Nowoczesny, duży, efektowny. Nowy prom, który ma obsługiwać połączenie Świnoujście–Ystad, od kilku dni jest bohaterem medialnych doniesień. Publikowane są zdjęcia, wizualizacje, informacje o parametrach technicznych i hasła o rozwoju, nowoczesności i przyszłości. Wszystko wygląda imponująco. Tylko warto zadać jedno bardzo proste pytanie. Czy ta inwestycja realnie zmienia życie mieszkańców?
Efektowna nowość i medialny entuzjazm
Nie da się ukryć, iż nowy prom robi wrażenie. To duża jednostka, nowoczesna technologia, komfort dla pasażerów i sprawna obsługa połączenia międzynarodowego. Media mają atrakcyjny temat. Politycy i decydenci chętnie pokazują się na tle nowej inwestycji, bo to dobrze wygląda na zdjęciach i w nagłówkach.
Problem w tym, iż medialny entuzjazm bardzo często nie idzie w parze z realnym wpływem na codzienne życie mieszkańców.
Czy przeciętny mieszkaniec na tym skorzysta?
Dla większości mieszkańców Świnoujścia nowy prom nie oznacza żadnej zmiany w codziennym funkcjonowaniu. Nie wpływa na wysokość rachunków, nie skraca kolejek do lekarzy, nie poprawia dostępności usług publicznych, nie rozwiązuje problemów komunikacyjnych w mieście.
Z tego połączenia korzystać będzie wąska grupa osób. Głównie turyści, kierowcy zawodowi oraz osoby podróżujące regularnie między Polską a Szwecją. Dla reszty mieszkańców to infrastruktura, która istnieje obok ich życia, ale go nie dotyczy.
Duże inwestycje a realne potrzeby lokalne
W przestrzeni publicznej często myli się pojęcia rozwoju infrastruktury z poprawą jakości życia. Duże, widowiskowe projekty przyciągają uwagę, ale nie zawsze odpowiadają na realne potrzeby lokalnych społeczności.
Mieszkańcy częściej oczekują stabilnej opieki zdrowotnej, sprawnej komunikacji miejskiej, dostępnych mieszkań, dobrze utrzymanych dróg osiedlowych i przejrzystego gospodarowania pieniędzmi publicznymi. To są sprawy, które faktycznie wpływają na codzienny komfort życia.
Fajerwerki informacyjne zamiast długofalowych efektów
Nowy prom to przykład inwestycji, która generuje krótkotrwały hałas informacyjny. Przez kilka dni lub tygodni temat dominuje w mediach. Pojawia się zachwyt, komentarze i emocje. Potem zainteresowanie znika, a codzienne problemy mieszkańców pozostają dokładnie takie same.
To nie oznacza, iż takie inwestycje są złe. Oznacza to jednak, iż nie powinny one być przedstawiane jako coś, co automatycznie poprawia życie lokalnej społeczności.
Na czym naprawdę warto się koncentrować?
Zamiast bezkrytycznie ekscytować się każdą nową inwestycją, warto patrzeć władzy na ręce. Kontrolować wydatki, pytać o priorytety, domagać się transparentności i realnych efektów w obszarach, które dotyczą większości mieszkańców.
Nowy prom może pływać i obsługiwać połączenie międzynarodowe. To dobrze. Ale nie oszukujmy się. Dla zdecydowanej większości mieszkańców Świnoujścia nie jest to zmiana, która wpływa na ich życie, sytuację finansową czy poczucie bezpieczeństwa.
Prawdziwy rozwój miasta zaczyna się tam, gdzie inwestycje odpowiadają na codzienne potrzeby mieszkańców, a nie tylko dobrze wyglądają w medialnych relacjach.

2 godzin temu









