O mały włos od tragedii. Ciężarówka na oblodzonej „gubałówce”, kierowca był gotowy zjechać w dół

2 godzin temu

5 lutego, od wczesnych godzin porannych funkcjonariusze z komendy straży miejskiej podejmowali interwencje związane z trudnymi warunkami na drogach. W dniu, kiedy gołoledź opanowała drogi także w mieście, pod czujną obserwacją był monitoring

Około godziny 9.00 wpłynęło zgłoszenie dotyczące pojazdu ciężarowego, który zatrzymał się na wzniesieniu, na ul. Podgórnej. Jest to stroma droga, z nachyleniem 12%. Naczepa auta była wypełniona towarem. Na gostyńską „gubałówkę” zaprowadził go GPS, kiedy wybrał najkrótszą trasę - oblodzonymi ulicami - do jednego z gostyńskich zakładów.

- Za kierownicą siedział mieszkaniec kraju zza wschodniej granicy. Samochód wypełniony był towarem z branży spożywczej. Kierowca był zdesperowany, żeby dowieźć go na miejsce. Kiedy zorientował się, iż nie wycofa, bo koła kręciły się w miejscu, był gotowy zjechać z tej góry. Prawdopodobnie zapobiegliśmy tragedii - wyjaśnia Dominik Gorynia.

Straż miejska zabezpieczyła miejsce zdarzenia i na czas działań chwilowo wstrzymano ruch na skrzyżowaniu ulic Górna, Podgórna i al. Niepodległości. Kierowcy, z którym niełatwo było się porozumieć, zakazano jazdy w dół, w kierunku ul. Wrocławskiej. Skorzystano ze znajdującej się skrzyni z piaskiem. Straż miejska zabezpieczona w łopatę, pomogą podsypać piasek pod koła samochodu. Wszystko po to, żeby umożliwić bezpieczne wycofanie pojazdu ciężarowego.

- Zadzwoniłem do odpowiedzialnych za utrzymanie dróg, prosząc o przysłanie piaskarki z zakładu gospodarki komunalnej. Po kilku minutach pojawiła się z mieszaniną soli i piasku, którą w dużej ilości wysypano na nawierzchnię ul. Podgórnej oraz skrzyżowania - uzupełnia szef gostyńskiej straży miejskiej.

Dzięki temu wykonanie manewru cofania stało się możliwe. Kiedy ciężarowe auto z chłodnią, wypełnioną żywnością znalazło się w bezpiecznym miejscu, kierowcę skierowano w stronę ul. Wielkopolskiej, żeby mógł bezpiecznie dojechać do wyznaczonego celu.

Tego dnia warunki atmosferyczne nie były sprzyjające, nawierzchnię jezdni pokrywał lód Na miejsce wezwano piaskarkę z ZGKiM w Gostyniu, która posypała wskazany teren dużą ilością piasku, poprawiając przyczepność nawierzchni.

https://gostynska.pl/wiadomosci/pijany-65-latek-dachowal-w-rowie-dostal-wysoka-grzywne-i-sadowy-zakaz/JErjN1G0dKHrgChSYpXk
Idź do oryginalnego materiału