
Od 17 stycznia 2027 roku klienci Rogers Communications, którzy opłacają rachunki kartą kredytową, będą musieli liczyć się z dodatkową opłatą w wysokości 1,6 proc. wartości płatności. Nowa prowizja obejmie zarówno jednorazowe transakcje, jak i automatyczne pobieranie należności z karty.
Kanadyjski gigant telekomunikacyjny wyjaśnia, iż opłata ma pokrywać rosnące koszty obsługi transakcji kartami kredytowymi. Według firmy od 2020 roku koszty te wzrosły o niemal 40 proc. i w tej chwili wynoszą około 150 mln dolarów rocznie.
– Opłata będzie naliczana za każdym razem, gdy rachunek Rogers zostanie opłacony kartą kredytową – informuje przedsiębiorstwo na swojej stronie internetowej.
Dla klienta oznacza to, iż przy miesięcznym rachunku wynoszącym 100 dolarów dodatkowa prowizja wyniesie 1,60 dolara. W ciągu roku będzie to 19,20 dolara. Przy rachunku na 200 dolarów miesięcznie roczny koszt wzrośnie do 38,40 dolara.
Jak uniknąć dodatkowej opłaty?
Nowa prowizja nie będzie obowiązywać mieszkańców Quebecu, klientów korzystających z niektórych specjalnych planów taryfowych oraz dawnych abonentów Shaw Mobile, którzy przeszli do Rogers po przejęciu Shaw Communications w 2023 roku.
Pozostali klienci będą mogli uniknąć opłaty, wybierając inną metodę płatności. Rogers zapowiada, iż prowizja nie obejmie przelewów bankowych, automatycznych obciążeń rachunku bankowego, czeków, kart podarunkowych Rogers, kart przedpłaconych ani płatności kartami Visa Debit i Debit Mastercard.
Firma przekonuje, iż przenoszenie kosztów obsługi kart kredytowych na klientów staje się coraz powszechniejszą praktyką w różnych branżach.
Klienci mogą być niezadowoleni
Analityk handlu detalicznego Bruce Winder przewiduje, iż większość klientów niechętnie zaakceptuje nową opłatę, zamiast zmieniać operatora.
Jego zdaniem Rogers prawdopodobnie wcześniej analizował możliwe reakcje abonentów i oceniał, ilu z nich mogłoby zrezygnować z usług.
Marvin Ryder, profesor marketingu na McMaster University, zwraca uwagę, iż wielu konsumentów nie zdaje sobie sprawy z kosztów ponoszonych przez przedsiębiorstwa przy przyjmowaniu płatności kartami kredytowymi. W zależności od rodzaju karty i oferowanych korzyści prowizje mogą sięgać choćby 3,5 proc.
Zdaniem ekspertów Rogers może przedstawiać nową opłatę jako przeniesienie kosztów pobieranych przez firmy obsługujące karty, zamiast bezpośrednio podnosić ceny swoich usług.
Telus już próbował podobnego rozwiązania
W 2022 roku konkurencyjny Telus wystąpił do federalnego regulatora CRTC o zgodę na doliczanie 1,5 proc. do rachunków za tradycyjne usługi telefoniczne opłacanych kartami kredytowymi. Regulator odrzucił wniosek.
Telus wprowadził jednak podobną prowizję dla klientów telefonii komórkowej i internetu domowego, ponieważ w ich przypadku zgoda CRTC nie była wymagana. W 2023 roku firma zrezygnowała z dodatkowej opłaty.
Z kolei Bell poinformował, iż w tej chwili nie pobiera od swoich klientów prowizji za płatności kartami kredytowymi.









