzenie wieczoru, kibice czekali też na następne, na wielkie zwycięstwo z niewygodnym rywalem....
Kibice jak zwykle znakomicie przygotowani do sezonu....
Jak będzie z zespołem, to już za chwilę ma się okazać...
Wszyscy jesteśmy ciekawi jak po zmianach w składzie nasza drużyna zaprezentuje się na rąbińskim parkiecie.
Dla tych co nie śledzili krótka informacja o tych zmianach, z ubiegłego sezonu pozostali w zespole: Darrell Harris, Sebastian Rompa, Szymon Sobiech (został nowym kapitanem) i młody Antek Gawarecki.
Nowymi zawodnikami są:
Radosław Trubacz 31 lat 196 cm
Damian Ciesielski 28 lat 187 cm
Kacper Mąkowski 26 lat 196 cm
Piotr Lis 23 lata 186 cm
Mikołaj Styczeń 23 lata 187 cm
Michał Grzesiak 21 lat 193 cm
i sprowadzony na gwiazdę drużyny 28 letni biały Amerykanin Dylan Frye 187 cm
Mamy więc 11 zawodników i realizowane są już choćby nie poszukiwania, ale konkretne rozmowy i być może już niedługo klub ogłosi nazwisko dwunastego gracza....
Agresywna gra łodzian, wywieranie dużej presji na naszych rozgrywających ( Ciesielski, Frye), stosowanie pułapek przy rozgrywaniu (podwajanie, potrajanie gracza z piłką, nie zostawianie mu centymetra wolnego parkietu), to wszystko przynosiło oczekiwany przez gości skutek, ich przewaga utrzymywała się na dość bezpiecznym poziomie.
Dylan Frye długo, bardzo długo pozostawał bez choćby jednego punkcika, a Damian Ciesielski miotał się często w tłumie obrońców jak jeździec bez głowy...
Sztab szkoleniowy również wydawał się zaskoczony przebiegiem gry i nie mógł znaleźć lekarstwa na tak dysponowanych przeciwników.
Sytuacji nie poprawiała zdecydowanie przegrana deska, zebrali nam 17 piłek w ataku, a mamy pod deskami teoretycznie całkiem niezłych grajków, skuteczność rzutów w każdym elemencie lepsza po stronie ŁKS-u.
Z taką grą nie tylko nie dało się tego meczu wygrać, ale choćby nawiązać w miarę wyrównanej walki.....
Stąd tytuł dzisiejszego posta: "Noteć jeszcze nie zagrała"...
Jak widać dużo jeszcze pracy przed nami, dzisiejszy mecz pokazał sporo naszych słabości i elementów koszykarskich wymagających zdecydowanej poprawy, a tu trzeba walczyć w każdym meczu, próbować zdobywać punkty i nie pozwolić rywalom uciec zbyt daleko w tabeli.
Oleksandr Antypow trafiał wszystko jak chciał i nie mieliśmy na jego grę i rzuty żadnej recepty...
Przewaga łodzian osiągnęła 20 pkt. i cały czas utrzymywała się w podobnych granicach.
KSK Qemetica Noteć Inowrocław - ŁKS Coolpack Łódź
69:91 (17:21, 18:22, 20:31, 14:17)
Jak widać wszystkie cztery kwarty przegrane, a punkty zdobywali:
Noteć: Frye 12 (1), Trubacz 11 (3), Mąkowski 9 (3), Sobiech 9, Ciesielski 8, Rompa 6 (1), Lis 4, Styczeń 4, Harris 4, Gawarecki 2, Grzesiak 0
ŁKS: Antypov 33 (3), Lewandowski 13 (1), Szymański 12 (1), Tomaszewski 12 (2), Motylewski 7, Kulon 6, Kolasiński 3, Urban 2, Keller 2, Musiał 1, Miller 0, Maćkowiak 0
Tak wysoka porażka mocno zepsuła nam wszystkim w Inowrocławiu humory, na szczęście to tylko pierwszy mecz, będą kolejne zakończone, wierzymy w to, lepszymi wynikami....
Pierwsze koty za płoty.....
W końcu Iga Świątek na turnieju WTA w Seulu również sromotnie przegrała 1 seta z Jekateriną Aleksandrową i to 1:6, a potrafiła się jeszcze podnieść i wygrać całe spotkanie.
Trzeba jak najszybciej zapomnieć ten mecz, aczkolwiek wyciągając wnioski, z tego co było złe, poprawiać swoje słabości, wykorzystywać atuty, rozpracowywać dokładnie kolejnych rywali, walczyć i próbować wygrywać kolejne mecze.
Zespół się dopiero zgrywa, było sporo zmian w kadrze, dojdzie jeszcze jeden koszykarz, wszyscy wierzymy, iż to będzie KTOŚ i to wszystko pomoże nam walczyć i wygrywać z kolejnymi przeciwnikami.
Czekamy na dobrą, wielką grę Dylana Frye i całego zespołu Noteci Inowrocław.....
Trzymamy kciuki za powodzenie w kolejnych ligowych potyczkach.


![Młodzi druhowie rywalizowali podczas halowych zawodów [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2025/11/Goczalkow-halowe-zawody-MDP-2025.11.29-mix.jpg)













