Nowe sanktuarium w Warszawie. Wokulski odwiedził tę świątynię w "Lalce"

1 godzina temu

Kościół seminaryjny jest szczególnym miejscem na mapie Warszawy, przyciągając odwiedzających zarówno pięknem, jak i bogatą historią. Jest to również jeden z punktów spacerów śladami "Lalki", ponieważ to w tym kościele odbyła się wielkanocna kwesta, podczas której datki zbierała m.in. Izabela Łęcka. Stanisław Wokulski przyszedł do kościoła, aby zbliżyć się do ukochanej, a następnie wrzucił na tacę ogromną sumę pieniędzy, czym zwrócił na siebie uwagę arystokracji.

Jako jeden z nielicznych w Warszawie, kościół seminaryjny nie został zniszczony podczas II wojny światowej. Choć jeden z dwóch wizerunków maryjnych czczonych w świątyni spłonął podczas Powstania Warszawskiego w piwnicach seminarium duchownego. – Dzieląc w ten sposób los miasta i jego mieszkańców – mówił ks. prałat Wiesław Kądziela, który przez 40 lat pełnił funkcję wikariusza rektorskiego świątyni. w tej chwili w kościele znajduje się kopia obrazu wykonana w latach 90. XX wieku.

Jak podkreślił ks. Kądziela, kościół seminaryjny od dawna był nazywany sanktuarium, "ale była to nazwa zwyczajowe". Tytuł ten został potwierdzony dekretem.

Nowe sanktuarium w Warszawie. "Przyjęcie tego tytułu nie oznacza jedynie zaszczytów"

Abp Adrian Galbas ustanowił kościół seminaryjny przy Krakowskim Przedmieściu we wtorek 13 października Sanktuarium Matki Bożej Dobrej Śmierci i Zwycięskiej Królowej Różańca Świętego. Uroczystości rozpoczęły się odczytaniem dekretu metropolity warszawskiego o ustanowieniu Sanktuarium Matki Bożej Dobrej Śmierci i Zwycięskiej Królowej Różańca Świętego. Abp Adrian Galbas podjął decyzję o ustanowieniu sanktuarium w kościele seminaryjnym “mając na względzie wielowiekowy kult maryjny, przejawiający się w oddawaniu czci Matce Bożej w Jej obu wizerunkach, znajdujących się w tutejszym kościele i zważywszy na szczególny walor tego miejsca, związanego z duchową historią Warszawy, a także Polski oraz odpowiadając na potrzeby duchowe wiernych”.

W homilii abp Adrian Galbas odwołał się do dwóch maryjnych tytułów, pod którymi wierni będą czcić Maryję w nowym sanktuarium. Wyjaśniając znaczenie pierwszego wezwania podkreślił, iż “kult Maryi, Matki Dobrej Śmierci znany jest w Kościele od zawsze”. Metropolita warszawski podkreślił, iż “do niego nawiązują modlitwy maryjne, które odmawiamy codziennie”. W tym kontekście wymienił “Salve Regina”, “Pod Twoją obronę” oraz “Zdrowaś Maryjo”, podkreślając, iż jest to modlitwa, w której “najbardziej myślimy o Maryi, Matce Dobrej Śmierci”. – Prosimy Maryję, by się za nami modliła w dwóch najważniejszych momentach naszego życia; teraz i właśnie w godzinie naszej śmierci. Te dwie chwile są rozstrzygające – zaznaczył abp Galbas.

Metropolita warszawski podkreślił, iż Matka Boża Dobrej Śmierci “uczy nas także towarzyszenia tym, dla których teraz nadeszła godzina śmierci”. Jak podkreślił, człowiek nie traci godności, gdy staje się słaby i zależny od innych, a “towarzyszenie umierającym, duchowe i fizyczne, jest jednym z najpiękniejszych uczynków miłosierdzia”. – Niech więc w tym sanktuarium znajdują pociechę, pokrzepienie, sens i nadzieję osoby, których bliscy właśnie umierają, lub już umarli. Niech dzięki modlitwie Maryi i modlitwie z Maryją uchronią się od pokusy rozpaczy – mówił abp Galbas.

Abp Galbas podkreślił, iż pozostało jeden sens tytułu Matki Bożej Dobrej Śmierci w kościele seminaryjnym, związany z formacją przyszłych księży. – Chciałbym, by alumni, pod serdecznym okiem Maryi, uczyli się tutaj codziennego umierania dla świata, pozostawiania za sobą tego, co jest im zbędne, gotowości do całkowitego poświęcenia się Chrystusowi, do prawdziwego oddania Mu życia jeszcze przed śmiercią, do ofiarowania mu siebie samych totalnie i ostatecznie, by potem – już jako księża – mogli prowadzić życie zgodne z tajemnicą Pańskiego krzyża – mówił.

Odnosząc się do drugiego tytułu Maryi – Zwycięskiej Królowej Różańca Świętego – abp Galbas podkreślił, iż różaniec “jest modlitwą bardzo ewangeliczną”. – Różaniec cały utkany jest z Ewangelii – powiedział. Przypomniał, iż słowa “Ojcze nasz” oraz pierwsza część “Zdrowaś Maryjo” pochodzą wprost z Pisma Świętego. Z kolei druga – to zdanie ułożone przez Kościół, które – jak podkreślił abp Galbas “w swej prostocie i głębi jest genialne”. – Jedno zdanie wystarczyło Kościołowi, by powiedzieć kim jest Maryja, kim jesteśmy my, i o co Ją prosimy. „Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi, teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen” – podkreślił.

