O tym, iż ktoś krzywdził jej synka, dowiedziała się z sądu. Dyrektorka domu dziecka nabrała wody w usta

4 godzin temu
Dyrektorka domu dziecka nie powiadomiła Marii, iż jej syn jest krzywdzony przez innego chłopca. Dowiedziała się dopiero z sądowego pisma. Kiedy chciała wyjaśnić sprawę i zgłosiła się do "Wyborczej", ta sama dyrektorka kazała jej wpłacić 10 tys. zł na fundację charytatywną.
Idź do oryginalnego materiału