Nowoczesny oddział za ponad 20 mln zł, a porodów coraz mniej. Demografia wygrywa z inwestycjami

2 godzin temu

Oddział ginekologiczno-położniczy wieluńskiego szpitala przeszedł gruntowny remont za ponad 20 milionów złotych. Sale porodowe, oddział noworodkowy i zaplecze dla mam spełniają dziś najwyższe standardy – warunki do porodu są komfortowe, nowoczesne i bezpieczne. Paradoksalnie jednak, mimo ogromnej inwestycji, liczba porodów w Wieluniu wyraźnie spada.

W 2026 roku, według danych na początek stycznia, w wieluńskim szpitalu na świat przyszło 18 maluszków. Pierwszym dzieckiem urodzonym w nowym roku był Leon.

Dla porównania:
w 2024 roku w wieluńskim szpitalu odbyły się 444 porody,
w 2025 roku – 391 porodów.

Spadek liczby porodów w 2025 roku mógł być częściowo związany z przebudową oddziału. Przez pewien czas funkcjonowaliśmy w ograniczonym zakresie, co mogło wpłynąć na decyzje przyszłych mam – mówi Anna Freus, dyrektorka wieluńskiego szpitala. – w tej chwili trwa przebudowa Oddziału Noworodkowego, także będzie i specjalistyczny sprzęt, i wykwalifikowany personel, i piękne pomieszczenia zachęcające, aby pięknie przeżyć ten niezwykły czas w życiu kobiety, w życiu rodziny.


Jak podkreśla dyrekcja placówki, mimo remontu personel oddziału robi wszystko, by zachęcić kobiety do wyboru Wielunia jako miejsca narodzin ich dziecka. Lekarze i położne organizują inicjatywy dla przyszłych mam, dbają o atmosferę, a noworodki często opuszczają szpital w pięknych, przygotowanych specjalnie dla nich ubrankach.

Warto również zaznaczyć, iż wieluński szpital posiada II stopień referencyjności, co oznacza możliwość prowadzenia ciąż zagrożonych i zapewnienie specjalistycznej opieki zarówno matce, jak i dziecku.

Problem szerszy niż Wieluń

Spadek liczby porodów w Wieluniu wpisuje się w ogólnopolski kryzys demograficzny. Dane wskazują, iż w 2025 roku liczba urodzeń w Polsce spadła o około 9–10 procent w pierwszej połowie roku w porównaniu do 2024. Prognozy mówią o około 240 tysiącach urodzeń w całym 2025 roku, co jest wynikiem znacznie poniżej wcześniejszych oczekiwań.

To kolejny rok z rzędu, w którym liczba zgonów przewyższa liczbę urodzeń, pogłębiając ujemny przyrost naturalny. Eksperci wskazują, iż główne przyczyny to zmiany społeczne: kobiety coraz później decydują się na macierzyństwo, a jeżeli już – najczęściej na jedno dziecko.

Komfort nie wystarczy

Wieluński przykład pokazuje, iż choćby nowoczesna infrastruktura, zaangażowany personel i wysoki poziom opieki medycznej nie są w stanie odwrócić trendów demograficznych. Szpitale mogą zapewnić doskonałe warunki do porodu, ale decyzje o macierzyństwie zapadają znacznie wcześniej – i zależą od stabilności życiowej, sytuacji ekonomicznej oraz poczucia bezpieczeństwa młodych rodzin.

Jedno jest jednak pewne: gdy decyzja o narodzinach dziecka już zapadnie, wieluński szpital jest na nią doskonale przygotowany.

Idź do oryginalnego materiału