Nowe obowiązki dotyczą wody z kranu. Grożą kary do 10 tys. zł

8 godzin temu

W Polsce obowiązują nowe przepisy dotyczące jakości wody przeznaczonej do spożycia. Zmiany obejmują cały łańcuch dostaw – od ujęcia aż po kran użytkownika. Szczególne obowiązki nałożono m.in. na dostawców wody oraz właścicieli i zarządców tzw. obiektów priorytetowych. Za niewykonanie części wymaganych badań, ocen ryzyka lub brak odpowiedniej dokumentacji mogą grozić administracyjne kary pieniężne od 100 zł do 10 tys. zł.

Woda wypływająca z kranu. | Fot. Warszawa w Pigułce.

Nowelizacja ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę weszła w życie 21 maja 2026 roku i wdrożyła do polskiego prawa unijną dyrektywę dotyczącą jakości wody przeznaczonej do spożycia. Ministerstwo Infrastruktury wskazuje, iż celem regulacji jest poprawa bezpieczeństwa zdrowotnego, dokładniejsze monitorowanie jakości wody oraz zarządzanie ryzykiem w całym systemie jej dostarczania.

Kontrola już nie kończy się na wodociągu

Nowe podejście obejmuje nie tylko źródło wody, jej uzdatnianie i sieć wodociągową.

Przepisy przewidują także analizowanie zagrożeń związanych z wewnętrznymi systemami wodociągowymi w budynkach. Chodzi więc również o etap pomiędzy przyłączem a miejscem, z którego ostatecznie korzysta człowiek – np. kranem lub prysznicem.

Szczególne wymagania dotyczą tzw. obiektów priorytetowych, czyli miejsc, w których potencjalne zagrożenie dla zdrowia może mieć szczególne znaczenie.

Trzeba będzie oceniać ryzyko w instalacji

Ustawa przewiduje, iż właściciel lub zarządca obiektu priorytetowego ma obowiązek przeprowadzenia oceny ryzyka w wewnętrznym systemie wodociągowym, a następnie jej aktualizowania i przechowywania.

Jeżeli nie wykona oceny, nie zaktualizuje jej albo nie będzie jej przechowywał zgodnie z wymaganiami, może zostać nałożona kara administracyjna.

Co więcej, dokumentacja związana z oceną ryzyka ma być dołączana do książki obiektu budowlanego.

Legionella i ołów pod szczególnym nadzorem

Nowe regulacje przewidują również obowiązek wykonywania określonych badań.

Właściciele i zarządcy obiektów priorytetowych mogą być zobowiązani m.in. do:

  • badań ciepłej wody użytkowej pod kątem bakterii z rodzaju Legionella,
  • badań stężenia ołowiu,
  • przekazywania wyników adekwatnym organom inspekcji sanitarnej.

Przepisy określają również częstotliwość badań i sposób postępowania w przypadku przekroczenia bezpiecznych wartości. Rozporządzenie Ministra Zdrowia z 22 maja 2026 roku obowiązuje od 24 czerwca 2026 roku.

Kara może wynieść choćby 10 tys. zł

To jeden z najważniejszych elementów nowych regulacji.

Ustawa przewiduje, iż za naruszenie obowiązków dotyczących oceny ryzyka, badań Legionelli i ołowiu oraz przekazywania wyników kara pieniężna może wynieść od 100 zł do 10 000 zł.

Nie oznacza to jednak, iż każdy właściciel mieszkania lub domu jednorodzinnego automatycznie podlega karze 10 tys. zł.

Przepisy te dotyczą konkretnych podmiotów i obiektów objętych ustawowymi obowiązkami, przede wszystkim dostawców wody oraz właścicieli lub zarządców wskazanych obiektów priorytetowych.

Dostawcy wody mają jeszcze szersze obowiązki

Nowe regulacje obejmują także przedsiębiorstwa wodociągowe.

Dostawcy muszą między innymi prowadzić badania jakości wody według harmonogramów, wykonywać oceny ryzyka, prowadzić działania naprawcze oraz przekazywać konsumentom aktualne informacje o jakości dostarczanej wody.

Dla części naruszeń przewidziano choćby wyższe sankcje. Ustawa wskazuje, iż w określonych przypadkach dotyczących dostawców kary mogą wynosić od 100 zł do 60 tys. zł.

Konsument ma dostać więcej informacji

Zmiana ma być odczuwalna również dla zwykłych mieszkańców.

Duzi dostawcy wody mają przekazywać konsumentom więcej danych dotyczących m.in. jakości wody, zużycia oraz – w przypadku największych przedsiębiorstw – poziomu wycieków w systemie.

Informacje mają być dostępne m.in. na stronach internetowych lub w aplikacjach mobilnych.

To nie jest nowy obowiązek badania kranu w każdym mieszkaniu

W tym przypadku warto uważać na skrótowe interpretacje.

Nowe przepisy nie oznaczają, iż każdy Polak musi teraz zlecać prywatne badanie wody z własnego kranu ani iż za brak takiego badania dostanie 10 tys. zł kary.

Sankcje dotyczą podmiotów, na które ustawa rzeczywiście nakłada określone obowiązki.

Zmiana jest jednak znacząca: państwo odchodzi od kontroli ograniczonej głównie do sieci wodociągowej i przechodzi do systemu, w którym analizowane ma być bezpieczeństwo wody od źródła aż do miejsca jej poboru przez człowieka. GIS określa nowe podejście właśnie jako system „od źródła do kranu”.

Dla właścicieli i zarządców obiektów objętych nowymi wymaganiami oznacza to natomiast bardzo konkretne obowiązki – a ich ignorowanie może zakończyć się decyzją inspekcji sanitarnej i karą sięgającą 10 tys. zł.

Idź do oryginalnego materiału