O patologii w Szpitalu Południowym wiedziało kierownictwo. "Dyrektor robiła wielkie oczy"
Zdjęcie: Rynek śmierci w Szpitalu Południowym. Dyrektor robiła wielkie oczy
— Przyjęli nas pani doktor Agata Kusz-Rynkun i pan doktor patomorfolog w takiej jakby sali konferencyjnej. Bratowa wyjęła kartkę, na której notowała propozycje pana z prosektorium, a ja mówiłam, czego doświadczyłam. Pani doktor była zdziwiona, robiła wielkie oczy tak, jakby słyszała o tym pierwszy raz — mówi Onetowi Małgorzata Niziołek, która o patologiach w prosektorium Szpitala Południowego informowała samo kierownictwo placówki już wiosną zeszłego roku.

1 miesiąc temu













