Nowy Sącz czeka na wielką noc boksu. Pławecki idzie po mistrzostwo świata

2 godzin temu

To już nie zapowiedź. To narastające napięcie, które czuć w całym mieście. W sieci pojawił się nowy, emocjonalny materiał z Łukaszem „Boom Boom” Pławeckim. W nagraniu Łukasz prezentuje swoją drogę – pasy 15. mistrzowskich tytułów! I jedno jest pewne: 23 maja Nowy Sącz będzie żył tylko jednym.

Najcięższy etap przygotowań właśnie trwa

Teraz nie ma miejsca na komfort. Jest zmęczenie, presja i praca na granicy możliwości.

– Jestem na półmetku przygotowań. To najtrudniejszy okres – treningi naprawdę dają się we znaki – przyznaje Pławecki.

Przed nim kolejne wyzwania – sparingi wyjazdowe w klubach w całej Polsce. Nieprzypadkowe.

– Przeciwnicy są dobierani pod mojego rywala z Niemiec – podobna waga, wzrost, styl walki – dodaje.

To nie jest przypadkowy trening. To precyzyjna strategia.

Meksyk, Katowice i głowa do poukładania

Za nim ekstremalne przygotowania – Meksyk, wysokie temperatury i treningi na wysokości. Potem Katowice i kooperacja z naukowcami AWF.

Ale teraz dochodzi kolejny element.

– Czeka mnie jeszcze obóz w Dobczycach. Muszę zmienić otoczenie i popracować nad głową – mówi wprost.

Bo w tej walce liczy się nie tylko siła i kondycja. Liczy się psychika.

To może być historyczna noc

Stawka? Ogromna. To może być 16. mistrzowski tytuł w karierze i pierwszy w zawodowym boksie.

– To będzie ciężka walka. Niemiec, twardy zawodnik. Ale ja wiem, po co wychodzę do ringu – podkreśla.

Tu nie ma miejsca na błędy.

Bilety znikają. Zostało kilka miejsc

Zainteresowanie galą jest ogromne. Sprzedano już około 75% biletów, a hala pomieści zaledwie 600 osób. Bilety do nabycia w klubie Halny przy ul. Nadbrzeżnej (budynek MOSiR).

Karta walk wciąż się rozrasta, a na ringu – oprócz Pławeckiego – pojawią się zawodnicy klubu Halny Nowy Sącz:
Klaudia Piętka, Wojciech Pierzga, Patryk Pietrzak, Igor Mastalski, Arkadiusz Janur. Zaprezentuje się również Kamil Bielecki z Hutnika Kraków, czy Michał Wodzień z Dębicy.

To będzie mocna reprezentacja regionu.

Nowy Sącz stanie za swoim zawodnikiem

Dla Pławeckiego to coś więcej niż walka.

– To ogromne wsparcie, ale też odpowiedzialność. Chcę pokazać charakter – zapowiada.

A w mediach społecznościowych nie zostawia wątpliwości:

– To nie jest zwykłe wydarzenie. To historia, która dzieje się na naszych oczach.

To coś więcej niż sport

23 maja w Nowym Sączu nie chodzi tylko o pas mistrzowski.

Chodzi o lata pracy, powrót na własny teren i moment, który może przejść do historii lokalnego sportu.

I wszystko wskazuje na to, iż to będzie noc, o której długo nie da się zapomnieć.

39 lat, setki walk i… najważniejszy moment

191 walk, osiem tytułów mistrza Polski, starty na całym świecie. Doświadczenie? Ogromne. A jednak sam mówi wprost – to wszystko jakby zaczynało się od nowa.

23 maja hala MOSiR w Nowym Sączu stanie się areną walki o zawodowe mistrzostwo świata federacji WBF. Przed Pławeckim 12 rund i wymagający przeciwnik z Niemiec.

– Walczyć w swoim mieście to ogromne wyróżnienie. Być w nim Mistrzem to ogromny zaszczyt. Nie boję się trudnych walk i wyzwań. 23 maja czeka mnie jedno z największych – mówi zawodnik.

Idź do oryginalnego materiału