Na zakończenie abp Galbas podkreślił, iż „przyjęcie tytułu sanktuarium nie oznacza jedynie zaszczytów, ale przede wszystkim większą pracę”. Odwołując się do zapisów w Kodeksie Prawa Kanonicznego podkreślił, iż "ma ona wyrażać w gorliwszym głoszeniu słowa Bożego, odpowiednim ożywieniu życia liturgicznego, zwłaszcza przez sprawowanie Eucharystii i pokuty oraz kultywowanie zatwierdzonych form pobożności". – Proszę, by to wszystko było tu czynione z wielką starannością – mówił.

Metropolita warszawski podziękował również ks. prałatowi Wiesławowi Kądzieli za “za jego wielką miłość do tego kościoła, od dziś sanktuarium”. – Dziękuję za lata gorliwej służby. Pewnie wszyscy dziś cieszymy się, iż mamy to sanktuarium, ale nie mam wątpliwości, kto z nas cieszy się najbardziej. Księże Prałacie: dziękuję! – powiedział.

Abp Galbas mianował kustosza nowego sanktuarium

Jak poinformowała Archidiecezja Warszawska, abp Adrian Galbas mianował ks. Mateusza Kielarskiego kustoszem Sanktuarium Matki Bożej Dobrej Śmierci i Zwycięskiej Królowej Różańca Świętego oraz wikariuszem rektorskim kościoła seminaryjnego pw. Wniebowzięcia NMP i św. Józefa Oblubieńca Bogurodzicy. Ks. Kielarski pełni funkcję wiceceremoniarza Archidiecezji Warszawskiej. Jest wykładowcą Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego oraz Akademii Katolickiej w Warszawie – kieruje również sekretariatem tej uczelni. Święcenia kapłańskie przyjął w 2016 roku. W 2024 roku obronił pracę doktorską na Akademii Katolickiej w Warszawie.

Ksiądz prałat Wiesław Kądziela, który przez 40 lat pełnił funkcję wikariusza rektorskiego kościoła seminaryjnego przechodzi na emeryturę.

Wizerunki maryjne czczone w kościele seminaryjnym

Obraz Matki Bożej Dobrej Śmierci znajduje się w kaplicy po prawej stronie od wejścia do kościoła. Jego historia sięga XVII wieku. Król Jan Kazimierz otrzymał go w darze, a w 1664 roku przekazał wznoszonemu wówczas kościołowi karmelitów w Warszawie. Obrazem opiekowało się Bractwo Dobrej Śmierci, a wizerunek gwałtownie zasłynął łaskami i zyskał szczególną cześć wiernych. Podczas Powstania Warszawskiego w 1944 roku kościół seminaryjny wraz z budynkiem seminarium stał się miejscem schronienia dla okolicznej ludności i szpitalem powstańczym. Obraz narażony na niebezpieczeństwo chciano zabezpieczyć przed zniszczeniem wynosząc go do piwnicy seminarium, gdzie niestety spłonął. W 1990 roku prof. Marian Paciorek z krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych wykonał kopię wizerunku Matki Bożej Dobrej Śmierci na podstawie archiwalnych fotografii dokumentujących konserwację oryginalnego obrazu w 1927 roku. Kard. Kazimierz Nycz przewodniczył 22 stycznia 2015 uroczystościom koronacji obrazu.

Obraz Matki Bożej Różańcowej znajduje się po prawej stronie przy ołtarzu głównym. Jest to ikona przedstawiająca Maryję wskazującą na Dzieciątko Jezus. Pochodzi prawdopodobnie z XV wieku. Trafił w to miejsce z kościoła sióstr wizytek, gdzie przebywał po przeniesieniu go z kościoła dominikanów obserwantów. Nie ma pewności co do jego pochodzenia. Pierwsza teoria głosi, iż został przywieziony przez polską szlachtę jako łup wojenny podczas wyprawy moskiewskiej w latach 1609–1618. Druga łączy go z królem Janem III Sobieskim i papieżem Innocentym XI, który miał podarować wizerunek królowi po zwycięstwie pod Wiedniem w 1683 roku

Historia kościoła seminaryjnego

Kościół seminaryjny Wniebowzięcia NMP i św. Józefa Oblubieńca Bogurodzicy przy Krakowskim Przedmieściu jest kościołem pokarmelickim. Jego budowę rozpoczęto w XVII wieku. Kościół nie został zniszczony podczas II wojny światowej, więc pełnił funkcję prokatedry do czasu odbudowania archikatedry św. Jana Chrzciciela na Starym Mieście, która leżała w gruzach. Budowany w okresie baroku kościół zachował swój styl, widoczny przede wszystkim we wnętrzach.

Wyjątkiem jest fasada wzniesiona w stylu klasycystycznym pod koniec XVIII wieku.

Idź do oryginalnego materiału