Nowe informacje po katastrofie autokaru na Węgrzech. Rządowy samolot w drodze, znamy ustalenia dotyczące firmy [WIDEO]

2 godzin temu

Nowe ustalenia: Pielgrzymka wyruszyła ze Strzyżowa

Jak potwierdziła Wojewoda Podkarpacka Teresa Kubas-Hul, chociaż organizacja wyjazdu do Medziugorje (Bośnia i Hercegowina) miała swój punkt startowy w Strzyżowie, w pielgrzymce uczestniczyli mieszkańcy z różnych zakątków i gmin całego regionu (w tym z powiatu rzeszowskiego i gminy Lubenia).

Służby medyczne w Egerze i Miskolcu przez cały czas walczą o życie najciężej poszkodowanych pasażerów. Łącznie w pojeździe przebywało 57 pasażerów oraz 2 kierowców.

Kondolencje władz i decyzja premiera Tuska

Wyrazy głębokiego współczucia i kondolencje rodzinom ofiar złożyli m.in. Prezydent RP oraz przedstawiciele rządu i władz samorządowych.

W reakcji na skalę tragedii premier Donald Tusk podjął decyzję o wysłaniu na Węgry specjalnego samolotu rządowego wraz z zespołami ratownictwa medycznego oraz przedstawicielami Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Misją transportu jest wsparcie lokalnych służb medycznych, pomoc konsularna oraz ewakuacja do kraju osób, których stan zdrowia na to pozwala.

Przewoźnik z Podkarpacia zabiera głos. Obaj kierowcy przeżyli

Z ustaleń portalu Business Insider wynika, iż autokar należał do podkarpackiej Firmy Przewozowej „Michael” s.c. (działającej pod marką Michael – Autokary Jasło), należącej do Tadeusza i Teresy Dykasów z siedzibą w Świerchowej (gmina Osiek Jasielski).

Właściciel firmy, Tadeusz Dykas, potwierdził w rozmowie z mediami, iż pojazd wracał z Medziugorje i był obsadzony przez dwóch doświadczonych kierowców. Zgodnie z harmonogramem autokar miał zameldować się w Polsce w godzinach porannych.

Jak podaje Business Insider, obaj kierowcy przeżyli katastrofę. Ta informacja ma najważniejsze znaczenie dla śledczych, którzy odtwarzają czas pracy, harmonogram odpoczynków oraz ustalają, który z nich prowadził pojazd w momencie wypadku.

Czytaj więcej:

Śledztwo na Węgrzech: Hipoteza o zaśnięciu i zamknięta autostrada

Węgierska policja (Komenda Policji komitatu Borsod-Abaúj-Zemplén) podtrzymuje wstępną hipotezę, iż przyczyną zjechania 24-tonowego pojazdu do rowu mogło być zaśnięcie kierowcy.

Materiał Urząd Wojewódzki

Mężczyzna, który kierował pojazdem w chwili zdarzenia, został zatrzymany przez węgierskich funkcjonariuszy. Trasa M3 w kierunku Nyíregyházy na odcinku Mezőkeresztes – Emőd pozostaje zamknięta, a ruch kierowany jest na objazdy.

Infolinia dla rodzin

Wciąż działa specjalny numer kontaktowy uruchomiony przez Ambasadę RP w Budapeszcie dla bliskich poszkodowanych: 📞 +36 20 472 9502

Do sprawy będziemy wracać

Idź do oryginalnego materiału